Na torze wojennej eskalacji

| 1 grudnia 2025
17.11.2025 Niedaleko stacji Mika. Kierwiński, Siemoniak i Tusk.
17.11.2025 Niedaleko stacji Mika. Kierwiński, Siemoniak i Tusk.

Do wysadzenia fragmentu toru na trasie kolejowej Warszawa-Lublin, w pobliżu miejscowości Mika, doszło w sobotę wieczorem, 15 listopada.

Dzień później, na tej samej linii kolejowej, pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej trakcji niedaleko stacji Gołąb. Kilkaset metrów dalej, jak poinformował szef MSWiA Kierwiński, znaleziono metalową obejmę, która miała być zainstalowana na torach i zostać przecięta przez przejeżdżające pociągi.

18 listopada Tusk ogłosił w Sejmie, że sprawcami było „dwóch Ukraińców, zwerbowanych do współpracy przez wojska rosyjskie”, którzy po dokonanym ataku wyjechali do Białorusi. Strona rosyjska własny udział zdementowała, wskazując, że nie przestawiono na niego żadnych dowodów.

Kolejnego dnia szef MSZ Sikorski grzmiał z mównicy sejmowej: „Obce państwo wysłało dobrze przygotowanych dywersantów, tylko cudem nie osiągnęli oni swojego celu. Tym razem był to akt nie tylko dywersji jak poprzednio, lecz akt terroru państwowego, gdyż jasną intencją było spowodowanie ofiar w ludziach. Spotka się to z naszą odpowiedzią, nie tylko dyplomatyczną, o czym będziemy informować w najbliższych dniach.”

Ostatecznie nie dowiedzieliśmy się jednak jaką „nie tylko dyplomatyczną” odpowiedź planuje Sikorski.

W sytuacji „przedwojny” Polski z Rosją, by użyć pojęcia Tuska, wiarygodność przekazów obu stron jest bardzo ograniczona.

Ta „przedwojna” bezpośrednio związana jest z udziałem Polski w wojnie w pełni rozwiniętej w sąsiedniej Ukrainie. Udziałem w roli jednego z „jastrzębi” świata zachodniego i przy nieukrywanym traktowaniu jej przez polskich rządzących jako wojny o kształt Europy Wschodniej (i nie tylko) w konflikcie mocarstw zachodnich z Rosją.

Udział ten nie jest tylko symboliczny. W styczniu 2025 r. szef MON Kosiniak-Kamysz ogłosił, że „już niemal od trzech lat ponad 90%, a często nawet 95% pomocy dla Ukrainy, przechodzi przez lotnisko Rzeszów-Jasionka”. Dodał, że Polska przeszkoliła 60 tysięcy żołnierzy ukraińskich. Według rządowego raportu Polska pomoc Ukrainie 2022-2023 z września 2025 r., powołującego się na dane MON w okresie od początku 2022 r. do marca 2025 r., łączna wartość pomocy wojskowej Polski dla Ukrainy przekroczyła 18 mld zł.

Jeżeli jednak faktycznie to „dobrze przygotowani dywersanci” wysłani przez Rosję chcieli wykoleić pociąg, traktując to jako odwet czy ostrzeżenie związane z zaangażowaniem Polski w wojnę w Ukrainie, to mamy dalszy stopień świadomego podejmowania ryzyka przejścia od „przedwojny” do wojny.

Dalszy krok w logice militarnej eskalacji na zasadzie: „no, przecież musimy odpowiedzieć”, która może w końcu wymknąć się spod kontroli tych, którzy tę spiralę nakręcają.

„Stop wojnie!” – hasło przerażająco aktualne.

Filip Ilkowski

Tags:

Category: Gazeta - grudzień 2025

Comments are closed.