Imperializm i głód. Jak żywność jest używana jako broń

| 1 czerwca 2022
Jemen jest pozbawiony żywności (fot. Save the Children Kanada).
Jemen jest pozbawiony żywności (fot. Save the Children Kanada).

Stany Zjednoczone oskarżają obecnie Rosję o to, że gromadzi zapasy podstawowych produktów żywnościowych, jednocześnie pozwalając, by tony ukraińskiego zboża gniły w magazynach. Tworzy to perspektywę głodu w wielu krajach rozwijających się, zwłaszcza we wschodniej Afryce.

Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken powiedział: „Rosyjski rząd wydaje się uważać, że używając żywności jako broni, zdoła osiągnąć to, czego nie dokonał przy pomocy inwazji”.

Dodał też: „Miliony ludzi w Ukrainie wraz z milionami innych ludzi na całym świecie – ich zaopatrzenie w żywność stało się dosłownie zakładnikami rosyjskiego wojska”.

Jednak Blinken jest hipokrytą. Żywność zawsze była potężną bronią w wojnie imperialistycznej, a Stany Zjednoczone wiedzą o tym aż za dobrze. W wyniku destrukcyjnej wojny linie zaopatrzenia ulegają przecięciu i są niszczone, destrukcji ulega infrastruktura produkcji żywnościowej, a pracownicy uciekają ze stref konfliktu.

Zakłócenia sezonowych cykli wzrostu i sieci dystrybucji wywołują zubożenie populacji na całym świecie. Nawet jeśli żywność jest dostępna, oblężone rządy nie mogą lub nie chcą jej efektywnie dystrybuować.

Były sekretarz stanu USA Henry Kissinger powiedział podobno: „Kto kontroluje dostawy żywności, kontroluje ludzi”. Często poszczególne kraje produkują podstawowe produkty żywnościowe spożywane przez dużą część światowej populacji. Prawie 40 procent eksportu kukurydzy pochodzi z USA, a 30 procent ryżu uprawia się w Chinach.

Z Rosji i Ukrainy pochodzi łącznie 30 procent światowej produkcji pszenicy i 69 procent produkcji oleju słonecznikowego. Ponieważ tylko kilka państw kontroluje znaczną część globalnej podaży żywności, mają one dużą władzę. Oznacza to, że inne państwa zależą od nich w kwestii żywności, w wyniku czego są zmuszone np. umożliwić im budowę baz wojskowych na własnym terytorium i otworzyć przed nimi swe rynki.

Żywność to broń

Rosja nie jest pierwszą, która używa żywności jako imperialistycznej broni. W 1974 roku amerykański sekretarz rolnictwa Earl Butz powiedział:

„Żywność to broń. Jest to obecnie jedno z głównych narzędzi w naszym zestawie negocjacyjnym”. Pogląd ten, poparł jego następca John Block, który w 1980 roku powiedział: „Uważam, że żywność jest najpotężniejszą bronią, jaką mamy”.

Żywność jest utowarowiona, tak jak wszystko w kapitalizmie. W XVIII i XIX wieku utowarowienie żywności rozwinęło się w Wielkiej Brytanii po uchwaleniu ustaw o ogradzaniu ziemi. Ustawy te zniosły system rolnictwa na otwartych polach, wypędzając chłopów z ich ziemi, którą z kolei zagarniali bogaci właściciele ziemscy. Skutkiem tego była utrata niezależności [w produkcji środków utrzymania], którą niegdyś mieli ludzie. Ogradzanie było kluczem do rozwoju kapitalizmu. Robotnicy (bez)rolni byli zmuszeni do pracy zarobkowej, aby móc kupić żywność, którą kiedyś sami wytwarzali dla siebie. Inni osiedlali się w miastach, by pracować w fabrykach.

Narzędzie imperializmu

Umożliwiło to także klasie rządzącej na używanie żywności jako broni i narzędzia imperializmu. Podczas kolonizacji Ameryki osadnicy mieli nadzieję podbić centralne równiny, aby zbudować linie kolejowe. Spotkali się z oporem tych, którzy już tam mieszkali. Aby osiągnąć swój cel, generałowie zarządzili zabicie bizonów, kluczowego źródła białka dla rdzennych mieszkańców. Jeden generał powiedział: „Zabij każdego bizona, jakiego tylko możesz. Każdy martwy bizon, to Indianin, którego musi zniknąć”.

Populacja bizonów spadła z ponad 60 milionów pod koniec XVIII wieku do zaledwie 541 w 1889 roku. W rezultacie rdzenna populacja gwałtownie spadła. Podobną taktykę zastosowano, gdy brytyjscy koloniści podbili Australię. Rdzenni mieszkańcy zostali przymusowo usunięci z terenów łowieckich i jezior, gdzie kiedyś pozyskiwali żywność.

Żywność jako broń nie sprowadza się wyłącznie do szerzenia głodu. Czasami w interesie imperialistów jest dystrybucja dostaw żywności. Podczas zimnej wojny Stany Zjednoczone dostarczały różnym krajom żywność, aby związać je z kapitalizmem i trzymać z dala od rosnącego, państwowego kapitalizmu w radzieckim stylu.

Indie były głównym odbiorcą pomocy amerykańskiej w latach 50. i 60., której celem było odciągnąć je od stosunków ze Związkiem Radzieckim i powstrzymać rosnący tam ruch komunistyczny. Ten manewr umożliwił Stanom Zjednoczonym nawiązanie relacji handlowych i umocnienie potęgi militarnej w regionie.

