Izrael: pytania i odpowiedzi

| 1 czerwca 2021
15.05.21 Warszawa. Solidarność z Palestyną! STOP masakrze Palestyńczyków! Dość apartheidu Izraela! Kilkaset osób protestowało
przed ambasadą Izraela .

Osoby popierające Izrael twierdzą, że nazywanie go państwem rasistowskim jest przejawem antysemityzmu. Chcą w ten sposób uciszyć uzasadnioną krytykę instytucjonalnego rasizmu wymierzonego w Palestyń- czyków. Sarah Bates i Tomáš Tengely-Evans wyjaśniają, na czym polega ucisk Palestyńczyków przez Izrael, oraz dowodzą, że historia rasistowskiej polityki tego utworzonego w 1948 r. państwa sięga samych początków jego istnienia.

Co to jest syjonizm?

Ideologia założycielska Izraela, czyli syjonizm, narodziła się w odpowiedzi na europejski antysemityzm pod koniec XIX w.

Reżim carskiej Rosji traktował Żydów jako wygodnego kozła ofiarnego – tysiące Żydów zginęło w pogromach wspieranych przez państwo.

Syjoniści wzywali do opuszczenia miejsc prześladowań i utworzenia wyłącznie żydowskiego państwa. Jednak sam fakt, że syjonizm był odpowiedzią na ucisk, nie czyni go ruchem postępowym.

Logika syjonizmu zakłada, że antysemityzm jest nieuniknioną cechą społeczeństwa, a nie czymś, co można wykorzenić poprzez wspólną walkę.

Syjonizm cieszył się poparciem mniejszości europejskich Żydów. Gdy zbrodnie nazistów zmusiły Żydów do ucieczki, uchodźców nie chciały jednak przyjmować kraje takie, jak Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone.

To przekonało wielu Żydów do konieczności stworzenia państwa tylko dla siebie. Syjoniści byli w stanie utworzyć państwo Izrael wyłącznie dzięki brutalnym represjom wobec Palestyńczyków oraz poparciu zachodniego imperializmu.

Do dziś oba te czynniki odgrywają pierwszorzędną rolę.

Historia tego projektu sięga 1917 roku, gdy prawicowy minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii Arthur Balfour oficjalnie poparł „utworzenie siedziby narodowej dla Żydów” w Palestynie.

Kolejne rządy popierały Izrael, ale to poparcie nigdy nie polegało na zwalczaniu antysemityzmu. Chodziło zawsze o umocnienie pozycji Izraela jako potężnego sojusznika na Bliskim Wschodzie.

Jak powstało państwo Izrael?

Państwo Izrael założyli osadnicy z Europy, którzy postanowili zagrabić Palestyńczykom ich ziemię, co doprowadziło do trwającego sto lat brutalnego konfliktu.

Marzeniem syjonistów było państwo wyłącznie żydowskie. Pierwsi architekci syjonizmu twierdzili, że Palestyna jest „ich” ze względu na jej historyczne i religijne znaczenie dla judaizmu.

Przekonywali, że Palestyna jest „ziemią bez ludzi dla ludzi bez ziemi”, która ich zdaniem nie należała do Palestyńczyków, mimo że zamieszkiwali oni te tereny od wieków.

W 1948 r. ONZ postanowiła, że 55 procent terytorium Palestyny zostanie przekazane syjonistycznym osadnikom. Jednak ci chcieli więcej i postanowili wziąć resztę siłą.

Punktem zwrotnym w historii Izraela była „Nakba” (katastrofa). Tego określenia używają Palestyńczycy w odniesieniu do wydarzeń, które miały miejsce w 1948 r.

Uzbrojone syjonistyczne bojówki zaczęły siłą wypędzać Arabów z ich domów i przejmować kontrolę nad Palestyną.

Całe wsie i miasta były doszczętnie palone – dokonywano czystek etnicznych na ogromną skalę.

W efekcie około 850 tys. Palestyńczyków musiało opuścić kraj.

Nakba była początkiem trwającej ponad 70 lat przemocy wobec palestyńskich Arabów ze strony syjonistycznych osadników.

Dlaczego mówimy,

że Izrael jest

państwem apartheidu?

Palestyńczycy żyją w warunkach ciągłego ucisku ze strony Izraela. Długi na setki kilometrów mur odgradza Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu.

