Walka o wolną Palestynę – zawieszenie broni nie jest zwycięstwem Izraela, ale konieczny jest dalszy opór

| 1 czerwca 2021
18.05.21 Ramallah. Demonstracja w dniu strajku generalnego.

Izrael ogłosił zakończenie swojej ostatniej, niszczycielskiej ofensywy w Strefie Gazy. Jednak jej oblężenie i wojna z Palestyńczykami będą dalej kontynuowane. Tak samo, jak może być kontynuowany opór Palestyńczyków.

Ogłaszając zawieszenie broni, izraelski premier Benjamin Netanjahu chwalił się „wielkimi osiągnięciami” izraelskiej armii. Należy do nich zamordowanie 232 osób – w tym co najmniej 65 dzieci, podczas tego, co Palestyńczycy w Strefie Gazy określają jako najbardziej intensywne naloty, jakie kiedykolwiek przeszli.

Atak zmusił także co najmniej 58 tys. Palestyńczyków do opuszczenia swych miejsc zamieszkania. Zostało zniszczonych 1000 domów, 1800 nie nadaje się do zamieszkania, a kolejne 14 900 jest uszkodzonych. Podczas ataku mieszkańcy Gazy mieli dostęp do elektryczności przez zaledwie kilka godzin dziennie.

Była to kampania zbiorowego karania Palestyńczyków przez Izrael. Izraelscy politycy twierdzili, że atakują tylko tunele i budynki używane przez grupę ruchu oporu Hamas, która rządzi w Strefie Gazy. Jednak celem były również wysokie bloki mieszkalne, które bombardowano bez ostrzeżenia. Minister obrony Izraela Benny Gantz powiedział, że „żadna osoba, obszar, ani miejsce w Gazie nie są nietykalne”.

Mimo wszystkich zabójstw zawieszenie broni nie jest zwycięstwem Izraela. Kiedy Izrael rozpoczął atak, Netanjahu i Gantz powiedzieli, że bombardowania nie ustaną, dopóki nie zapanuje „absolutna cisza” ze strony uzbrojonych grup oporu. Atak nie powstrzymał jednak grup oporu, które wystrzeliwały salwy rakiet w kierunku Izraela.

Liczba 12 osób zabitych przez palestyńskie rakiety jest znacznie mniejsza od liczby ofiar izraelskich nalotów. Jednak komentatorzy izraelskich gazet narzekali, że przez izraelską obronę powietrzną była w stanie przedrzeć się wystarczająca liczba rakiet, by spowodować pewne zakłócenia w codziennym życiu.

Jeszcze bardziej martwi ich opór zwykłych ludzi, który rozprzestrzenił się po całej Palestynie.

Izrael rozpoczął ostatnie uderzenie na Palestyńczyków, gdy jego policja graniczna zaatakowała palestyńskich demonstrantów i wiernych na początku maja. Mieszkańcy Jerozolimy sprzeciwiali się eksmisjom palestyńskich rodzin w Jerozolimie i izraelskim próbom ograniczenia dostępu do meczetu Al-Aksa podczas Ramadanu. Protesty zaczęły rozprzestrzeniać się wśród Palestyńczyków mieszkających w Izraelu, gdy jego siły próbowały uniemożliwić setkom z nich dotarcie do Al-Aksy.

Palestyńczycy dzielnie walczyli, gdy izraelskie gliny zaatakowały tysiące wiernych w Al-Aksie, podczas najświętszej nocy Ramadanu. Hamas, wiedząc, że jego poparcie zależy od związku z ruchem oporu, zażądał wycofania izraelskich sił z Al-Aksy i rozpoczął ostrzał rakietami.

Izrael miał nadzieję, że jego naloty na Gazę uciszą Hamas i odwrócą uwagę od Jerozolimy. Zamiast tego ogromna fala protestów i strajków rozprzestrzeniła się po całej Palestynie. Szczytowy punkt osiągnęły podczas strajku generalnego, który zjednoczył Palestyńczyków ponad granicami, których Izrael używa, by ich dzielić.

Izraelscy politycy, generałowie i komentatorzy boją się, że ten opór zwykłych ludzi będzie o wiele trudniejszy do stłumienia niż wcześniej- sze. „Szukając zwycięstwa w Strefie Gazy nad Hamasem, Izrael przegrał bitwę o Jerozolimę” – ogłaszał jeden z nagłówków izraelskiej gazety Haaretz. „Netanjahu wiedzie Izrael do wojny domowej między Żydami a Palestyńczykami” – ostrzegał inny.

Główny sojusznik, Stany Zjednoczone, których całkowitym poparciem cieszy się Izrael, również jest zmartwiony oporem. USA od kilku lat próbują pogodzić Izrael z władcami pobliskich arabskich państw, które popierają ich kontrolę nad Bliskim Wschodem. Eksplozja palestyńskiego oporu doprowadziła do masowych protestów solidarnościowych i zmusiła arabskie rządy do potępienia Izraela.

Podczas gdy Stany Zjednoczone naciskały na „de-eskalację” ze strony Izraela, Hamas polegał na władcach Egiptu, aby „mediowali” z Izraelem w jego imieniu. Przywódcy Hamasu oświadczyli, że zgodzą się na zawieszenie broni tylko wtedy, gdy Izrael zatrzyma eksmisje w Jerozolimie i zakończy inwazję na Al-Aksę.

Po ogłoszeniu zawieszenia broni Hamas oświadczył, że ma „gwarancje”, że izraelska agresja na Jero- zolimę zostanie zatrzymana. Nie wyjaśnił, czym mają być te gwarancje, ani jak miałyby być egzekwowane.

W rzeczywistości to masowe protesty i strajki wymusiły ustępstwa Izraela. Protesty w Jerozolimie zmusiły Izrael do odroczenia rozprawy sądowej w kwestii rozpoczęcia eksmisji i do usunięcia ograniczeń w dostępie do Al-Aksy. Izraelowi niełatwo przyjdzie zrezygnować z eksmisji. Bez tego jednak ryzykuje roznieceniem jeszcze większego oporu.

Taki opór będzie konieczny. Nawet jeśli zawieszenie broni zostanie utrzymane, nie zakończy okupacji i rasistowskiej polityki Izraela wobec Palestyńczyków. Osiedla, punkty kontrolne i prawa dyskryminujące Pale- styńczyków pozostaną – podobnie jak oblężenie Gazy.

Walka o wyzwolenie trwa.

Nick Clark
Tłumaczył Michał Wysocki

Tags:

Category: Gazeta - czerwiec 2021, Gazeta - czerwiec 2021 - cd.

Comments are closed.