Podemos – w pułapce systemu

| 1 czerwca 2021
04.05.21. Pablo Iglesias zapowiada odejście z polityki.

Radykalnie lewicowa partia Podemos pragnęła stać się alternatywą dla skorumpowanego establiszmentu politycznego, skończyła jednak jako lustrzane odbicie jego cech. Sam Ord pisze, że nadzieja na zmiany w Hiszpanii kryje się w organizowaniu się poza wyborami parlamentarnymi.

Pablo Iglesias, założyciel i przywódca partii, postrzeganej kiedyś jako największa nadzieja na radykalną zmianę w Europie, 4 maja ogłosił że wycofuje się z polityki. Jego decyzja jest efektem upokarzającej porażki Podemos w wyborach lokalnych w stołecznym Madrycie.

Iglesias ustąpił ze stanowiska wicepremiera, by stanąć na czele kampanii Podemos w mieście. Jednak wybory przyniosły wzrost poparcia dla prawicowej Partii Ludowej oraz skrajnie prawicowego ugrupowania Vox. „Zawiedliśmy, wypadliśmy w wyborach daleko poniżej ocze- kiwań” – powiedział Iglesias. “Ustępuję ze wszystkich stanowisk i odchodzę z polityki – przynajmniej w sensie polityki zawodowej. Dalej będę służył mojemu krajowi.”

Odejście Iglesiasa kończy siedmioletni okres jego decydującego zaangażowania w polityczny projekt, który wyłonił się z fali inspirujących zmagań. Gdy po kryzysie finansowym z 2008 r. rządy starały się narzucić politykę oszczędności, kraj ogarnął ogromny ruch oporu. Setki tysięcy ludzi zaangażowanych w tak zwany Ruch Oburzonych okupowały place w miastach, prowadząc dyskusje i ożywione debaty. Ludzie przeciwstawili się atakom na ich poziom życia, ale też zaczęli dyskutować nad tym, jak stworzyć nową i bardziej demokratyczną formę polityki. Żądali alternatywy dla neoliberalnych rządów zarówno Partii Ludowej, jak i socjaldemokratycznej PSOE.

Ruch strajkowy

Pojawił się również silny ruch strajkowy – w tym strajk generalny w 2012 r. – przeciwko atakom na prawa pracownicze, eksmisjom i cięciom najważ- niejszych usług socjalnych. W całym kraju strajkowały dziesiątki milionów ludzi, a dwa miliony uczestniczyły w protestach. Za tym poszły kolejne strajki generalne. Dla wielu ludzi biorących w nich udział natchnieniem była rewolucja w Egipcie z 2011 r. Rozprzestrzenianie się Arabskiej Wiosny pokazało, że zmiany dokonujące się oddolnie, na ulicach, są możliwe.

Podemos wyrósł z tych ruchów społecznych i w ciągu kilku dni od chwili swego powstania w 2014 r. przyciągnął dziesiątki tysięcy członków. Zaledwie po czterech miesiącach swego istnienia partia zdobyła w całej Hiszpanii 8% głosów i zyskała 5 miejsc w Parlamencie Europejskim. Podemos był częścią wznoszącej się fali ruchów politycznych, rzucających wyzwanie starym partiom socjaldemokratycznym, które wprowadzały politykę oszczędności lub też proponowały tylko łagodniejszą wersję tej polityki. Innymi elementami tej fali była grecka Syriza oraz Front de Gauche we Francji. Te same nastroje napędzały kampanię Berniego Sandersa w USA i wyniesienie Jeremy Corbyna na stanowisko lidera Partii Pracy w Wielkiej Brytanii.

Podemos świadomie identyfikował się z liderami partii tworzących tzw. “Różową Falę” w Ameryce Południowej i Środkowej, np. z Evo Moralesem z Boliwii. Iglesias, wraz z innymi założycielami Podemos, stworzyli program zawierający pewne radykalne żądania. Kładł on nacisk na postulaty demokratycznej własności publicznej, wprowadzenia rozwiązań walki z biedą oraz podstawowego dochodu dla każdego.

Podemos wzywał też do opuszczenia nuklearnego sojuszu NATO, popierał prawo do samookreślenia dla Katalończyków i Basków oraz odrzucał imperialistyczne wojny. Partia twierdziła również, że próbuje wprowadzić nowe formy uczestniczenia w polityce. Jej struktury bazowały na kołach i zgromadzeniach, w których obowiązywały zasady demokracji bezpośredniej, przejrzystości i odpowiedzialności. Kandydaci do samorządów i parlamentów byli wybierani przez członków.

Każdy ruch na ulicach, który stara się wyrazić politycznie, musi podjąć szybkie decyzje. Czy jego polityczny głos ma w pierwszym rzędzie skupić się na wyborach, czy też wybory mają grać drugorzędną rolę w rozwijaniu i wzrastaniu ruchu?

Polityka wyborcza

Po pewnych wahaniach Podemos jasno określił, że skupi się głównie na polu polityki wyborczej. Oświadczył również, że nie uważa siebie za partię lewicy. W zamian uznając, że jest siłą mobilizującą wszystkich tych, którzy czują, że są przedmiotem opresji i wyzysku ze strony elity na szczytach społeczeństwa.

Z takiego stanowiska wynikała niechęć do przeciwstawiania się kluczowym elementom państwa i tradycyjnym instytucjom. Podemos zaakceptował zarówno monarchię, jak i ważną rolę odgrywaną przez wojsko.

