Bądź realistą – oto jak możemy powstrzymać inwestycje w paliwa kopalne

| 1 października 2021
24.09.21.  Protest przed parlamentem w Berlinie w dniu protestów klimatycznych 
w wielu krajach, również w Polsce (patrz też s. 12).
24.09.21. Protest przed parlamentem w Berlinie w dniu protestów klimatycznych w wielu krajach, również w Polsce.

“Żądajcie niemożliwego” – mówi Extinction Rebellion, prowadząc kampanię mającą na celu natychmiastowe powstrzymanie banków przed nowymi inwestycjami w paliwa kopalne.

Niektórzy będą wątpić, czy takie natychmiastowe zatrzymanie naprawdę jest możliwe. “Czy nie dopro- wadzi to do utraty energii przez miliony ludzi?” – pytają. Odpowiedź na to pytanie przychodzi z niespodziewanej strony – od Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE).

MAE została utworzona przez rządy zachodnie po wybuchu kryzysu naftowego w 1973 r., który spowodował ograniczenie dostaw paliw na całym świecie. To reprezentujące klasy rządzące ciało postrzega zagrożenie gwałtowną zmianą klimatu jako niezwykle pilne. Twierdzi ono, że jedynym sposobem na uratowanie planety jest osiągnięcie przez bogate kraje zerowej emisji przy produkcji elektryczności do 2035 roku, a przez resztę świata do 2040 r.

MAE upiera się, że można to osiągnąć bez pogrążania ludzkości w ciemności. Jedynym warunkiem są “bezprzykładne” inwestycje w odnawialne źródła energii i czystą energetykę. Potrzeba do tego również “bezprecedensowego” poziomu współpracy międzynarodowej między rządami.

Być może najbardziej bezkompromisowe stanowisko agencja zaj- muje w kwestii konieczności wstrzymania przez państwa wszystkich inwestycji w nowe projekty dostaw paliw kopalnych, w tym otwieranie nowych kopalni węgla. MAE postuluje, by do 2035 r. zaprzestano sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi, oraz by do 2040 r. zamknięto wszystkie elektrownie węglowe i na paliwo.

Twierdzi ona, że realizacja tych celów będzie wymagała więcej niż potrojenia inwestycji w czystą energię na całym świecie, co oznacza ponad 4 biliony dolarów (ok. 15 bln zł) w ciągu następnych 9 lat. Ta kwota pozostaje niezmieniona, nawet jeśli założymy że globalne zużycie energii na osobę spadnie, odzwierciedlając bardziej efektywne gospodarowanie energią.

Aby osiągnąć bardziej ambitne cele, postawione na rok 2050, MAE mówi że już dziś trzeba zainwestować miliardy w badania i rozwój. To – według agencji – będzie wymagało „ogromnego wzrostu elastyczności systemów elektryfikacji”. To znaczy, że będą potrzebne nowe baterie, paliwa oparte na wodorze, energetyka wodna i dalsze inwestycje mające zapewnić niezawodne dostawy energii elektrycznej.

Wewnątrz ruchu na rzecz środowiska trwają dyskusje na temat tego, czy jest możliwe dokonanie tak drastycznych zmian w tak krótkim czasie bez ograniczania globalnego zużycia energii. Chris Smith ze Szkoły Ziemi i Środowiska na Uniwersytecie w Leeds reaguje entuzjastycznie na raport MAE, ale twierdzi, że trzeba działać na rzecz ograniczenia zapotrzebowania na energię.

„Kluczowy czynnik w redukcji emisji, czyli ograniczenie globalnego popytu na energię, pozostaje nie-dostatecznie zbadany” – mówi. „Podczas gdy końcowy popyt na energię na świecie w zarysowanym przez MAE scenariuszu zeroemi-syjnym netto 2050 jest poniżej poziomu dzisiejszego, to wciąż jest to ponad dwa razy więcej niż potrzeba do zapewnienia przyzwoitego poziomu jakości życia dla wszystkich 10 miliardów ludzi, którzy według prognoz będą żyli w 2050 roku.”

Kluczową kwestią, podnoszoną przez Smitha i MAE, jest pytanie, czy można dokonać tak radykalnych zmian w kontekście naszego systemu gospodarczego. Hasło Extinction Rebellion: „Żądajcie niemożliwego” wydaje się absurdalne tylko z powodu ograniczeń, narzucanych nam przez kapitalizm.