Państwa imperialistyczne często wykorzystują klęskę żywiołową, taką jak trzęsienie ziemi, które nawiedziło Haiti w 2010 roku. Żywność nie została podarowana zrujnowanemu krajowi za darmo, lecz w zamian za większą ingerencję militarną USA.

Ograniczanie przez kapitalistów dostępu do żywności w celu spowodowania niedożywienia, głodu i ludobójstwa zachodziło niemal nieustannie w ostatnich dziesięcioleciach. W 1973 roku Stany Zjednoczone wstrzymały pomoc żywnościową dla Chile, które nie było w stanie samodzielnie wyprodukować żywności w ilości wystarczającej, aby odpowiednio wyżywić swą ludność. Ograniczenie eksportu żywności było częścią wysiłków USA na rzecz poparcia zamachu stanu, który obalił lewicowy rząd Salvadora Allende.

Sudan i Jemen

Sposób, w jaki żywność jest używana jako imperialistyczna broń, można również wyraźnie dostrzec w Sudanie – który niegdyś był uważany za kluczowego sojusznika Stanów Zjednoczonych we wschodniej Afryce. W 1983 roku wybuchła wojna domowa między siłami rządowymi a Ludową Armią Wyzwolenia Sudanu. Żywność była politycznie ważna. Rząd na szeroką skalę eksportował żywność w celu zdobycia obcych walut, którą mógł następnie przeznaczyć na wojsko. W rezultacie miliony ludzi uzależniły się od pomocy.

W 1990 r. rząd Sudanu błagał o 150 milionów dolarów pomocy żywnościowej. USA odrzuciły prośbę. Imperialiści często twierdzą, że eksport żywności jest zawieszony w odpowiedzi na zbrodnie wojenne lub zamachy stanu – jak miało to miejsce w Sudanie. Jednak nigdy nie ma to miejsca, gdy to ich sojusznicy popełniają zbrodnie.

Udzielanie pomocy rozdartemu wojną domową Jemenowi, jest prawie niemożliwe z powodu blokady kraju przez Arabię Saudyjską, która rozpoczęła się w 2015 roku, a nasiliła dwa lata później.

Arabia Saudyjska – kluczowy sojusznik i dostawca ropy naftowej na Zachód – zamknęła porty i bombardowała statki rybackie. W maju 2020 r. agencja ONZ UNICEF określiła Jemen jako „największy kryzys humanitarny na świecie”, ale zachodni imperialiści nie zareagowali sankcjami na zbrodnie Arabii Saudyjskiej.

Wielka Brytania sprzedała Arabii Saudyjskiej broń za co najmniej 8,4 miliarda funtów (a prawdopodobnie 20 miliardów funtów) od 2015 roku, a były prezydent Donald Trump autoryzował 110 miliardów dolarów. Większość pomocy udzielanej Jemenowi jest obecnie przekazywana przez organizacje charytatywne, takie jak Save the Children. Blokady i wycofywanie pomocy żywnościowej nigdy nie zachodzi po to, aby pomóc zwykłym ludziom. Tłamszenie ludzkich potrzeb to jednym z najokrutniejszych sposobów, w jaki imperializm może rozszerzać swe wpływy.

Blokady gospodarcze

Każde zagrożenie dla kapitalizmu i imperializmu, takie jak lewicowe rządy w Ameryce Południowej czy Afryce, spotyka się z blokadami gospodarczymi i wycofywaniem pomocy żywnościowej. Żywność powinna być dostępna dla wszystkich, ale nigdy tak nie będzie, dopóki większość dostaw będzie tkwić w rękach głównych imperialistycznych potęg, a sytuacja na pewno się pogorszy wraz z szybko narastającymi zmianami klimatycznymi.

Rząd Indii zawiesił eksport pszenicy w odpowiedzi na rosnące ceny żywności i rekordowo wysokie temperatury. W miarę zbliżania się lata Francja i inne kraje europejskie obawiają się nieurodzaju i ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak pożary i susze.

Jednak używanie żywności jako broni przez mocarstwa nie musi oznaczać wyłącznie głodu dla biednych. Może również prowadzić do oporu. Podczas głodu w Bengalu w 1943 r., na który pozwolili brytyjscy władcy, zwykli ludzie zbuntowali się, chwytając za broń i plądrując magazyny zbożowe. Był to zwiastun ostatecznej bitwy o niepodległość, w której kraj uwolnił się od Imperium Brytyjskiego.

Wybuchy wściekłości

Dzisiaj, gdy ceny żywności gwałtownie rosną, prawdopodobnie będzie więcej wybuchów wściekłości ze strony głodujących. Tylko w tym roku podwyżki cen doprowadziły do protestów w Sudanie i Iranie. Te walki mają potencjał obalenia dyktatorów i imperialistów, ale także sprawiają, że ludzie kwestionują system, który odmawia zaspokojenia ich elementarnych, umożliwiających życie potrzeb.

Aby to się skończyło, zapasy żywności muszą znaleźć się w rękach ludzi. Nie jest to łatwe zadanie. Oznacza ono demontaż systemu, który pozwala elitom gromadzić i dystrybuować zapasy. Rewolty i strajki przeciwko wojnie i rosnące koszty żywności, które widzieliśmy w całej historii, pokazują, że zmiana jest możliwa.

Sam Ord
Tłumaczył Michał Wysocki

Tags:

Category: Gazeta - czerwiec 2022

Comments are closed.