Kto należy do klasy pracowniczej?

| 1 lipca 2021
30.06.21 Łódź. Opór klasy pracowniczej. Ogólnopolski protest ratowników medycznych.
30.06.21 Łódź. Opór klasy pracowniczej. Ogólnopolski protest ratowników medycznych.

Próbuje się – również na lewicy – twierdzić, że ludzie przynależący do klasy pracowniczej przeszli głęboką zmianę. Dalej argumentuje się, że reakcyjne idee, takie jak rasizm, są nieuchronnie osadzone w świadomości ludzi z klasy pracowniczej. Co jednak naprawdę decyduje o czyjejś przynależności do tej klasy?

W rzeczywistości klasa pracownicza wyznaje wiele – często sprzecznych – poglądów. Jednak przynależność do klasy nie może zostać zredukowana do zestawu wyznawanych poglądów.

W gruncie rzeczy przynależność klasowa jest czymś obiektywnym: jest ona zakorzeniona w twojej pozycji w społeczeństwie kapitalistycznym, która z kolei oparta jest na twojej relacji wobec procesu pracy.

Młody absolwent, pracujący w centrum obsługi klienta, przynależy do klasy pracowniczej w nie mniejszym stopniu niż robotnik fabryczny – obydwaj są wyzyskiwani.

Karol Marks napisał w Świętej rodzinie: „Nie chodzi o to, co w danej chwili wyobraża sobie jako swój cel ten czy ów proletariusz czy nawet cały proletariat. Chodzi o to, czym jest proletariat w rzeczywistości i co, zgodnie z tym bytem swoim, będzie zmuszony zdziałać w historii.”

Rola w procesie pracy

Klasa nie może być zdefiniowana za pomocą zespołu cech, opisujących gdzie mieszkasz, jak wyglądasz, jak mówisz, czy też na podstawie twoich zainteresowań i poglądów. Karol Marks wyjaśniał, że społeczeństwo klasowe składa się z klasy rządzącej i klasy pracowniczej. Klasa rządząca to mniejszość stojąca na czele, posiadająca środki produkcji – fabryki, sprzęt, maszyny, budynki. Klasa pracownicza to większość na dole społeczeństwa, zmuszona sprzedawać swą siłę roboczą klasie rządzącej w zamian za wynagrodzenie.

Od czasów Marksa rozwinęła się nowa warstwa – klasa średnia, która zajęła miejsce pośrodku. Klasy średnie pomagają w wyzysku pracowników za pomocą działań dyscyplinujących i podejmują decyzje w takich sprawach jak zmiany robocze. Mają one większą kontrolę nad swoją własną pracą i ogólnie więcej zarabiają. Jednak tak, jak w przypadku klasy pracowniczej, to co definiuje czyjąś przynależność do klasy średniej jest związane z rolą w procesie pracy.

Kapitalizm jest systemem działającym na zasadzie zysku. Ten zysk jest tworzony poprzez wyzysk pracowników – bez względu na to, czy każdy pracownik akceptuje ten mechanizm czy też nie. Pracownicy nie otrzymują zapłaty za pełną wartość swej pracy, tak więc nadmiar, czyli “wartość dodatkowa”, którą tworzą, w większości staje się zyskiem ich bossów.

Ten mechanizm w takim samym stopniu, w jakim wyzyskuje pracowników, daje im też ogromną siłę. Gdyby każdy pracownik odmówił pracy, cały system by stanął. Klasa pracownicza ma więc wspólny interes w obaleniu systemu i władzy ich szefów.

Doświadczenie wyzysku

W miejscach pracy zbliża ich do siebie wspólne doświadczenie wyzysku i dzięki temu mogą się zjednoczyć, by pokonać nieustanny pęd do zysku i konkurencji, z którego żyją ich bossowie. To właśnie miał na myśli Marks pisząc, że pracownicy są “grabarzami kapitalizmu”.

To, ile zarabiasz w porównaniu z innymi pracownikami, nie decyduje o tym, czy przynależysz do klasy pracowniczej, czy też nie. Tutaj liczy się, jaka jest twoja pozycja w porównaniu z członkami innych klas społecznych. Ktoś pracujący w magazynie może zarabiać więcej niż sprzedawca w sklepie. Jednak w obu przypadkach kierownicy i menedżerowie zarabiają od nich znacznie więcej i pomagają ich wyzyskiwać po to, by osiągnąć zyski.

Przynależność klasowa często jest redukowana do cech subiektywnych, takich jak poziom wykształcenia czy bogactwa, a nawet do reakcyjnych poglądów, wyznawanych przez niektóre części klasy pracowniczej. Te kwestie jednak to jedynie wyznaczniki przynależności klasowej, a nie elementy ją definiujące.

Przynależność klasowa ma wpływ na wszystkie aspekty życia, poczynając od zdrowia, poprzez dietę, którą się odżywiamy, styl życia, aż po miejsce zamieszkania. To wszystko jednak nie definiuje czym w rzeczywistości jest klasa społeczna.

