Siedem powodów, dla których należy protestować przeciwko Trumpowi

| 1 września 2019
Dzieci w klatkach w McAllen w Teksasie.
Dzieci w klatkach w McAllen w Teksasie.

Trump pomaga bogatym bogacić się jeszcze bardziej kosztem zwykłych ludzi

Podpisana przez Trumpa ustawa o podatkach i pracy z 2017 r. wprowadziła największą obniżkę podatku dla firm w historii Stanów Zjednoczonych – aż o 21 procent.

Zapewne wielu członków klasy panującej nienawidzi Trumpa, ale toleruje go dopóty, dopóki dba on o ich interesy. Jego wybór na prezydenta pozwolił najbogatszym jeszcze bardziej napchać kieszenie.

Republikańscy darczyńcy naciskali na Trumpa podczas zbiórki pieniędzy w Nowym Jorku,aby ten obniżył najwyższą stawkę podatku od dochodów osobistych o kolejne 2,6 procent. Dopięli swego. Podczas innej zbiórki pieniędzy zagrozili, że wstrzymają darowizny do czasu, aż rząd wycofa się z reformy systemu ubezpieczenia medycznego (tzw. Obamacare) oraz wprowadzone zostaną dalsze obniżki podatków. Życzenia te zostały spełnione.

Za „reformę” podatkową płacą zwykli ludzie – spowodowała ona wzrost długu publicznego USA o około 1,43 bln USD. Fakt ten wykorzystywany jest z kolei jako uzasadnienie dla brutalnych cięć w finansowaniu podstawowych usług, czemu towarzyszą ataki na warunki pracy oraz stagnacja płac.

Wybuchające w ostatnim czasie strajki oznaczają odrzucenie idei, że zwykli ludzie muszą zaciskać pasa, aby bogaci mogli się bogacić. Pokazują też, jak organizować masowy sprzeciw wobec niewielkiej grupy ludzi kontrolujących gospodarkę.

Trump atakuje migrantów i zamyka dzieci w klatkach

Jedną z najohydniejszych zbrodni Trumpa są jego ataki na migrantów. Prezydencka administracja rozpętała rasistowską kampanię nienawiści do muzułmanów i migrantów. Jak wynika z upublicznionego pod koniec lipca raportu, w ubiegłym roku na granicy amerykańsko-meksykańskiej rozdzielono ponad 900 rodziców i dzieci. Amerykańska straż graniczna zamykała migrujące dzieci w klatkach i przetrzymywała je w obozach detencyjnych.

Trump nakręca rasistowskie nastroje, aby przypodobać się swoim zwolennikom przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się w 2020 roku. Podczas niedawnego wiecu zainicjował skandowanie słów „odesłać ją z powrotem”, które były wymierzone w kongresmenkę Ilhan Omar oraz inne członkinie Kongresu: Ayannę Pressley, Alexandrię Ocasio-Cortez i Rashidę Tlaib, które jego zdaniem powinny „opuścić” kraj.

7 sierpnia w największym nalocie służb celnych i migracyjnych (ICE) od czasu objęcia przez Trumpa fotela prezydenta zatrzymano blisko 700 imigrantów. Ponad 600 funkcjonariuszy ICE wtargnęło do 6 zakładów w stanie Mississippi. Był to największy jak dotąd nalot na miejsca pracy w jednym stanie.

Miał on miejsce na kilka godzin przed przybyciem Trumpa do El Paso, gdzie 3 sierpnia doszło do strzelaniny, w której zginęło 20 osób. Rasizm prezydenta był inspiracją dla zamachowca Patricka Crusiusa, który często wyrażał pochwały dla Trumpa na swoim Twitterze. Do kolejnej strzelaniny doszło w Dayton w stanie Ohio, zaledwie kilka godzin po strzelaninie w El Paso. Tym razem zginęło 9 osób.

Ponieważ Trump zaostrza swoją rasistowską retorykę przed wyborami w 2020 r., należy spodziewać się także nasilenia związanych z tym problemów. W kwietniu ujawniono plany przeczesania przy wsparciu ze strony wojska dziesięciu dużych miast w celu wyłapania około 10 000 migrantów.

Co piąte dziecko oddzielone od rodziców w ostatnim roku ma mniej niż pięć lat, a oddanie ponad 2700 dzieci z powrotem rodzinom będzie procesem rozciągniętym w czasie, którego zakończenie może nigdy nie nastąpić.

14 maja na zapalenie płuc zmarło jedno z przetrzymywanych dzieci. Chłopiec został zatrzymany razem z matką w zimną kwietniową noc pod mostem między miastami El Paso i Juarez w stanie Teksas. W czerwcu podczas próby pokonania wpław rzeki Rio Grande z Meksyku do USA utonęli Oscar Alberto Martinez Ramirez i jego córka Valeria. Oboje zbiegli z Salwadoru, gdzie w latach 80. XX wieku USA prowadziły tzw. „brudną wojnę”, której polityczne skutki są odczuwalne do dziś.

Wiadomo, że od grudnia w zamkniętych obozach zmarło już pięcioro dzieci, ale liczba ta jest prawdopodobnie znacznie większa. Migranci są również przetrzymywani w izolatkach, co jest uznawane za formę tortur.

