Nie dla rusofobii w kulturze i sporcie

| 1 maja 2022
Andriej Rublow
Andriej Rublow

Brutalna wojna rozpoczęta przez Rosję ponad dwa miesiące temu ma swoje odbicie w sferze kultury. Rosyjska imperialna machina chce skutecznie wymazać ukraińską kulturę nie tylko niszcząc ją fizycznie, tak jak bombardując teatr dramatyczny w Mariupolu, ale także usuwając naród ukraiński ze świadomości Rosjan.

W lutym Putin powiedział, że Ukraina nie ma własnej państwowości i że współczesna Ukraina została stworzona przez Rosję i Związek Radziecki. Jeszcze przed rozpoczęciem wojny, te dwa narody były zaangażowane w konflikt na płaszczyźnie ideologicznej i kulturowej. Ukraińska ustawa o mniejszościach narodowych, która weszła w życie na początku tego roku jawnie dyskryminuje pracowników, którzy nie władają językiem ukraińskim. Około 30 procent ludności na Ukrainie jest rosyjskojęzyczna.

Czajkowski

Agresja reżimu Putina na Ukrainę spowodowała wzrost nastrojów antyrosyjskich w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Szeroko pojęta rosyjska kultura stała się synonimem zbrodni Putina.

Taka postawa doprowadziła do absurdalnych sytuacji. Orkiestra Filharmoniczna w Cardiff wycięła Piotra Czajkowskiego (1840-1893) z nadchodzącego repertuaru.

Cały program, który uwzględniał Rok 1812 (uwertura) został usunięty z programu Filharmonii, tylko dlatego, że ten utwór koncertowy został skomponowany przez Rosjanina. Równie absurdalne byłoby zakazanie grania lub słuchania dzieł niemieckich kompozytorów Beethovena lub Bacha podczas drugiej wojny światowej.

Dostojewski

Uniwersytet w Mediolanie odwołał kurs o twórczości Fiodora Dostojewskiego. Paolo Nori, organizator zajęć, uznał to za efekt niedopuszczalnej cenzury i po kilu tygodniach władze uniwersytetu zgodziły się przywrócić kurs o rosyjskim pisarzu.

Netflix nie wyemituje czterech ukończonych rosyjskich serii. Jedna z nich to Anna K, współczesna adaptacja Anny Kareniny Lwa Tołstoja. Autor Anny Kareniny i Wojny i Pokoju był pacyfistą, który umarł 112 lat przed inwazją Rosji na Ukrainę. Jednak ujednolicone podejście do rosyjskiej kultury nie pozwala na takie niuanse.

Orkiestra symfoniczna w Montrealu odwołała marcowe koncerty genialnego rosyjskiego pianisty Aleksandra Malowiewa, mimo tego, że wypowiadał się on stanowczo przeciwko wojnie. Rosyjscy muzycy nie będą brać udziału także w Eurowizji. Filmy rosyjskie zostały wycofane z festiwali – i tak Festiwal filmowy w Glasgow tłumaczył decyzję tym, że obrazy te są współfinasowane przez rosyjskie Ministerstwo Kultury. Dramat Lewiatan z 2014 w reżyserii Andrieja Zwiagincewa – mimo, że wsparty finansowo przez rosyjskie państwo – miał wymowę antyputinowską i zdobył uznanie krytyków na całym świecie.

Sport

Świat sportu również nie został oszczędzony spod „odpowiedzialności zbiorowej” Rosjan, a także Białorusinów. Gwiazdy tenisa, takie jak Daniił Miedwiediew, Andriej Rublow czy Wiktoria Azarenka, nie zagrają na turnieju wielkoszlemowym w Wimbledonie mimo tego, że wielokrotnie wypowiadali się od samego początku przeciwko wojnie. Rublow podczas turnieju, zaraz po rozpoczęciu wojny, napisał na kamerze: „No war, please”.

