Nie dla rasizmu rządu. WSZYSCY uchodźcy mile widziani!

| 1 lipca 2022
20.06.22. RPO stoi na powierzchni 2 m².
20.06.22. RPO stoi na powierzchni 2 m².

Rząd chwali się, jak to Polska jest na świecie postrzegana jako kraj przyjazny dla uchodźców. Według oficjalnych danych pod koniec czerwca, od dnia rosyjskiej inwazji 24 lutego, 4,318 mln osób przekroczyło ukraińsko-polską granicę z Ukrainy z czego półtora miliona to szacowana liczba osób „na dłużej przebywających”. Wielu mieszkańców Polski zdecydowało się ich przyjąć do swoich domów i mieszkań.

Jednak pomoc dla Ukraińców jest coraz bardziej ograniczona. Kończą się wypłaty 40 zł za przyjęcie uchodźcy z Ukrainy. Tylko nielicznym świadczenia będą przedłużane. Ukraińcy są eksmitowani z hoteli i ośrodków.

Niemniej w porównaniu z Ukraińcami zupełnie odmienna retoryka i sposób traktowania spotyka uchodźców przekraczających granicę białoruską. Interesy geopolityczne sprawiają, że rasizm nie jest oficjalnie usankcjonowany w przypadku Ukraińców – w przypadku tych „innych” okrutny rasizm jest na porządku dziennym.

Uchodźcy z białoruskiej granicy są uwięzieni w strasznych warunkach w ośrodkach zamkniętych.

Dowiadujemy się o coraz to nowych skandalicznych faktach. Z okazji przypadającego 20 czerwca Światowego Dnia Uchodźców Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił szokujący raport, który powstał na podstawie 15 niezapowiedzianych kontroli (od 30 sierpnia 2021 r. do kwietnia 2022 r.) w 8 ośrodkach zamkniętych.

„Usłyszałem kilka oświadczeń: wolałbym być w więzieniu, bo przynajmniej wiedziałbym, kiedy je opuszczę”, powiedział autor raportu, Michał Żłobecki z działającego w biurze RPO Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT).

W rozporządzeniu z 13 sierpnia 2021 r. MSWiA czytamy, że „powierzchnia mieszkalna dla osadzonych w ośrodkach dla cudzoziemców nie może wynosić mniej niż 2 m kwadratowe na osobę”. Czyli może wynieść 2 metry kwadratowe. Więźniom w zakładach karnych oficjalnie przysługują 3 metry kwadratowe. Dla jednych i drugich to oczywiście za mało. Jednak widzimy, jak daleko państwo polskie jest gotowe się posunąć, by upokorzyć uchodźców i narzucić im nieznośne warunki życia.

Czasami nie spełnia się warunków nawet 2 metrów kwadratowych. Podczas kontroli pracownicy KMPT odkryli, że w niektórych ośrodkach jest jeszcze mniej „powierzchni mieszkalnej”.

O ośrodkach zamkniętych i ludziach w nimi uwięzionych tak mówi Kamil Kamiński, psycholog związany z fundacją Polskie Forum Migracyjne oraz z inicjatywą Chlebem i Solą:

„Osoby spędzają tam wiele miesięcy, niektórzy nawet rok, choć zgodnie z prawem powinni tam przebywać możliwie jak najkrócej. (…) Już samo przyjęcie do niego jest traumatyczne. Na wejściu trzeba się rozebrać, poddać przeszukaniu. W tej procedurze uczestniczą także dzieci. Ośrodek otoczony jest siatką i drutem żyletkowym. Niektóre budynki mają kraty w oknach. Strażnicy są w mundurach. Panuje rygor, posiłki wydawane są w ściśle określonych godzinach. W każdej chwili strażnik graniczny może wejść do pokoju, przeszukać go. (…) Osoby, które tam trafiają, w kraju pochodzenia często doświadczyły przemocy albo były jej świadkami. Część z nich to ofiary wojny, opresyjnych reżimów. Mają za sobą trudną drogę do Polski”.

Ośrodek zamknięty w Wędrzynie powstał na poligonie wojskowym skąd słychać wystrzały z broni palnej. Kamiński mówi: „Nie trzeba być psychologiem, żeby wiedzieć, jaki to ma wpływ na przykład na kogoś, kto właśnie uciekł z Afganistanu albo z Syrii” i dodaje „Jedno z dzieci, które konsultowałem, osiwiało. Po dziesięciu miesiącach w ośrodku strzeżonym pojawiły się na jego głowie pasma białych włosów”.

Rasizm Zachodu

Nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla pisowskiego rządu zauważenie, że podobne rzeczy się dzieją w innych krajach. Najbogatsze kraje państwa świata stosują najokrutniejsze metody. Najkrwawsza granica świata – Morze Śródziemne – jest morskim cmentarzem (patrz ramka).

W zeszłym roku premier „postępowej” Danii, socjaldemokratka Mette Frederiksen, oświadczyła, że jej ambicją jest, by jej kraj w ogóle nie udzielał azylu uchodźcom.

W Brytanii prawicowy rząd Borisa Johnsona zamierza wysłać uchodźców do Rwandy. W USA, tak jak w Europie, stosowane są brutalne push-backi na granicy z Meksykiem. Rozdzielane są rodziny, a dzieci trzyma się w klatkach.

