Drożyzna – odpowiedź pracownicza

| 1 lipca 2022
25.06.22 Parada Równości w Warszawie. Co Parada ma wspólnego z walką pracowniczą ze skutkami inflacji? Sprzeciw wobec dyskryminacji jest konieczny, aby podważyć rządowe próby podzielenia nas, tak jak w przypadku transfobicznej wypowiedzi Kaczyńskiego tego samego dnia.
25.06.22 Parada Równości w Warszawie. Co Parada ma wspólnego z walką pracowniczą ze skutkami inflacji? Sprzeciw wobec dyskryminacji jest konieczny, aby podważyć rządowe próby podzielenia nas, tak jak w przypadku transfobicznej wypowiedzi Kaczyńskiego tego samego dnia.

Pisowski szef Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński nie jest osamotniony. Jego odpowiednicy w najważniejszych bankach świata również starają się ograniczyć inflację poprzez podniesienie stóp procentowych.

Dotyczy do banków centralnych w USA, Brytanii, Szwajcarii i innych państwach. Europejski Bank Centralny ma podnieść stopy procentowe w lipcu. To pierwsza podwyżka od 11 lat. EBC dodaje, że we wrześniu prawdopodobnie będzie kolejny wzrost stóp.

W gazecie światowego biznesu Financial Times (16 czerwca) czytamy dosadne wyjaśnienie tej polityki finansowej: “Powoduje, że kredyt jest droższy, więc firmy mniej inwestują, a konsumenci mniej wydają. Sprawia, że ceny aktywów spadają, a rynki aktywów stają się mniej płynne, więc firmy i gospodarstwa domowe stają się biedniejsze i mniej skłonne do wydatków. Powoduje, że ludzie nie są zatrudniani i są zwalniani. Robi to w sposób dość bezwzględny. To nie jest skalpel, to jest młot pneumatyczny. Rozbija wszystko”.

Może i rozbija wszystko, jednak najbardziej cierpią najbiedniejsi i zwykli pracownicy.

Same podniesienie stóp procentowych nie zmniejszy poziomu inflacji – czyli drożyzny. Jak zauważył w swoim blogu brytyjski marksista Michael Roberts: „Podwyżki stóp procentowych nie pozwolą na opanowanie inflacji – chyba, że dojdzie do załamania koniunktury lub recesji. Polityka agresywnych podwyżek stóp procentowych pod koniec lat 70. prowadzona przez ówczesnego prezesa Fed [banku centralnego USA] Paula Volckera jest często przywoływana jako dowód na to, że banki centralne mogą obniżyć inflację. W rzeczywistości podwyżki Volckera przyczyniły się jedynie do wywołania jednego z najcięższych kryzysów (1980-82) w drugiej połowie XX wieku, który ostatecznie zdziesiątkował sektory produkcyjne największych rozwiniętych gospodarek. To właśnie recesja, spadek produkcji i wzrost bezrobocia doprowadziły w końcu do spadku inflacji”.

Na Globalnym Południu oznaczało to kryzys zadłużenia. Najbiedniejsze kraje świata musiały ciąć i tak mizerne wydatki socjalne, by pożyczyć pieniądze od zachodnich instytucji finansowych.

Także w czerwcu, w artykule redakcyjnym Financial Times stwierdził, że obecnie „wybór to stagflacja lub depresja deflacyjna”. Innymi słowy albo stagnacja gospodarcza plus drożyzna, albo kolejny kryzys, kolejna recesja.

Cudowne leki też nie działają. „Widzimy jak perspektywa szybkiego wzrostu stóp procentowych uderzyła w inną wielką bańkę na rynku aktywów finansowych: w kryptowaluty. Przykładowo ceny Bitcoina spadły o 45% w ciągu roku. To kolejny dowód na to, że kryptowaluty nie są pieniądzem alternatywnym wobec walut tworzonych przez państwo, ale po prostu kolejnym spekulacyjnym aktywem finansowym” – trafnie stwierdza Roberts.

Nawet lewicowi parlamentarzyści mają swoje magiczne recepty. Adrian Zandberg i jego partia Lewica Razem od jakiegoś czasu przekonują, że energia jądrowa może przyczynić się do ratowania świata od katastrofy klimatycznej. Nie mają racji. Energia jądrowa jest niebezpieczna sama w sobie – tam gdzie jest produkowana może przecież dojść do katastrofy, a jej odpady mogą pozostać radioaktywne i niebezpieczne dla zdrowia ludzkiego przez tysiące lat. Jak wskazuje nazwa, energia atomowa może być również pierwszym krokiem w produkowaniu broni atomowej.

Jednak mówimy o inflacji. Tu też Zandberg twierdzi, że stosowanie energetyki nuklearnej może obniżyć inflację. Przykładem Francja, która jest jednym z czołowych użytkowników energii jądrowej na świecie i ma niższą inflację niż Polska. Warto jednak przypomnieć, że francuska inflacja jest najwyższa od prawie 40 lat. To samo dotyczy jeszcze większego użytkownika energii nuklearnej – Stanów Zjednoczonych. Z tym, że w USA obecna inflacja jest najwyższa od nieco ponad 40 lat.

Pracowniczy punkt widzenia

Rządzący starają się złagodzić pracowniczy gniew wobec drożyzny pustymi obietnicami, jednocześnie wznie- cając rasizm, homofobię i inne formy uderzania w kozły ofiarne. Rzucają pracownikom w oczy ideologiczny pył, twierdząc, że korzystają z wiedzy specjalistycznej ekspertów, nieosiągalnej dla zwykłych śmiertelników.

Po stronie pracowniczej trzeba zrozumieć, że gospodarka kapitalistyczna nie może uciec od kolejnych kryzysów. Nie ma cudownych leków – ani brutalnych neoliberalnych, ani „narodowych”, ani socjaldemokra- tycznych, opartych na myśleniu życzeniowym – które mogłyby wyleczyć kapitalizm z zawirowań gospodarczych i recesji.

Musimy dbać o swoje interesy jako pracownicy i pokazać, że jesteśmy silniejsi od ludzi biznesu i rządu – że potrafimy się organizować.

Trzeba uniezależnić się od klasy panującej. Pierwszym krokiem jest walka tu i teraz, wygrywanie dzisiejszych bitew z szefami, tym samym obrona swoich warunków życia. Na stronie 10 w tej gazecie przeczytamy o przykładach walki w dzisiejszej Polsce. Są to przykłady do naśladowania i rozprzestrzenienia.

W dalszej perspektywie prawdziwa nadzieja znajduje się w powstaniu wielomilionowego ruchu pracowniczego z jasnym, antykapitalistycznym celem.

Jedynie wyrastająca z buntu na ulicach i w miejscach pracy demokracja pracownicza – na poziomie, lokalnym, krajowym i globalnym – może zastąpić kapitalizm.

Andrzej Żebrowski

Tags:

Category: Gazeta - lipiec-sierpień 2022

Comments are closed.