W 2015 r. Iglesias podkreślał, że Podemos nie chce „być uwięziony w tradycyjnych ramach skrajnej lewicy”. Dodał również, że gdyby określili się mianem republikanów „natychmiast zniechęciliby do siebie ogromną część populacji, która bez względu na to co myśli na temat innych kwestii i pomimo utożsamiania poprzedniego króla z korupcją starego reżimu, czuje sympatię do nowego monarchy”.

Niemal natychmiast po swym sukcesie w wyborach europejskich w 2014 r. Podemos zaczął rozwadniać swój program. Porzucono postulat 35-godzinnego tygodnia pracy i obniżenia wieku emerytalnego do 60 lat. To wywołało napięcia pomiędzy partią a jej socjalistycznymi frakcjami i związkowcami. Wszystko to działo się w czasie, gdy wciąż trwały protesty, a wiele hiszpańskich związków rozpoczynało strajki.

Siła protestów oraz szczery entuzjazm, jaki wywołała koncepcja partii takiej, jak Podemos, sprawiały, że to ugrupowanie wciąż mogło zdobyć imponującą liczbę głosów.

Trzecia siła

W wyborach parlamentarnych w grudniu 2015 r. Podemos dostał 21% głosów i stał się trzecią siłą w parlamencie. Socjalistyczna partia głównego nurtu PSOE zaproponowała Podemos utworzenie koalicji i sformowanie rządu. Ten jednak odmówił, gdyż nie chciał wchodzić w alianse z przedstawicielami starej, skorumpowanej polityki.

Mimo to pęd do wyborów i parlamentu stał się jeszcze mocniejszy. W 2016 r. Iglesias powiedział znaczące słowa: „Ten idiotyzm, który powtarzaliśmy będąc na skrajnej lewicy, że zmiany dokonują się na ulicach a nie w instytucjach, jest kłamstwem”. To sygnalizowało znaczącą zmianę w postawie Podemos, który zaczął odwracać się plecami do masowych mobilizacji.

Działacze Podemos stali się głównie ludźmi zabiegającymi o głosy, wyczekującymi z walką o postępowe postulaty do kolejnych wyborów. Członkowie i wyborcy partii przestali być postrzegani jako aktywni uczestnicy, odgrywający główną rolę w mobilizacji ludzi na ulicach i w miejscach pracy.

Wraz z tą zmianą postawy zaczęła się zmieniać również wewnętrzna organizacja. Partia coraz bardziej zaczęła być odgórnie kontrolowana i zaczęła tracić kontakt z oddolnymi działaczami. Następnym krokiem była próba stania się bardziej szacownym ugrupowaniem i wejścia do rządu.

Koalicja

Podemos wszedł do lewicowej koalicji wyborczej, w której skład wchodziła Hiszpańska Partia Zielonych wraz z innymi ugrupowaniami, m. in. Komunistyczną Partią Hiszpanii. Mimo wcześ- niejszej odmowy utworzenia koalicji z PSOE, po wyborach w 2019 r. Podemos sformował rząd koalicyjny z tą partią. Aby było to możliwe, Podemos wyrzekł się kolejnych postępowych punktów swojego programu, takich jak na przykład poparcie dla prawa Katalończyków do samostanowienia. Koalicja z PSOE zakończyła rządy prawicy, jednak ceną jaką zapłacił za nią Podemos było ostateczne porzucenie radykalizmu, jaki czerpał on z ruchu z 2011 r.

Rząd koalicyjny przeprowadził kilka małych reform, jednak ogólny bilans jego rządów jest katastrofalny. Tak jak inne rządy przedkładał on potrzeby biznesu ponad zdrowie populacji. W Hiszpanii zanotowano 3,55 miliona infekcji i prawie 80 tys. zgonów z powodu Covid-19 – w kraju o 42-milionowej populacji. Dziewięciu katalońskich polityków wciąż siedzi w więzieniu oskarżonych o organizowanie pokojowych protestów w 2017 r.

Gdy partia świętowała piątą rocznicę swego powstania w 2019 r. jeden z jej założycieli – Inigo Errejon – ogłosił, że będzie kandydatem nowej formacji w wyborach regionalnych w Madrycie. Niestety, chciał on pójść do tych wyborów z jeszcze bardziej umiarkowanym programem. Teraz, po odejściu Iglesiasa, Podemos stoi w obliczu poważnych wyzwań.

Jest niezwykle istotne, by lekcje z doświadczenia Podemos były rozważane wraz ze zdradą Syrizy, zepchnięciem na margines Berniego Sandersa czy porażką Corbyna. Choć to, co dzieje się w parlamencie jest ważne, to najważniejszymi narzędziami w walce o socjalizm są ruchy masowe na ulicach i zmagania w miejscach pracy.

Podemos przeżywał swój najlepszy moment na początku, gdy odnosił się i częściowo wyrażał przez jakiś czas postulaty ruchu na ulicach. Tragedią jest, że tak żywiołowy ruch oporu stopniowo został skanalizowany w kierunku partii socjaldemokratycznych, które obiecał on przecież pokonać.

Hiszpania pozostaje pogrążona w głębokim kryzysie politycznym. Pojawią się nowe ruchy oporu i muszą zostać stworzone nowe wyzwania dla prawicy i skrajnej prawicy. Jest rzeczą pilną by po ustąpieniu Iglesiasa wyciągnąć naukę z jego niepowodzeń i na nowo skupić się na rewolucyjnej polityce mocno osadzonej w ruchach oddolnych.

Tłumaczyl Jacek Szymański

Tags:

Category: Gazeta - czerwiec 2021

Comments are closed.