Od dwóch dekad Australia transportuje uchodźców siłą na wyspy Pacyfiku. Od momentu rozpoczęcia drugiej wersji procedury „offshore” w sierpniu 2012 r. do czerwca tego roku, rząd australijski wysłał 4 183 osoby do Nauru lub Papui Nowej Gwinei. Dopiero co powstały nowy rząd socjaldemokratyczny rząd Partii Pracy ogłosił, że zamierza kontynuować brutalną politykę wobec uchodźców. W jej wyniku dochodziło do śmierci dzieci i samobójstw.

Musimy zarówno zwalczać pisowski rasizm wobec uchodźców i migrantów, jak i zauważyć, że rasizm jest nie tylko częścią kapitalistycznego świata, ale jego częścią niezbędną.

Kapitalizm

Rasizm powstał wraz z kapitalizmem. Usprawiedliwiał transatlantycki handel niewolnikami i imperialistyczny, kolonialny podbój całego świata oraz łamał solidarność pracowniczą.

Kapitalizm nie może utrzymywać się tylko przemocą. Panujący muszą przekonywać większość wyzyskiwanych, że tworzą z nimi wspólnotę mającą wspólnych wrogów.

Szukają więc różnych kozłów ofiarnych jako wskazywanego celu nienawiści dla milionów wyzyskiwanych.

Im gorsze warunki życia tych milionów, tym ostrzejsze ataki – na uchodźców, migrantów, mieszkańców innych państw, z którymi władze są w konflikcie, osoby LGBT+, kobiety domagające się aborcji, wyznawców innych religii. Musimy odrzucić i zwalczać wszystkie te podziały.

W ruchu antyrasistowskim powinniśmy dziś wspierać uchodźców prowadzących strajki głodowe i organizować protesty uliczne przeciwko rasizmowi – zarówno ze strony rządu, jak i faszystów.

Jednak jeśli chcemy bezpowrotnie pozbyć się rasizmu i nacjonalizmu, musimy obalić kapitalizm i stworzyć system socjalizmu oddolnego, który ich nie potrzebuje.

Andrzej Żebrowski

Masakra migrantów w Melilli – protesty w Hiszpanii

26.06.22 Barcelona
26.06.22 Barcelona

Polityka Twierdzy Europa doprowadziła do kolejnych masowych zabójstw. 24 czerwca co najmniej 37 migrantów zostało zabitych, próbując dotrzeć do hiszpańskiej Melilli.

Zabójcy to marokańskie siły bezpieczeństwa działające wspólnie z hiszpańską policją i paramilitarną Gwardią Cywilną.

Melilla i Ceuta to dziedzictwo kolonialne – dwa hiszpańskie eksklawy graniczące z Marokiem w Afryce Północnej. Hiszpania i Maroko uszczelniają granicę za pomocą 10-metrowego żelaznego muru, drutu kolczastego i wież strażniczych.

Migranci zostali okrążeni, pchnięci z powrotem na marokańską stronę i spałowani na śmierć. Ciała zabitych i rannych były rozrzucane jak worki na śmieci i leżały zignorowane na ziemi.

Socjaldemokratyczny premier Hiszpanii Pedro Sánchez nazwał próbę wtargnięcia do Melilli „atakiem na integralność terytorialną” państwa hisz- pańskiego. Winą za to obarczył „mafie przemytników ludzi”.

W rzeczywistości handlarze zyskują dzięki granicom i prawu, które powstrzymuje migrantów. A to właśnie przemoc państw hiszpańskiego i marokańskiego oznacza zabójstwa ludzi, próbujących przekroczyć granicę.

W polskich mediach na pierwszym miejscu w nagłówkach stawiało się „próby wtargnięcia migrantów” – zabici byli drugorzędni.

Po naciskach Hiszpanii rząd marokański jest obecnie odpowiedzialny za granicę. W zamian Hiszpania wsparła ostatnio Maroko w odmowie przyznania prawa do samostanowienia mieszkańcom Sahary Zachodniej.

Protesty

26 czerwca w całej Hiszpanii wybuchły protesty przeciwko masakrze. Antyrasiści zorganizowali demonstracje m. in. w Barcelonie, Madrycie, Walencji, Bilbao, Sewilli, Granadzie, Kadyksie, Mataró i Saragossie. Planowane są kolejne protesty.

Śmiercionośna polityka Twierdzy Europa

Pod maską udawanej troski i humanitaryzmu Unia Europejska od dziesięcioleci prowadzi śmiercionośną politykę wobec migrantów i uchodźców.

Wg urzędu ONZ ds. uchodźców UNHCR, tylko w zeszłym roku 3079 osób zginęło lub zaginęło podczas próby przepłynięcia Morza Śródziemnego i Atlantyku, w nadziei na dotarcie do Europy.

Organizacja pozarządowa „ZJEDNOCZENI przeciwko śmierci uchodźców” (UNITED Against Refugee Deaths) podaje na podstawie swoich badań oraz raportów organizacji lokalnych, badaczy, dziennikarzy i lokalnych ekspertów, że od 1993 r. do końca maja 2022 r. co najmniej 48 647 osób zginęło próbując dotrzeć do Europy.

Tags:

Category: Gazeta - lipiec-sierpień 2022

Comments are closed.