WALKA Z FASZYZMEM: Mussolini i narodziny faszyzmu

| 1 listopada 2022
Mussolini w czasie “marszu na Rzym”.
Mussolini w czasie “marszu na Rzym”.

Marsz na Rzym miał być powstaniem, który 100 lat temu, 28 października 1922 r., miał wynieść Benito Mussoliniego do władzy. Tyle tylko, że wszystko potoczyło się inaczej.

Większość faszystów nie przybyła we wskazanym dniu, a ci, którzy przybyli, kulili się żałośnie w ulewnym deszczu. Oddziały faszystów zostały rozbite w potyczkach w Cremonie i Pizie.

Faszyści szykowali się do ataku we Florencji, ale okazało się, że generał Armando Diaz, naczelny dowódca włoskich sił zbrojnych, przygotowuje tam bankiet na cześć Mussoliniego. Atak został pospiesznie przekształcony w paradę, do której przyłączyły się oddziały rządowe.

W Rzymie król wyraził zgodę na opór. Przerwano linie kolejowe, zablokowano drogi. Jednak ostatecznie odmówił udzielenia zgody na ogłoszenie stanu wojennego, a rząd podał się do dymisji. Miasta broniło 12 tys. żołnierzy, którym nakazano nie używać siły. Król powierzył jednemu z prawicowych polityków misję utworzenia rządu, ale gdy Mussolini nie przystał na propozycję jego współtworzenia, sam został mianowany premierem.

„Zamach” odbył się w pełni otwarcie. Ostatecznie jedynym „najazdem” na Rzym był przyjazd pociągu sypialnego z Mediolanu z Mussolinim na pokładzie. Władza została przekazana faszystom, ponieważ kapitalistów przeraziły sukcesy ruchu robotniczego, który przejmował fabryki w okresie „czerwonego dwulecia” (1919–1920).

Włoska klasa posiadająca była sparaliżowana strachem do tego stopnia, że szef Fiata sam zaproponował oddanie swoich fabryk robotnikom. Jednak niezdolność włoskiej lewicy do przekształcenia ruchu w skuteczną rewolucję miała katastrofalne konsekwencje. Historyk John Foot szacuje, że Mussolini był odpowiedzialny za milion ofiar w kraju i za granicą.

Zaledwie kilka lat wcześniej Włochy musiały zmierzyć się z katastrofą I wojny światowej. Towarzyszył jej jednak szaleńczy rozwój przemysłowy. Pod koniec wojny było już pół miliona robotników przemysłu maszynowego, a związki zawodowe rozrosły się do trzech milionów członków. Jednocześnie jednak inflacja spowodowała spadek stopy życia. Miały także miejsce poważne niedobory żywności.

Nastąpił wybuch buntu klasy pracowniczej, co zachwiało porządkiem politycznym. Przemysłowcy z północy utożsamiali się z Partią Liberalną. Blok katolicki reprezentował starsze kręgi klasy panującej – te związane z rolnictwem. Jednak wszystkich rozgrywał najpotężniejszy wówczas polityk – Giovanni Giolitti.

Miał on spore sukcesy w zdobywaniu poparcia kierownictwa Partii Socjalistycznej (PSI) i największej federacji związków zawodowych – CGL. Mussolini został wcześniej wyrzucony z Partii Socjalistycznej za poparcie dla wojny. Aby móc szerzyć faszystowską ideologię, zaczął wydawać nową gazetę finansowaną przez szefów przemysłu stoczniowego i brytyjski wywiad.

W kwietniu 1919 r. doszło do pierwszego ataku zorganizowanego oddziału faszystów, którzy podpalili redakcję gazety socjalistycznej „Avanti” w Mediolanie. W wyniku zamachu zginęły cztery osoby. We wrześniu 1919 r. zgodnie z traktatem wersalskim włoskie wojska zaczęły wycofywać się z miasta Fiume. Pozostało w nim jednak 2000 zbuntowanych żołnierzy pod dowództwem poety-nacjonalisty Gabriele D’Annunzia.