Niektórzy pracownicy mają za mało czasu i pieniędzy by, przygotowywać posiłki ze zdrowej żywności, innym zaś tego nie brakuje. Podobnie ktoś, kto wychował się w małym mieszkaniu, wciąż może zostać bossem biznesu. Niektórzy członkowie klasy rządzącej nie noszą markowych ubrań, co nie znaczy jednak, że mają takie same interesy klasowe, jak pracownicy.

Mnóstwo ludzi z klasy pracowniczej kończy uniwersytety, a wielu z wyższych warstw tego nie robi. Ci pierwsi mogą mieć problemy z finansowaniem swoich studiów, a potem mogą mieć trudności ze znalezieniem pracy po ich ukończeniu, jeśli nie obracają się wśród “właściwych” ludzi.

Oczywiście często łatwiej jest rozpoznać do jakiej klasy ktoś przynależy po jego/jej sytuacji materialnej. Jeśli posiadasz luksusowe przedmioty, takie jak na przykład jacht, to zazwyczaj jest to oznaka tego, że byłeś w stanie zgromadzić ogromne zyski z wyzysku pracowników. To jednak wciąż są jedynie symptomy twojej pozycji społecznej, a nie coś, co w fundamentalny sposób ją określa. Jak wyjaśniał Marks, nie ma znaczenia, co proletariat myśli czy też robi – niezależnie od tego stosunki ekonomiczne w społeczeństwie są stałe.

Pomimo wyzysku i sytuacji materialnej, w jakiej znajduje się klasa pracownicza, wielu jej członków nie postrzega siebie jako przynależących do proletariatu.

Świadomość

Brak zmagań w ostatnich latach doprowadził do pojawienia się pewnych wstecznych idei i zachwiał pewnością siebie i świadomością klasy pracowniczej. Nagłe przebudzenie ludzi z klasy pracowniczej, dzięki któremu zaczynają patrzeć na społeczeństwo w sposób rewolucyjny, nie dokonuje się automatycznie. Dlatego też agitacja i opór mają decydujące znaczenie. Jednak wsteczne idee nie są wpisane w umysły klasy pracowniczej.

Pracownicy są autentycznie podzieleni przez represyjne i pełne uprzedzeń idee narzucane przez górne warstwy społeczne tym stojącym niżej. To, co wielu marksistów określa mianem świadomości pełnej sprzeczności, oznacza, że członkowie klasy pracowniczej mogą hołdować wstecznym, pełnym uprzedzeń poglądom na temat innych pracowników. Jednocześnie mogą oni mieć postępowe poglądy na temat konieczności zmian.

Pracownicy na przykład mogą mieć poczucie, że są patriotami. Te poglądy jednak nie mają sztywnego charakteru i w walce pracownicy często zaczynają zdawać sobie sprawę, że niewiele mają wspólnego ze swymi władcami.

Kolektywny opór

Marks wyjaśniał, że w procesie rewolucji pracownicy przekształcają się z bycia “klasą w sobie” do “klasy dla siebie”. Miał on na myśli proces, w trakcie którego ludzie nieświadomi obiektywnego faktu, że tworzą klasę społeczną, zyskują samoświadomość swej jedności, wspólnotowości i siły. Zaczynają rozumieć swą zdolność do stworzenia nowego, socjalistycznego społeczeństwa i pozbycia się – poprzez walkę – nawarstwionego “bagna wieków”.

Rzeczywistość wyzysku popycha pracowników do kolektywnego oporu. W ten sposób walka jest wpisana w system. Te zmagania nie są jednak czarodziejską różdżką, która jednym dotknięciem rozwiązuje wszelkie sprzeczności i tworzy klasę gotową do walki z wyzyskiwaczami. Trzeba kwestionować panujące poglądy tu i teraz.

Dlatego właśnie liczy się każde zmaganie. Choć klasa ma znaczenie decydujące, to trzeba wydać walkę i zmierzyć się z każdą formą opresji – rasizmem, seksizmem, homofobią itd. Gdy są atakowani, stajemy przy ludziach doświadczających opresji – niezależnie od ich pochodzenia klasowego.

Zakończenie systemu

Prawdą jest jednak że dla nas, marksistów, kwestia klasowa ma decydujące znaczenie dla zakończenia systemu, który tworzy wszelką opresję. Z tego względu walczymy z uprzedzeniami i szowinizmem wśród pracowników – po części dlatego, że nie będzie żadnej socjalistycznej przyszłości, jeśli będziemy podzieleni.

W walce pracownicy mogą zyskać świadomość i pewność siebie. Tylko większość klasy pracowniczej, występując przeciwko systemowi, ma moc, by go obalić. Jedynie pracownicy mają zdolność do obalenia kapitalizmu i usunięcia podstaw wszelkiej opresji, a mogą tego dokonać tylko poprzez zbiorową samoorganizację.

Postrzeganie klasy pracowniczej jako zbiorowości ludzi o sztywno ustalonych cechach lub poglądach podważa więc potencjał, jaki drzemie w tej klasie. Sprowadza się to do przyczepiania klasie pracowniczej etykietki z kolejną “tożsamością”, podczas gdy ta klasa jest najpotężniejszą siłą na rzecz zmian.

Isabel Ringrose

Tłumaczył Jacek Szymański

Tags:

Category: Gazeta - lipiec-sierpień 2021, Gazeta - lipiec-sierpień 2021 - cd.

Comments are closed.