Około 2 milionów ludzi zostało uwięzionych w Strefie Gazy, która spełnia wszelkie znamiona więzienia pod gołym niebem.

Granice Strefy Gazy kontroluje państwo izraelskie, które stosuje surowe restrykcje.

Blokada oznacza również ograniczenie zaopatrzenia w środki medyczne, przez co nie docierają one do potrzebujących.

Większość Palestyńczyków nie może opuścić Strefy Gazy. Siły izraelskie niszczą palestyńskie gospodarstwa rolne i firmy w skoordynowanym wysiłku zmierzającym do zrujnowania palestyńskiej gospodarki.

To nie są przypadkowe działania – rasizm wpisany jest w logikę funkcjonowania izraelskiego państwa.

Od momentu powstania państwa Izrael w prawie pozostaje usankcjonowana pogarda dla palestyńskich Arabów, ponieważ Izrael ma być wyłącznie państwem żydowskim.

Na przykład: prawo zezwala na przyznawanie obywatelstwa Żydom z całego świata, ale nie pozwala uchodźcom palestyńskim na powrót do Palestyny.

Palestyńczycy mieszkający w Izraelu są traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Jeśli okażą „nielojalność” wobec izraelskiego państwa, zostają pozbawieni obywatelstwa.

Dotykają ich również dyskryminacja w miejscach pracy, wyższy poziom ubóstwa oraz trudności w dostępie do mieszkań i ziemi.

Ten rasizm wykroczył poza nienawiść do samych Palestyńczyków. Z dyskryminacją i rasizmem na ulicach spotykają się czarni Żydzi z Etiopii, a tysiącom afrykańskich uchodźców i migrantów w Izraelu grozi bezterminowe pozbawienie wolności, jeśli nie opuszczą kraju.

Czy sprzeciw wobec

Izraela jest przejawem

antysemityzmu?

Zachodnie elity władzy starają się deprecjonować ruch solidarności z Palestyną, oskarżając przeciwników Izraela o antysemityzm.

Tymczasem Izrael to projekt nacjonalistyczny, rasistowski i kolonialny, który wzmacnia zachodni imperializm oraz czerpie z tej relacji korzyści dla siebie.

Doświadczenie życia pod rasistowską okupacją może skłaniać niektórych Palestyńczyków do obwiniania za ucisk Żydów, a nie syjonizmu. Sprawę pogarszają deklaracje Izraela, który twierdzi, że działa w imieniu wszystkich Żydów.

To właśnie lewica w Palestynie i na Bliskim Wschodzie stara się przekonywać, że winą należy obarczyć syjonizm.

Popieranie palestyńskiego państwa gwarantującego równe prawa demokratyczne zarówno Arabom, jak i Żydom, w miejsce Izraela jest przejawem polityki antyrasistowskiej, a nie antysemityzmu.

Dlaczego wspólne państwo jest jedynym rozwiązaniem

Stworzenie dwóch odrębnych państw – żydowskiego i palestyńskiego – nie jest ani możliwe, ani pożądane.

Zgodnie z porozumieniami z Oslo z 1993 r., zawartymi w toku rozmów pokojowych, miało powstać państwo palestyńskie. Objęłoby ono „terytoria okupowane”, tj. Wschodnią Jerozolimę, Zachodni Brzeg i Strefę Gazy, które Izrael zajął w 1967 r.

Niestety cały Izrael znajduje się na okupowanym terytorium palestyńskim, a rasizm przenika struktury tego państwa do cna. Koncepcja dwóch odrębnych państw nie gwarantowała Palestyńczykom prawa do powrotu na ziemie, z których zostali wypędzeni w 1948 r., ani nie była antidotum na rasizm, jakiego doświadczają.

Izrael pozwoliłby jedynie istnieć obok siebie podporządkowanej Palestynie. Jednak obecnie nawet wizja tego rodzaju państewka znika z horyzontu.

Izrael nieustannie grabi resztki ziemi palestyńskiej na Zachodnim Brzegu, budując tam nowe osady. Niedawno Donald Trump oficjalnie uznał Jerozolimę za stolicę Izraela, co było równoznaczne ze zignorowaniem roszczeń Palestyńczyków.

Taka jest logika rasistowskiego, kolonialnego projektu państwa Izrael. Jedynym rozwiązaniem jest jedno wspólne państwo palestyńskie gwarantujące równe prawa demokratyczne zarówno Arabom, jak i Żydom.