Rząd zdecydował się na negocjacje, co umocniło pozycję faszystów. Jednak wtedy jeszcze kapitaliści nie chcieli, by ci przejęli władzę. Jak ujął to jeden z historyków włoskiego faszyzmu: „dopóki bogaci pozostawali w defensywie, faszyzm nie odnosił nawet skromnych sukcesów”.

Gdy we wrześniu 1920 r. szefowie branży maszynowej odpowiedzieli na strajk lokautem, pół miliona robotników przejęło fabryki i ogłosiło w nich kontrolę robotniczą. W wyborach krajowych PSI uzyskała największe poparcie ze wszystkich partii, zdobywając 156 mandatów.

Organizowane w Turynie okupacje wprowadzały element dwuwładzy, ponieważ siła klasy pracowniczej przeciwstawiała się władzy oficjalnego rządu, a uzbrojeni robotnicy bronili fabryk. Na wspólnej konferencji w Mediolanie liderzy CGL zadeklarowali, że oddadzą ster PSI, jeśli partia zgodzi się wzniecić rewolucję. PSI odrzuciła propozycję.

W związku z tym federacja porozumiała się z rządem, który obiecał powołanie wspólnej komisji związków i pracodawców, która miała sprawować kontrolę nad przemysłem. Wkrótce potem związkowcy zakończyli okupacje fabryk. Równolegle następowały przejęcia ziemi przez chłopów, a robotnicy rolni tworzyli bojowe związki zawodowe, którym udawało się wywalczyć znaczne ustępstwa.

Właściciele ziemscy skarżyli się na brak rządowej ochrony, a przemysłowcy byli gotowi zrobić wszystko, by uchronić się przed groźbą utraty kontroli na rzecz robotników. Obie te grupy skierowały wzrok na uzbrojone bojówki faszystów Mussoliniego, a wtedy popłynęły do niego szerokim strumieniem pieniądze od bogaczy. Zima 1920 i wiosna 1921 r. były decydujące. Faszystowskie oddziały prowadziły wtedy systematyczną kampanię brutalnego terroru przeciw socjalistom.

Co ważne, faszyści otrzymali też wsparcie wojska. Szef sztabu poinstruował, że zdemobilizowani oficerowie – około 60 tys. mężczyzn – powinni dołączyć do faszystowskich oddziałów. W obliczu trwającego załamania gospodarczego pracodawcy przeszli do ofensywy. W styczniu 1921 r. bezrobocie wzrosło do 600 tys. osób. Szefowie domagali się, aby rząd ratował ich, obniżając podatki i przyznając im dofinansowania.

Mussolini spełniał wszystkie żądania kapitalistów, koncentrując się na ich niezadowoleniu z rządowej polityki kooptowania członków PSI i CGL. Z kolei główny nurt prawicy próbował kooptować faszystów w nadziei, że oddanie im wpływu na politykę parlamentarną pozwoli ich okiełznać.

Wiosną 1921 r. Giolitti przeprowadził wybory. Sam dołączył do „bloku narodowego”, z którego startował Mussolini. W wyborach mandaty otrzymało 30 faszystów. Na początku 1922 r. faszystowskie oddziały, które mogły liczyć kilka tysięcy członków, sterroryzowały wieś. W sierpniu 1922 r. faszyści poczuli się na tyle silni, że zdecydowali się przejąć władzę w Mediolanie i Livorno – w obu przypadkach w radach większość mieli socjaliści.

Zajęli także doki w Genui, aby rozbić związek zawodowy, oraz podpalali siedziby lewicowych gazet. Kręgi włoskiej klasy kapitalistycznej podjęły zdecydowane kroki. Jak ujął to historyk-anarchista Daniel Guerin, 28 października „odbyło się kilka bardzo burzliwych narad szefów z Generalnej Federacji Przemysłu z Mussolinim.