Trump ośmiela nazistów

Trump buduje pewność siebie rasistów i nazistów. Po zamieszkach skrajnej prawicy i nazistów w Charlottesville w 2017 r. Trump powiedział, że dobrzy ludzie są „po obu stronach”. W tym roku przyznał, że podtrzymuje swoje słowa. Podczas wiecu na początku maja Trump żartował z jednym ze swoich zwolenników, który sugerował, że powinno się strzelać do migrantów na granicy z USA.

Tego rodzaju zachowanie buduje pewność siebie skrajnej prawicy w USA i innych krajach. Jednocześnie jednak w Stanach Zjednoczonych widać coraz większe zainteresowanie ideami socjalistycznymi. Sprzeciw wobec polityki Trumpa zaowocował niespodziewanym wzrostem w siłę organizacji Democratic Socialists of America (DSA), która zaczynając jako niewielka grupa, w krótkim czasie zyskała około 65 000 nowych członków. Celem organizacji jest przeciąganie Partii Demokratycznej w lewo. Jednak problemem jest niejednorodność poglądów. Jak wyjaśnia członek DSA Michael Scipioni, lokalne oddziały „mają różne priorytety”.

Trump atakuje pracowników

Trump i jego poplecznicy przypuszczają ataki na pracowników, ale na szczęście spotyka się to z oporem. Według danych amerykańskiego Biura Statystyk Pracy w ubiegłym roku w Stanach Zjednoczonych odnotowano największą od 2007 r. liczbę dużych strajków z najwyższą od 1986 roku liczbą 533 tys. strajkujących pracowników. Kulminacją oporu były inspirujące strajki nauczycieli w sprawie podniesienia płac i poprawy warunków pracy. Zapoczątkowana w Wirginii Zachodniej fala rozlała się na cały kraj. Strajki wybuchły także w Kalifornii, Oklahomie, Arizonie, Karolinie Północnej i Kentucky.

Wystąpienia te zadały kłam twierdzeniu, że pracownicy w stanach, w których wygrał Trump, bezkrytycznie poparli jego program. „Krajowe media nie chciały przyjrzeć się warunkom, które umożliwiły wybór Donalda Trumpa, a więc dokładnie tym samym warunkom, które doprowadziły do naszego strajku” – wyjaśnia uczestniczka strajku Emily Comer z Wirginii Zachodniej.

Trump atakuje prawa kobiet

Administracja prezydenta i jego zwolennicy próbują odebrać prawa reprodukcyjne milionom kobiet w całych Stanach Zjednoczonych. Ostatni atak miał miejsce w Alabamie, gdzie nowe prawo wprowadziło całkowity zakaz aborcji. Trump już wcześniej mówił, że kobiety, które dokonały aborcji, powinny zostać „ukarane”.

Na początku roku administracja Trumpa zmieniła definicję przemocy domowej, tak aby wykluczyć z niej wszelkie czyny inne niż bezpośrednia przemoc fizyczna. Nic w tym dziwnego, skoro sam Trump jest oskarżany przez 19 kobiet o molestowane seksualnie, wykorzystanie seksualne i gwałt.

Kilka tygodni temu wiele tysięcy ludzi wzięło udział w skoordynowanych protestach w obronie prawa do aborcji. Trwa walka o odparcie ataków Trumpa.

Trump to niebezpieczny siewca wojny

Trump zagroził niedawno, że doprowadzi do „oficjalnego końca istnienia Iranu” i zaostrzył sankcje, które najmocniej dotkną zwyk- łych Irańczyków. Nałożył także brutalne sankcje na inne kraje, w tym na Wenezuelę, której ograniczono możliwość eksportu ropy.

Za kreowanie polityki zagranicznej Trumpa odpowiadają jedne z najbardziej żądnych krwi postaci w amerykańskiej polityce. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton od dawna ostrzy sobie zęby na Iran. Doradca ds. Ameryki Łacińskiej Elliott Abrams zaplanował zamachy stanu i współrealizował transfery rządowych pieniędzy dla szwadronów śmierci w Nikaragui.

Trump celowo ignoruje kryzys klimatyczny

Administrację Trumpa tworzą ludzie, którzy nie chcą podejmować działań w sprawie zmian klimatu. Sam prezydent w przeszłości pokusił się o stwierdzenie, że globalne ocieplenie to mistyfikacja wymyślona przez Chińczyków w celu podkopania pozycji amerykańskiego przemysłu.

Sekretarz Stanu Rex Tillerson jest byłym dyrektorem generalnym koncernu naftowego Exxon Mobil. Szef Agencji Ochrony Środowiska Andrew Wheeler jest byłym lobbystą branży węglowej. Powiedział on niedawno, że czysta woda jest dla agencji ważniejsza niż przeciwdziałanie zmianom klimatu. Wezwał także do rewizji badań naukowych poświęconych zmianom klimatu.

Tymczasem od momentu objęcia przez Trumpa urzędu co pięć dni przeciwko polityce ochrony środowiska jego administracji wszczynane było postępowanie sądowe.

Alistair Farrow
Tłumaczył Łukasz Wiewiór

Category: Gazeta - wrzesień 2019

Comments are closed.