Walczyć z drożyzną i pandemią – nie z uchodźcami

| 1 grudnia 2021
20.11.21 Warszawa
20.11.21 Warszawa

Inflacja gwałtownie rośnie, z każdym tygodniem poziom życia pracowników się pogarsza. PiS ma na to dwie recepty: nieefektywną „tarczę antyinflacyjną” i ataki na kozłów ofiarnych, co mają odwrócić uwagę od trudności życia codziennego – dziś to kolej na uchodźców.

Jedyną cenę, którą rząd skutecznie ogranicza, to cena pracy. Rzekomo socjalny PiS blokuje podniesienie płac w państwowych zakładach pracy, a w prywatnych firmach nie ingeruje w „święte prawo” właścicieli do maksymalizacji wyzysku.

Kaczyński ma wielki problem. Sondaże pokazują spadek poparcia – jak na razie lekki, ale wystarczający, by poważnie zaniepokoić rządzących. Inflacja podważa „socjalny” wizerunek rządu, a niezadowolenie pracowników wzrasta. Według Narodowego Banku Polskiego, pracownicy 73 procent przedsiębiorstw żądają dziś wzrostu płac.

Dla pracowników jedynym lekarstwem na inflację jest walka o wyższe pensje. Cieszy, że w wielu miejscach rozpoczęły się akcje protestacyjne o podwyżki (patrz s. 2, 3 i 10). Związki zawodowe powinny eskalować te protesty aż dojdzie do fali strajków w całym kraju.

Kapitalistyczna konkurencja powoduje i napędza inflację, ponieważ rywalizujący ze sobą szefowie spieszą się, aby wykupić zasoby, których właściciele mogą podnosić ceny. Zakłócenia w międzynarodowych łańcuchach dostaw, które pojawiły się w wyniku pandemii, stwarzają dodatkową możliwość tych podwyżek. Kryzysy gospodarcze i inflacja są integralną częścią systemu i nie skończą się, dopóki nie zastąpimy kapitalistycznego chaosu demokratycznym planowaniem przez samych pracowników.

Koronawirus

Mamy gwałtowny wzrost liczby zarówno zakażeń koronawirusem, jak i przypadków śmierci – na przełomie listopada i grudnia było ponad 500 zgonów dziennie, a łączna liczba wynosiła ponad 85 000. Nieznane są jeszcze skutki pojawienia się nowego wariantu, Omikrona (patrz s. 7).

PiS woli swoją biernością spowodować śmierć kolejnych tysięcy ludzi niż zaryzykować ucieczkę antyszczepionkowej części swoich zwolenników ku skrajnie prawicowej Konfederacji.

Jest też inny powód. Aby realnie walczyć z pandemią, rząd musiałby zmusić szefów do zapewnienia w zakładach pracy odpowiedniej ochrony przed koronawirusem.

Tego nie chcą zauważyć liberalni politycy i antypisowskie media głównego nurtu, którzy widzą tylko problemy hotelarzy i restauratorów niemogących wymagać od klientów okazywania paszportów covidowych. Nie interesuje ich sytuacja pracowników pracujących w niebezpiecznych warunkach.

Poważne przekonywanie milionów ludzi do szczepienia się, organizowanie bezpiecznego systemu podróżowania i transportu wewnątrz kraju i wzrost nakładów na ochronę zdrowia to ogromne wydatki, które rząd – i jeśli dojdzie do władzy, także liberalna opozycja – nie jest gotów przeznaczyć.

Uchodźcy

W obliczu rosnącej inflacji i kryzysu covidowego rząd wykorzystuje konflikt z Białorusią (patrz też s. 2).

Rasistowska kampania antyuchodźcza sięgnęła zenitu absurdu. Gdy ludzie zamarzają na śmierć przy granicy, telewizja pisowską namawia do przesyłania rysunków od dzieci i smakołyków żołnierzom, policjantom i pogranicznikom. NBP chce wyemitować nowy banknot dla „bohaterów” wypychających zrozpaczonych ludzi za drut żyletkowy. Dla nich też organizowana jest telewizyjna gala: „Murem za polskim mundurem”.

To wszystko ma sprawić, by większość społeczeństwa solidaryzowała się z rządem i zapomniała o pogorszających się warunkach życia.

Rząd może także liczyć na słabość opozycji w tej sprawie. Kiedy liczba uchodźców znacznie wzrosła, opozycja sejmowa złagodziła swoją krytykę. Niemal wszyscy uznali, że przede wszystkim należy bronić granicy. I liderzy Unii Europejskiej, i NATO pospieszyli z poparciem dla śmiercionośnej polityki polskiego rządu. Poziom tego poparcia zaszokował wielu antyrasistów, którzy mają złudzenia co do tych organizacji.

Jednocześnie wiele osób jest oburzonych brutalnym traktowaniem uchodźców. Tysiące osób angażuje się w demonstracje, udziela pomocy materialnej i prawnej. 11 listopada solidarność z uchodźcami zdominowała tegoroczną demonstrację antyfaszystowską (patrz s. 12).

Musimy zintensyfikować budowę masowego ruchu antyrasistowskiego. Należy też solidaryzować się z każdym protestem pracowniczym o wyższe pensje i poprawę warunków. Wspólnie te działania podważają politykę szukania kozłów ofiarnych i jednoczą nas w solidarności – nie z rządem i mundurowymi, ale z ofiarami wyzysku i prześladowań.

Andrzej Żebrowski

Tags:

Category: Gazeta - grudzień 2021

Comments are closed.