Prezesi ze Zrzeszenia Banków, którzy sfinansowali marsz na Rzym, oraz dyrektorzy z Federacji Przemysłu i Federacji Rolnictwa telegrafowali do Rzymu, aby przekazać, że ich zdaniem jedynym możliwym rozwiązaniem jest rząd Mussoliniego”.

Również papież ogłosił swoje poparcie dla Mussoliniego. Liderzy socjalistów i związków zawodowych odmówili mobilizacji przeciwko faszystowskiemu zagrożeniu. W marcu 1921 r. przywódca socjalistów Giacomo Matteotti radził: „zostańcie w domu, nie reagujcie na prowokacje – czasem milczenie, a nawet tchórzostwo stają się czynami heroicznymi”.

Wobec kapitulacji kierownictw PSI i CGL ludzie lewicy i byli żołnierze zaczęli tworzyć antyfaszystowską milicję o nazwie „Arditi del Popolo” (Śmiałkowie Ludu). Gdzieniegdzie udało im się zdobyć przewagę, jak w Parmie, gdzie w sierpniu 1922 r. zorganizowali masową akcję, w wyniku której udało się wypchnąć tysiące Czarnych Koszul Mussoliniego.

PSI zdecydowała się jednak na podpisanie „porozumienia pokojowego” z Mussolinim. Obie strony obiecały rozbrojenie. Władze wykorzystały to jako pretekst do nalotów na organizacje robotnicze. W lutym 1922 r. doszło do zawiązania sojuszu federacji CGL z innymi związkami zawodowymi w „obronie demokracji”. 31 lipca wezwano do strajku generalnego, który miał się odbyć następnego dnia, ale niemal natychmiast go odwołano.

Następnie przystąpiono do negocjacji z Mussolinim i do czasu marszu na Rzym rozważano jego propozycję teki w gabinecie. W styczniu 1921 r. od PSI odłączyła się partia komunistyczna z 40 tys. członków. Liderem tej grupy był Amadeo Bordiga, który z zasady sprzeciwiał się jakiejkolwiek współpracy z socjalistami.

Bordiga odrzucał wizję przejęcia władzy przez faszystów, ponieważ uważał, że kompromis między partiami kapitalistów jest nieunikniony. Wynikało to z zaprzeczenia, jakoby faszyzm stanowił szczególne zagrożenie i przekonania, że jest on po prostu jedną z form rządów burżuazji.

Mussolini dysponował wtedy w parlamencie mniejszością liczącą 35 mandatów. Aby ustanowić dyktaturę, musiał osłabić swoich sojuszników. Przejął pełną kontrolę nad podatkami oraz możliwością reorganizacji państwa, w tym sądów, wojska i szkół.

W grudniu 1922 r. Mussolini nakazał aresztowanie komunistów, a w 1924 r. zamordowanie socjalisty Matteottiego. Reakcja na te wydarzenia groziła jego obaleniem.

Wybuchły spontaniczne demonstracje, ale socjaliści zmarnowali okazję, po prostu opuszczając gmach parlamentu. Mussolini kpił z nich, pytając: „Czy wzywają do strajków generalnych, czy chociażby branżowych? Czy organizują demonstracje na ulicach? Czy próbują wywołać bunt w wojsku? Nic z tych rzeczy”.

Faszystowskie bojówki rzuciły się wściekle na liberałów, niszcząc prasy drukarskie ich gazet. W październiku 1925 r. zostali zdelegalizowani socjaliści, a następnie wszystkie partie opozycyjne. Chaotyczny w swoim przebiegu marsz na Rzym ostatecznie zakończył się sukcesem.

Simon Basketter

Tłumaczył Łukasz Wiewiór

Tags:

Category: Gazeta - listopad 2022, Gazeta - listopad 2022 - cd.

Comments are closed.