Projekt ustawy Kai Godek – uszczelnianie piekła kobiet

| 1 stycznia 2023
Stare hasło – wciąż aktualne

W grudniu 2022 roku Fundacja „Życie i Rodzina”, wraz z Kają Godek, złożyła w Sejmie obywatelski projekt ustawy zatytułowanej: „Aborcja to zabójstwo”. Przewiduje on stawianie zarzutów prokuratorskich i karę więzienia do dwóch lat za samo informowanie o możliwości przerwania ciąży na terenie kraju i poza jego granicami.

Polskie przepisy aborcyjne należą do jednych z najsurowszych na świecie, ale aborcja dla kobiety wciąż nie jest penalizowana. Taki stan prawny to sól w oku działaczy anti-choice. Stąd proponowana nowelizacja, która ma zasadniczo ograniczyć dostęp do informacji o tym, że przerywając własną ciążę, kobieta nie popełnia przestępstwa.

Zgodnie z projektem ustawy na terenie kraju i poza jego granicami zakazane będą również „publiczne propagowanie jakichkolwiek działań dotyczących możliwości przerwania ciąży” i „publiczne nawoływanie do przerwania ciąży” oraz „produkowanie, utrwalanie, sprowadzanie, nabywanie, przechowywanie, posiadanie, prezentowanie, przewożenie lub przesyłanie druku, nagrań lub innych przedmiotów lub nośników danych” zawierających w kontekście przerywania ciąży treści odpowiednio o charakterze informującym, propagującym bądź nakłaniającym.

W projekcie, za nakłanianie do przerywania ciąży, przewidziana jest kara do trzech lat pozbawienia wolności. Od 6 miesięcy do trzech lat grozi za nakłanianie do przerywania ciąży, „gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej”, a jeśli w następstwie aborcji kobieta umrze, kara wzrasta nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Walka trwa

W styczniu mijają dwa lata od opublikowania wyroku propisowskiego Trybunału Konstytucyjnego, który w barbarzyński sposób zaostrzył przepisy aborcyjne w Polsce. Obowiązujące prawo zabrania obecnie przeprowadzania zabiegu aborcji nawet w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Wyrok Trybunału to sukces środowisk antyaborcyjnych i prawicowych, które od wielu lat prowadzą szeroką kampanię na rzecz odebrania osobom w ciąży prawa do decydowania o swoim ciele.

Podobnie jak uchylenie w czerwcu 2022 roku przez Sąd Najwyższy w Stanach Zjednoczonych orzeczenia Roe vs. Wade, które przez prawie 50 lat gwarantowało dostęp do aborcji, stanowi to trzeźwiące przypomnienie, że prawa mogą nam zostać w każdej chwili odebrane.

Tak w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych bezpardonowe ataki na prawa reprodukcyjne kobiet spotkały się z masowymi protestami.

Jednocześnie w ujęciu globalnym ruch na rzecz wyzwolenia kobiet przybiera na sile. W czasie ostatnich 25 lat, poza Polską i USA, przepisy aborcyjne zaostrzono jeszcze tylko w dwóch innych krajach, Salwadorze i Nikaragui. W tym samym okresie ponad 50 krajów zliberalizowało swoje ustawy aborcyjne. Ostatnie przykłady zwycięskich kampanii na rzecz legalnej i bezpiecznej aborcji obejmują takie państwa, jak Argentyna, Urugwaj, Kolumbia, Irlandia, Korea Południowa, Mozambik, Cypr, Islandia, Nowa Zelandia i Tajlandia.

Prawa reprodukcyjne i kapitalizm

Według szacunków w Polsce kobiety dokonują ok. 100-200 tysięcy aborcji rocznie. Inne statystyki mówią o tym, że jedna na trzy ciąże w Polsce kończy się jej przerwaniem.

Aborcja to powszechne doświadczenie, znane ludzkości od czasów jej zarania. Opresja kobiet w społeczeństwie klasowym, także w jego wersji kapitalistycznej, jest jednak tak bardzo zakorzeniona, że na całym świecie od lat trzeba toczyć walkę o dostęp do bezpłatnej, bezpiecznej i legalnej aborcji. Prawa reprodukcyjne są przedmiotem okrutnych manipulacji ze strony rządzących. Z jednej strony kobiety są w wielu miejscach świata (także w Polsce) zmuszane do rodzenia zdeformowanych płodów. Zdarzają się tragiczne przypadki śmierci osób w ciąży, gdyż ich życie jest uznawane za mniej ważne niż przetrwanie płodu. Z drugiej strony w 2010 r. ujawniono przypadki przymusowej sterylizacji kobiet osadzonych w amerykańskich więzieniach, a w przeszłości przymusowa sterylizacja była doświadczeniem wielu kobiet z mniejszości etnicznych.

Prawo do aborcji, spośród ogółu praw reprodukcyjnych (w tym dostępu do antykoncepcji, edukacji seksualnej itp.), ma obecnie zasadnicze znaczenie w wywalczeniu wyzwolenia kobiet z wszelkich krępujących je struktur opresji. Należą do nich m. in. dyskryminacja na rynku pracy, jak i podwójny wyzysk kobiet – jako tych osób, które oprócz pracy zarobkowej wykonują nieodpłatnie większość pracy opiekuńczej przy dzieciach i starszych członkach rodziny.

Na straży tych struktur stoi cały arsenał ideologiczny, którego wspólnym mianownikiem ma być natura i tradycyjna rodzina.

Mobilizując się do walki o podstawowe prawa kobiet i wszystkich osób mogących zachodzić w ciążę, warto pamiętać, że wspólnym mianownikiem opresji jest to, jak zorganizowane jest społeczeństwo w kapitalizmie, a zwłaszcza jak organizuje ono opiekę nad dziećmi.

A także, że wspólnym mianownikiem wywierania skutecznej oddolnej presji jest nasza solidarność i jedność.

Agnieszka Kaleta

Tags:

Category: Gazeta - styczeń 2023

Comments are closed.