Turów: czas na sprawiedliwą (dla pracowników) transformację i walkę z nacjonalizmem

| 1 października 2021
Kopalnia Turów.

Konflikt rządu z Czechami i Unią Europejską, dotyczący kopalni i elektrowni Turów, ma cztery główne płaszczyzny: obrona miejsc pracy, walka o klimat, szkody środowiskowe i nacjonalizm.

Jako socjaliści kierujemy się interesem całej klasy pracowniczej – w tej sprawie również – nie polityką Unii Europejskiej czy pisowskiego rządu.

Oznacza to, że trzeba podjąć następujące działania:

Odejście od węgla. Odejście od wszystkich paliw kopalnych jest niezbędne dla ratowania planety przed katastrofą klimatyczną. To, w oczywisty sposób jest w interesie pracownic i pracowników w Polsce i na świecie.

Przeprowadzenie “sprawiedliwej transformacji”. Termin ten odnosi się do przekwalifikowania pracowników w takich sektorach, jak górnictwo, na zielone miejsca pracy w branży energii odnawialnej. Niektórzy twierdzą, że górnicy nigdy nie zgodzą się na taki plan. Jednak gdy pracownicy w sektorze paliw kopalnych mają dostęp do pełnej informacji, mogą stać się zwolennikami sprawiedliwej transformacji. Brytyjski sondaż przeprowadzony w zeszłym roku wykazał, że 51 procent pracowników zajmujących się wydobyciem ropy i gazu stwierdziło, że byliby zainteresowani pracą w sektorze energii odnawialnej. Oczywiście taka transformacja, żeby była sprawiedliwa, nie może obniżyć poziomu życia pracujących i musi spotkać się z ich zgodą.

Odrzucenie nacjonalizmu polskiego rządu. Arogancja pisowskiego rządu doprowadziła do tego, że Polska odmówiła zapewnienia mieszkańcom Kraju Libereckiego w Czechach zaopatrzenia w wodę. Turowskie naruszenia norm, zwłaszcza hałasu czy zapylenia, były ignorowane przez stronę polską. Trzeba naciskać na pisowski rząd, by przyznał rację czeskiej stronie w tych sprawach i zapłacił za naprawienie szkód środowiskowych.

Trwają negocjacje między Czechami a Polską. Gdy pisany jest ten tekst, nie wiadomo jak się zakończą.

Media najbardziej interesuje kara pół miliona euro za każdy dzień działalności kopalni Turów, które ma płacić Polska do chwili podporządkowania się decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) o zawieszeniu wydobycia węgla brunatnego w Turowie. Dla nas ważniejsze jest, w jaki sposób rząd PiS-u wykorzystuje sprawę do wzmożenia nacjonalizmu. 

Zbigniew Ziobro twierdził niedawno, że cała sprawa jest antypolskim spiskiem, za którym stoją Niemcy i Rosja. Politycy obozu pisowskiego nakręcają również atmosferę wrogości względem Czechów.

Wiadomo, że w kapitalizmie dochodzi do poważnych konfliktów między państwami czy firmami, ponieważ akumulacja kapitału jest oparta na konkurencji. Propaganda PiS-u polega na kreowaniu w społeczeństwie nastroju, że jesteśmy ofiarami „antypolskości” z każdej strony. To ma doprowadzić do podejrzliwości w stosunku do cudzoziemców lub strachu przed nimi… a więc i scementowania lojalności “dołów społecznych” wobec rządu.

Pracownicy powinni odrzucić ten nacjonalizm. Naszą siłą w walce z panującymi jest solidarność. Jako pracownicy musimy walczyć o politykę niezależną od wszystkich szefów – czy znajdują się w naszych miejscach pracy, w Brukseli, czy w siedzibie PiS-u na Nowogrodzkiej.

Niestety liderzy związku zawodowego NSZZ “Solidarność” lojalnie oferują swoje usługi rządzącym. Zapowiedzieli, że 22 października odbędzie się demonstracja związkowców przed siedzibą TSUE w Luksemburgu.

Sprzeciw wobec UE jest nie jest niczym nagannym. Unia to wielka machina działająca w interesie największych korporacji i państw. Jednak liderzy „S” nie stawiają żadnych żądań wobec polskiego rządu.

Należy walczyć o zachowanie miejsc pracy. Zamknięcie kopalni nie może się odbyć kosztem pracowników. W pierwszej kolejności liderzy związkowi powinni żądać od rządu planu odejścia od węgla i przeprowadzenia autentycznej sprawiedliwej transformacji, gdzie wszyscy, którzy tracą pracę w kopalniach, dostają ofertę alternatywnej pracy na takich samych warunkach, jak obecne (lub lepszych). Równocześnie związki zawodowe powinny odrzucić nacjonalistyczny przekaz rządu w sprawie Turowa.

Należy walczyć o solidarne stosunki z pracownikami po stronie czeskiej. Rzecz jasna, pracownicza solidarność międzynarodowa powinna dotyczyć również innych krajów. Razem jesteśmy odporniejsi na dzielący nas nacjonalizm i rasizm rządzących – i tym samym silniejsi.

Andrzej Żebrowski 

Tags:

Category: Gazeta - październik 2021

Comments are closed.