Węgry 1956. Rewolucyjna odwaga robotników

| 1 października 2021
Robotnica-rewolucjonistka Béláné Havrilla w Budapeszcie.

W 65. rocznicę rewolucji węgierskiej warto się spojrzeć w przeszłość, by móc lepiej walczyć o przyszłość.

Węgierski stalinizm

12 lat wystarczało, żeby państwowy kapitalizm przywieziony na rosyjskich czołgach zatrząsnął się na Węgrzech do samego fundamentu. W ciągu dwunastu lat, cztery razy zmieniano przywódców. O pierwszym (Matyas Rákosi), Nikita Chruszczow powiedział, że ludzie pogonią go widłami. Drugi, Imre Nagy po krótkiej liberalizacji w granicach prawa Kremla, szybko popadł w niełaskę, by znowu przywrócić Rakosiego i znowu go zrzucić z tronu ustanawiając kolejnego satrapę Ernő Gerő.

Symbolem opozycji stał się Imre Nagy, który był samowolnym więźniem własnej partii. Wokół niego powstała grupa, stanowiąca bardziej klub dyskusyjny niż będąca grupą opozycyjną. Nagy irytował zwolenników swoją powściągliwością, krytykując każde opozycyjne posunięcie. Był symbolem opozycji, nad którą nie mógł i nie chciał zapanować. A ludzie nie chcieli żyć po staremu. Narastający ruch wybuchł w październiku 1956 r., powodując gorącą jesień

Preludium

24 października tłum w Budapeszcie osiągnął liczbę 300 tys. ludzi. Tysiące ludzi przyszło wyrazić solidarność z odwilżą w Polsce. Już o 19:45 rosyjskie dowództwo na Węgrzech otrzymało rozkazy o przygotowaniu się do działań bojowych.

Pierwsze strzały padły pod budynkiem radia. Przybyli żołnierze węgierscy stanęli po stronie zbuntowanych, a robotnicy z fabryki broni przywieźli broń dla rewolucjonistów. Równocześnie Imre Nagy wygłosił mizerne przemówienie, prosząc, by ludzie poszli do domów – na co tłum odpowiedział, żeby sam poszedł. Naprędce z 23 na 24 października nominowano Nagy’a na premiera, który podpisał stan wyjątkowy. Inny członek partii wezwał wojska ZSRR do interwencji.

Rady robotnicze

Rozpoczęły się walki między rewolucjonistami a AVH (tajna policja) i stacjonującym na Węgrzech wojskiem ZSRR. W całym kraju zapanował strajk powszechny. Chłopi niszczyli rejestr obowiązkowych dostaw, rozwiązywali kołchozy i tworzyli Komitety Wiejskie.

Powstały rady robotnicze, podobne do tych z rewolucji rosyjskich lat 1905 r. i 1917 r. Warto przytoczyć słowa rosyjskiego rewolucjonisty Lwa Trockiego, który po doświadczeniach rewolucji 1905 pisał: „Istota Rady polegała na tym, że była ona – lub dążyła do tego, by stać się – organem władzy”. Taki sam cel przyjęły na Węgrzech. Zaistniała sytuacja dwuwładzy.

Imre Nagy nie stawiał warunków radom. To rady stawiała warunki, które musiał spełnić, jeśli chciał utrzymać poparcie. Nagy zachowywał się powściągliwie, z każdą minutą zwlekania powodował oddalenie się od rewolucjonistów. Z czasem zaczął część żądań rewolucjonistów przyjmować jako swoje, ale nadal wszystkie swoje posunięcia ustalał z Kremlem.

Na posiedzeniu 27-28 października rząd doszedł do wniosku, że stracił poparcie. Węgry pokryły się radami robotniczymi, które nie chciały przerwać strajku, póki nie wycofa się wojsko ZSRR i były negatywnie nastawionie do rządu. Nie chciały ani powrotu do reżimu Rákosiego ani do przedwojennego kapitalizmu. Mówienie o przejściu miejsc pracy w ręce pracowników było powszechne.

Rady robotnicze zaczęły wiązać się ze sobą. Rada robotnicza rozszerzyła się na całe zagłębie przemysłowe wokół miasta Miszkolc, skąd 26 października radio ogłosiło „Miszkolc od dwóch dni jest pod władzą Rady Robotniczej i Parlamentu Akademickiego”. Miejska Rada Narodowa w Győr zdecydowała powołać Radę Narodową Kraju Zadunajskiego by skoordynować działania w rejonie. W Budapeszcie odbyło się posiedzenie Parlamentu Rad Robotniczych, na którym delegaci z największych zakładów przemysłowych w stolicy ustalili, że „najwyższym ciałem kierującym fabryką jest Rada Robotników, ustanawiana przez robotników w demokratycznych wyborach.”.

Wojska rosyjskie

W tym czasie Imre Nagy lawirował między Kremlem a rewolucją, zmieniał skład partii, a na spotkaniu z Rewolucyjnym Komitetem Inteligencji powiedział: „Ani wy […] ani inni nie mogą stawiać rządowi coraz to nowych żądań. Koniec waszym żądaniom. To pomysły rozpalonych głów. Powtarzam, czas rozpalonych głów się skończył.

Wojska rosyjskie przygotowywały się do ataku, w co Nagy nie chciał uwierzyć. Pretekstem stało się wystąpienie Węgier z Układu Warszawskiego.