Bojkot kotów

Najbardziej bezsensownym bojkotem jest chyba zakaz dla rosyjskich kotów podczas wystaw organizowanych przez Międzynarodową Federację Felinologiczną. Zupełnie niezrozumiała jest też decyzja władz Kijowa, która chce przemianować ulicę poety Władimira Majakowskiego na ulicę… Borisa Johnsona.

Nie trzeba tutaj dodawać, że premier Wielkiej Brytanii, jak i jego rząd, nie ma żadnego problemu z innymi zbrodniczymi reżimami.

Arabia Saudyjska

Arabia Saudyjska od wielu lat prowadzi brutalną wojnę w Jemenie z pomocą brytyjskiej broni, nie wspominając już o sytuacji wewnętrznej w tym kraju, gdzie masowo wykonywana jest kara śmierci i gdzie kobiety pozbawione są podstawowych praw. Prawie dwadzieścia lat temu poparł on też wojnę w Iraku.

Rusofobia w Polsce oczywiście jest obecna od dawna. Obraźliwe określenia są obecne nawet w mainstreamowych mediach. Rosja jest kojarzona z „dziczą” i „kacapami”.

W dniu finału Mistrzostw Świata w piłce nożnej w Rosji, gazeta.pl „przypomniała” tragedię, która odbyła się na stadionie Łużniki w 1982 r., w której zginęło co najmniej kilkadziesiąt osób.

Podobne katastrofy miały miejsce na stadionach w Europie Zachodniej. Aby zrównoważyć pozy- tywny obraz poprawnie zorga-nizowanej imprezy sportowej, redakcja portalu nawiązała do tragedii w Moskwie.

Symbolem tępej ksenofobii jest Michał Kamiński, były faszysta i fan Pinocheta, a obecnie ulubieniec liberalnych mediów, który ostatnio powiedział w wywiadzie dla Rzecz- pospolitej: „Nie będę pisał „Rosja” i „Rosjanie” z dużej litery”. Łatwo tłumaczy się w Polsce, a także zagranicą, wynik referendum w sprawie Brexitu i wybór Trumpa w Stanach Zjednoczonych – tutaj odpowiedzialna jest oczywiście putinowska Rosja.

Uproszczona wizja

Pokutuje również pogląd, że ruch anty-choice w Polsce jest finansowany przez Kreml, tak jakby środowisko fundamentalistów katolickich z Ordo Iuris zostało przywiezione z Moskwy. Piekło kobiet w Polsce zostało zgotowane dużo wcześniej niż Putin doszedł do władzy.

Pomimo ingerencji Rosji w wybory i wspierania przez nią skrajnej prawicy w Europie, tłumaczenie wszelkiego zła działaniem Rosji jest bardzo uproszczoną wizją świata.

Rusofobia i bojkot rosyjskiej kultury nie pomaga w zaprowadzeniu pokoju na Ukrainie.

Wręcz przeciwnie, reżim Putina zręcznie będzie wykorzystywać każdą informację o zwalczaniu rosyjskich kompozytorów czy pisarzy przez Zachód do napędzania wielkorosyjskiego nacjonalizmu, cementując przy tym konserwatywną część rosyjskiego społeczeństwa.

Media społecznościowe

Wycofanie się części mediów społecznościowych z Rosji doprowadzi także do większej izolacji i utrudnienia działalności ruchu anty- wojennego w samej Rosji. Kultura powinna łączyć.

Odruchowa reakcja, która doprowadziła do bojkotu rosyjskich artystów i sportowców, jest ze szkodą dla wszystkich. Na razie nie możemy zobaczyć najnowszej adaptacji Anny Kareniny na Netfliksie.

Możemy za to ciągle czytać dzieła Tołstoja, który we wspaniały sposób opisał dziewiętnastowieczne społeczeństwo rosyjskie, wyśmiewając przy tym arystokrację.

Maciej Bancarzewski

Tags:

Category: Gazeta - maj 2022, Gazeta - maj 2022 - cd.

Comments are closed.