Fundusz Odbudowy – Mit hojnej Unii Europejskiej

| 1 maja 2021
01.05.21 Warszawa. Nauczycielka i członkini ZNP Agnieszka Kaleta przemawia przed 
Pałacem Prezydenckim na pierwszomajowym proteście Związku Zawodowego „Przeróbka”. 
Nie Unia Europejska, ale solidarność pracownicza może poprawić nasze warunki życia.
01.05.21 Warszawa. Nauczycielka i członkini ZNP Agnieszka Kaleta przemawia przed Pałacem Prezydenckim na pierwszomajowym proteście Związku Zawodowego „Przeróbka”. Nie Unia Europejska, ale solidarność pracownicza może poprawić nasze warunki życia.

W pociesznym światku polityki głównego nurtu kolejna inba. Lewica ogłosiła, że byłaby skłonna poprzeć PiS w kwestii ratyfikacji tzw. Funduszu Odbudowy Unii Europejskiej, pod warunkiem uwzględnienia pewnych postulatów socjalnych.

Król Jarosław I Małomądry raczył pochwalić, że to wielce „konstruktywne”. Liberałowie z KO natomiast, że „zdrada”, że „zaprzaństwo”, że Lewica sprzedała swoje dziewictwo za kubek sojowego latte. Bo „Konstytucja! Bo „Wolne Sądy!”. Bo „trzeba odsunąć PiS od władzy”. Bo tylko poważni liberałowie są od sprzedawania praw kobiet – w imię „rozsądnych kompromisów” – Kościołowi. Lewica zripostowała, że czyni słusznie, że to KO ma za nic „Europę”, a unijne pieniądze się „Polakom” po prostu należą. Wybitny myśliciel – bojownik o wolność i demokrację, od Starych Kiejkut po Bagdad i Kabul – Aleksander Kwaśniewski pochwalił Lewicę za „stanie na wysokości zadania”. Ale czy tak wysoko, jak pociski moździerzowe pod Nangar Chel?

Skończmy jednak śmieszkować, bo mało zabawne jest to (a wręcz tragiczne), że w całej tej nawalance ginie istota rzeczy – czym jest ten cały Fundusz Odbudowy. Wreszcie, czym tak naprawdę jest Unia Europejska i jaki powinien być do niej stosunek lewicy. Mówiąc szczerze, osobiście przygnębia mnie to, że w mojej lewicowej bańce, nawet osoby o nominalnie antykapitalistycznych poglądach niemal jednogłośnie chwalą Lewicę (a zwłaszcza Razem), za postawienie się liberałom i troskę o interesy zwykłych ludzi.

Całkiem jakby chodziło o to, że „dobry wujek” Unia chce dać „Polakom” dużo forsy, a liberałowie przez swą małostkowość mogą to zaprzepaścić. Wyjaśnijmy więc, o co chodzi z „funduszem odbudowy”.

Kto i co chce tu odbudowywać? W Unii Europejskiej i całej idei tzw. „integracji europejskiej” chodzi o to, aby zintensyfikować wyzysk, osłabić siłę ruchu pracowniczego.

Słowem, by kapitał mógł swobodniej krążyć po świecie i swo- bodniej wyciskać soki z żywej ludzkiej pracy w całej Europie.

Unia Europejska jest tak naprawdę poronionym projektem nowego imperializmu, który z założenia miał powstać z gospodarek poszczególnych państw europejskich i stanowić przeciwwagę dla imperializmu amerykańskiego i chińskiego.

W wyniku od dłuższego czasu występujących w światowym kapitalizmie tendencji kryzysowych, które jeszcze wzmogły się w wyniku pandemii Covid-19, projekt ten został w ogromnym stopniu nadwyrężony (czego wyrazem jest np. Brexit).

Zgodnie z założeniem „funduszu odbudowy”, Unia Europejska jako całość pożyczy od kapitalistów finansowych rekordową sumę 750 miliardów euro, która następnie ma być „wpompowana w gospodarkę”. Czyli przekazana poszczególnym kapitalistom, po to by poprawić ich rynkową sytuację.

Niczym się to tak naprawdę nie różni od wcześniejszego postępowania rządów, które przekazywały miliardy dolarów, czy euro bankom, bądź innym korporacjom (jak np. niedawno amerykański bank centralny FED Boeing- owi).

Cały ten dług będziemy musieli spłacać my wszyscy – zwykli, niezamożni ludzie, pracownicy. Należy spojrzeć prawdzie w oczy – w obecnej sytuacji narastających tendencji kryzysowych wszelkie postulaty połowicznego rozwiązania, łagodzenia kapitalizmu, uczynienia go „bardziej ludzkim”, są zwykłym mydleniem oczu.

Jedynym wyjściem jest zrozumienie konieczności rewolucyjnej zmiany, zastąpienia obecnego, kapitalistycznego sposobu produkcji, nowym, który jest wyrazem ludzkich potrzeb. Jednym słowem: socjalizmu.

Michał Wysocki

Tags:

Category: Gazeta – maj 2021

Comments are closed.