4 listopada wkroczyły, tym razem z zewnątrz, wojska ZSRR i zaczęła się walka przeciw drugiej interwencji rosyjskiej. Największe punkty oporu w Budapeszcie stanowiły okręgi prze- mysłowe. Dane szpitalne pokazują, że 80-90% hospitalizowanych stanowili młodzi robotnicy a 3-5% studenci. W Dunapentele rada robotnicza wydała odezwę: „Dunapentele jest pierwszym socjalistycznym miastem na Węgrzech. To miasto robotników i władza do nich należy. Robotnicy chronią swoje miasto przed zakusami faszystów (…) ale także i przed armią sowiecką”.

Rosjanie jeszcze przed pokonaniem rewolucjonistów wybrali nowego satrapę – Jánosa Kádára.

Dalsze walki, represje

Po zdobyciu władzy i opanowaniu sytuacji Kádár przystąpił do represji wobec rewolucjonistów i ludzi związanych z Imre Nagym. Kádár zapowiedział liberalizację, ale robotnicy nie wierzyli czcym obietnicom. Strajk generalny trwał nadal.

14 listopada odbyło się pierwsze zebranie założycielskie Centralnej Rady Robotniczej Wielkiego Budapesztu. Ustalono, że Centralna Rada będzie koordynować strajk, reprezentować klasę robotniczą i zmuszać Kádára do ustępstw.

15 listopada odbyły się kolejne obrady Centralnej Rady Robotniczej, dotyczące fiaska rozmów z Kádárem . Przewodniczący powiedział wprost: „Nie potrzeba nam rządu! My jesteśmy i będziemy przywódcami Węgier!. Jednak na dzień 17 listopada Rada postanowiła o powrocie do pracy z powodu nadciągającej zimy, nie rezygnując przy tym z prawa do strajku i ze swoich żądań. Wielu robotników protestowało przeciw powrotowi, grozili nawet pobiciem członków kierownictwa Rady.

21 listopada Rada Robotnicza ogłosiła odbycie masówki na Stadionie Sportowym w Budapeszcie, dążąc do powołania ogólnokrajowego przedstawicielstwa rad robotniczych. Jednak wojska rosyjskie i AVH do tego nie dopuściły. W odpowiedzi wybuchł strajk w Budapeszcie, mający zmusić Kádára do uznania Rad i negocjacji z nimi. Po fiasku grudniowych negocjacji ludność Budapesztu zaczęła znowu walkę. 4 i 5 grudnia demonstrowały głównie kobiety. 7 grudnia zamknięto członków rad robotniczych, co spotkało się z kolejnymi strajkami. Rosjanie wypuścili 69 delegatów rad, ale ogłosili również stan wojenny i rozwiązanie wszystkich rad robotniczych. Walki rozgorzały na nowo, otwarto ogień w wielu miastach. 8 grudnia w Salgótarján dokonano masakry górników demonstrujących w obronie aresztowanych członków rady robotniczej. Zginęło 39 osób. W odpowiedzi Rada Budapesztu ogłosiła 48-godzinny strajk powszechny. By zdusić ostatecznie opór, rząd ogłosił w początku 1957 r. karę śmierci za podżeganie do strajku. W wyniku coraz większych represji około kwietnia 1957 r. rady przestały istnieć.

Odwilż Chruszczowa pokazała swoje ograniczone ramy. Zniszczył on rewolucję, tak samo jak Stalin, jeden z największych kontrrewolucjonistów w historii. Jednak mimo klęski rewolucji i brutalnych represji, które dotknęły także Imre Nagy’a, straconego w 1958 r., na Węgrzech nie było już powrotu do radykalnego stalinizmu z czasów Rákosiego.

Rewolucyjny socjalizm

Rewolucja węgierska należy do tradycji rewolucyjnego socjalizmu. Główną bazą rewolucji była klasa robotnicza a na wsi chłopi. Większość przodujących rewolucjonistów była komunistami lub socjalistami. Nawet do Rad wchodzili ludzie określający się jako komuniści, wszystko zależało od tego jaki mieli stosunek do rewolucji.

Niestety zabrakło partii, która mogłaby pomóc wykrystalizować poglądy rewolucjonistów i poprowadzić w konkretnym kierunku.W pierwszym okresie interwencji walki toczyły małe spontaniczne grupy, które później rozchodziły się. Były momenty, gdzie powstańczy niepotrzebnie oddawali broń. Parafrazując Trockiego: „Energia mas rozproszy się bez organizacji kierującej, jak para, której nie zamknięto w cylindrze z tłokiem. Ale przecież w ruch puszcza wszystko nie cylinder, ani też tłok, lecz para.”

Historia jest historią walk klasowych, z których musimy się uczyć na przyszłość. Pomimo przegranej, warto przytoczyć słowa brytyjskiego marksisty Chrisa Harmana z 1966 r.: „Dzięki swojej rewolucyjnej odwadze i inicjatywie węgierscy robotnicy, nawet pokonani, uzyskali od swoich ciemiężców więcej, niż najmądrzejszy reformista mógłby kiedykolwiek uzyskać”.

Mateusz P.

Tags:

Category: Gazeta - październik 2021, Gazeta - październik 2021 - 2cd.

Comments are closed.