Dlaczego marksiści popierają wyzwolenie narodowe?

Brutalna opresja ze strony imperialnych mocarstw często nie pozostawia innego wyboru niż opór
Wielu zna słynne wezwanie Karola Marksa: „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się! Nie macie nic do stracenia prócz swych kajdan”. Jednak czy klasa pracownicza może się zjednoczyć w świecie zdominowanym przez imperializm?
Imperializm doprowadził do destrukcji, uśmiercił miliony ludzi, a z innych uczynił niewolników.
Siłą napędową rewolucji przemysłowej w Wielkiej Brytanii był handel czarnymi ludźmi. Inne mocarstwa, pragnąc rozwoju, musiały konkurować z Brytyjczykami.
Imperializm umożliwił kapitalistom eksploatację pracowników we własnych krajach, ale także podporządkowanie i wyzysk innych narodów.
Jednak cierpiała na tym również warstwa klasy panującej w krajach skolonizowanych. Jej przedstawiciele czuli niechęć do obcych rządów, które wykluczały ich z dostępu do władzy.
Z kolei klasa średnia w koloniach nienawidziła upokorzenia, jakiego doznawała narodowa kultura, a także wykluczenia z administracji i służby cywilnej.
Ten powszechny gniew przeciwko imperialistycznym rządom przeradzał się w ruchy dążące do zjednoczenia wszystkich przeciwko obcej dominacji.
Tego rodzaju zjednoczone ruchy, często pod kierownictwem radykałów z klasy średniej, takich jak Ho Chi Minh w Wietnamie czy Che Guevara na Kubie, potrafiły wstrząsnąć imperialnymi mocarstwami oraz upokorzyć je.
Jednak ruchy narodowowyzwoleńcze mogą dążyć do czegoś więcej niż tylko do pokonania imperializmu i do wyrwania dla siebie niezależnego miejsca w opresyjnym systemie światowym.
Przy tym przywódcy walk narodowowyzwoleńczych przeciwko imperializmowi często rezygnują z wykorzystania siły klasy pracowniczej. Dążą wówczas do zawarcia kompromisu z imperialistami, których nienawidzą, obawiając się, że sami zostaną porwani przez falę pracowniczej rewolucji.
Klasa pracownicza może jednak sięgnąć po kierownictwo nad ruchem. Żądania wyzwolenia narodowego oraz wolności i praw demokratycznych mogą przekształcić się w socjalistyczne żądania równości ekonomicznej i władzy pracowniczej.
Potencjał ten może zostać wykorzystany wyłącznie pod warunkiem, że socjaliści w krajach kolonialnych zbudują niezależną organizację, której uda się złamać lojalność pracowników wobec własnej flagi oraz która będzie w stanie zająć miejsce istniejących sił.
Organizacja taka musi postawić na solidarność z uciskanymi. Brutalna opresja ze strony imperialnych mocarstw często nie pozostawia wyboru innego niż opór.
Gdy wybucha bunt uciskanych, zawsze wywołuje to moralne oburzenie wśród uciskających oraz jest to przedstawiane jako dowód na wrodzoną brutalność skolonizowanych ludów.
Socjaliści muszą oprzeć się presji, by potępić przemoc towarzyszącą aktom oporu.
Podczas powstania w Indiach w 1857 r. brytyjska prasa rozpowszechniała makabryczne doniesienia o pohańbieniu białych kobiet przez indyjskich mężczyzn. Marks skwitował to stwierdzeniem, że całego swojego barbarzyństwa indyjscy powstańcy nauczyli się od brytyjskich kolonizatorów.
W Wielkanoc 1916 r. irlandzcy republikanie wzniecili w Dublinie powstanie przeciwko brytyjskim rządom. Wielu socjalistów odmówiło poparcia dla powstania, uznając je za próbę zamachu stanu, a nie za wybuch socjalistycznej rewolucji.
Lenin nie roztrząsał, czy irlandzcy powstańcy są wystarczająco socjalistyczni, gdy pisał ich pełną pasji obronę.
Przekonywał, że: „Sądzić bowiem, że rewolucja socjalna jest do pomyślenia bez powstań małych narodów w koloniach i w Europie, bez zrywów rewolucyjnych części drobnej burżuazji ze wszystkimi jej przesądami, bez ruchu nieuświadomionych mas proletariackich i półproletariackich… sądzić w ten sposób to znaczy wyrzekać się rewolucji socjalnej”.
Lenin zajmował stanowisko bezwarunkowego, ale krytycznego po- parcia dla walk narodowowyzwoleńczych.

Socjaliści bezwarunkowo popierają wszelkie przejawy antyimperialistycznego gniewu. Każde upokorzenie zadane mocarstwom może osłabić krępujące świat imperialistyczne okowy.
Musimy jednak również patrzeć na ruchy narodowowyzwoleńcze krytycznym okiem, nawołując do sięgania po najskuteczniejsze strategie obalenia całego globalnego systemu kapitalistycznego.
Dzisiejszy świat jest pełen sprzecznych ze sobą interesów. Wielu przywódców narodowych stroi się w piórka postępowości, twierdząc, że ich armie służą interesowi ludzkości.
Socjaliści mogą pokonać te sprzeczności jedynie poprzez bezwarunkowe poparcie prawa uciskanych do stawiania oporu.
Jednocześnie jednak musimy walczyć o politykę rewolucyjną, która pozwoli obalić cały imperialistyczny porządek.
Judy Cox
Tłumaczył Łukasz Wiewiór
Category: Gazeta - styczeń 2026, Gazeta - styczeń 2026 - 2cd.