Czy istnieje „lobby

żydowskie”?

Stany Zjednoczone i Wielka Brytania popierają bezwarunkowo izraelską okupację Palestyny.

Akceptują bombardowania i oblężenie Strefy Gazy i nie podejmują żadnych wysiłków, by powstrzymać zagarnianie przez Izrael tego, co zostało z ziemi palestyńskiej na Zachodnim Brzegu.

Stany Zjednoczone co roku przekazują Izraelowi prawie cztery miliardy dolarów pomocy – kwota ta przyćmiewa pomoc zagraniczną udzielaną innym krajom.

Poparcie Zachodu dla Izraela powoduje, że niektórzy sojusznicy Palestyny doszukują się istnienia „lobby syjonistycznego” lub „lobby żydowskiego”, które rzekomo wpływa na politykę zagraniczną państw zachodnich. Powołują się oni na istnienie takich organizacji jak grupa lobbystyczna American Israel Public Affairs Committee (AIPAC).

Określenie „żydowskie lobby” jest również stałym składnikiem antysemickiego kodu rasistowskiej prawicy.

Między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem istnieją szczególne więzi, ale argumentowanie, że sprowadza się to do aktywności „żydowskiego lobby”, przekłamuje istotę tej relacji. Zachód popiera Izrael, ponieważ leży to w jego imperialistycznym interesie.

Izrael zacieśnił swoją szczególną relację z USA dzięki wojnie sześciodniowej w 1967 r., w której pokonał armie sąsiednich arabskich reżimów nacjonalistycznych.

Zajął wtedy Wschodnią Jerozolimę i Zachodni Brzeg należące do Jordanii, Wzgórza Golan należące do Syrii oraz Strefę Gazy i pustynię Synaj należące do Egiptu.

Udowodnił w ten sposób Stanom Zjednoczonym, że może być niezawodnym obrońcą ich interesów na Bliskim Wschodzie, gdzie zagrażają im antyimperialistyczne ruchy.

Od tamtej pory Izrael jest strażnikiem imperializmu Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie.

Dlaczego socjaliści popierają palestyński ruch oporu?

Palestyńczycy mają prawo sprzeciwiać się izraelskiej okupacji wszelkimi wybranymi przez siebie środkami.

Wyzwolenie narodowe Palestyńczyków byłoby ciosem dla zachodniego imperializmu – nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale i na świecie.

Przekonanie klasy pracującej w krajach prowadzących imperialistyczną politykę do poparcia Palestyny przy- niosłoby również osłabienie idei nacjonalistycznych i rasistowskich forsowanych przez tamtejszych rządzących.

Oznacza to, że nie wybieramy, czy wspierać palestyński ruch oporu w zależności od tego, jaka organizacja go prowadzi, mimo że opowiadamy się za polityką socjalistyczną.

Główną organizacją stawiającą opór Izraelowi od 2000 roku jest Hamas – posiadająca zbrojne skrzydło partia polityczna o rodowodzie islamistycznym.

Hamas zdobył popularność po tym, jak przywództwo Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP) zaangażowało się w pozorowany proces pokojowy i zrezygnowało z dążeń do utworzenia wspólnego państwa. Hamas i Palestyńczycy mieli pełne prawo do kontynuowania walki z izraelską okupacją.

Na podobnej zasadzie libański Hezbollah nie jest organizacją socjalistyczną, ale był siłą narodowo- wyz- woleńczą, która dała skuteczny odpór Izraelowi w 2006 r., co było wielkim ciosem dla jego imperialistycznych zapędów.

Opór Palestyńczyków osłabia Izrael i przeraża jego popleczników, takich jak Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Niejednokrotnie palestyński opór inspirował bunty i protesty na Bliskim Wschodzie, które mogą otwierać pole do szerszej postępowej, a nawet rewolucyjnej zmiany.

Niepopieranie walki Palestyńczyków, ponieważ nie zgadzamy się z grupami, które jej obecnie przewodzą, oznacza stawanie w jednym szeregu z tymi, którzy odbierają Palestyńczykom prawo do oporu.

Tłumaczył Łukasz Wiewiór

Tags:

Category: Gazeta - czerwiec 2021, Gazeta - czerwiec 2021 - cd.

Comments are closed.