Zbyt wiele czy zbyt mało?

Twierdzenia, że ludzkość jest zbyt “głodna energii” odbijają się szerokim echem wśród wielu ludzi na Zachodzie. Jednak na globalnym południu, gdzie wielu nie ma wystarczającej ilości energii elektrycznej, ten obraz wygląda zupełnie inaczej.
Nigeria jest jednym z największych na świecie producentów ropy naftowej, ale prawie 80 milionów jej mieszkańców nie ma dostępu do elektryczności. Wiele wsi nie ma światła elektrycznego, nie ma jak chłodzić żywności i ważnych lekarstw. Na odciętych od energii terenach wiejskich nie ma możliwości naładowania telefonów komórkowych, tak ważnych dla utrzymania komunikacji.

Ponieważ stan elektryfikacji jest tak żałosny, 60 milionów ludzi posiada generatory prądu na olej napędowy, dzięki którym mogą zaradzić swym podstawowym potrzebom, gdy energia jest wyłączana, lub też nie ma jej wcale. Takie generatory są bardzo nieefektywnym sposobem produkcji energii elektrycznej i emitują ogromną ilość zanieczyszczeń.

Tak wygląda sytuacja we wszystkich krajach ubogich, nawet tych najbardziej rozwiniętych. Każdy plan przekształcenia światowej energetyki musi uwzględniać budowę elektrowni odnawialnych i nowych sieci dystrybucyjnych na globalnym południu. Wielu ludziom zapewni to po raz pierwszy regularny dostęp do energii elektrycznej.

Obwiniajcie korporacje, a nie zwykłych ludzi

Organizacja “The Carbon Disclosure Project” (CDP) twierdzi, że 71% emisji gazów cieplarnianych w latach 1988 – 2013 zostało wyemitowanych przez zaledwie 100 korporacji.

Firmy naftowe nie próbują ograniczyć swoich emisji gazów – one walczą o utrzymanie swych zysków za wszelką cenę. „Uwolniona od węgla gospodarka” to coś więcej niż proste przekręcenie przełącznika – tu potrzeba potężnej reorganizacji infra- struktury. Będzie ona wymagała społecznej własności i demokratycznego zarządzania przemysłem transportowym, który zapewni ludziom taki poziom usług, by nie musieli oni polegać na transporcie opartym na paliwach kopalnych. Potrzebny będzie program budowy energooszczędnych domów, oraz uszczelniania i ocieplania tych już istniejących.

Kapitalizm to zaślepiony system oparty na krótkoterminowych zyskach. Bardziej demokratyczne społeczeństwo może położyć kres chaosowi, który może zniszczyć znane nam życie – tylko po to, by kilku miliarderów pozostało bogaczami. Ta kwestia nigdy nie była tak paląca, jak teraz. Od nas wszystkich wymaga ona walki o przyszłość, która nie będzie nas kosztowała naszej planety.


Jest praca w odnawialnych źródłach energii – związki zawodowe nie mają wymówek


Nie ma sprzeczności pomiędzy żądaniem zakończenia produkcji energii na bazie paliw kopalnych a dążeniem do ochrony miejsc pracy. Zarówno Extinction Rebellion jak i MAE wskazują na to, że przejście na odnawialne źródła i na czystą energię będzie wymagało największego w historii przesunięcia zasobów i nowych, ogromnych procesów produkcyjnych. Powstaną miliony wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy.

Na szczęście mamy wielu ludzi w ruchu związkowym w różnych krajach, którzy to rozumieją.

Mechanizmy wolnego rynku, zmuszające ludzi do zużywania mniej energii poprzez wzrost jej cen, niosą większą biedę dla najuboższych. Każda strategia ograniczania zużycia energii musi rozwiązać problem biednych ludzi, z trudem płacących rachunki.


Rozwiązania wolnorynkowe powodują biedę


Mechanizmy wolnego rynku, zmuszające ludzi do zużywania mniej energii poprzez wzrost jej cen, niosą większą biedę dla najuboższych. Każda strategia ograniczania zużycia energii musi rozwiązać problem biednych ludzi, z trudem płacących rachunki.

Tłumaczył Jacek Szymański

Tags:

Category: Gazeta - październik 2021

Comments are closed.