Mamdani wywołuje panikę w amerykańskim imperium

Kiedy kończyliśmy pracę nad tym numerem Pracowniczej Demokracji, Zohran Mamdani, określający się jako socjalista, wydawał się pewnym zwycięzcą w wyścigu o fotel burmistrza Nowego Jorku. Camilla Royle relacjonuje z Nowego Jorku przebieg jego kampanii
Kampania Zohrana Mamdaniego na burmistrza Nowego Jorku przeraziła establishment i stała się iskrą nadziei dla zwykłych ludzi. Mamdani ma jasne przesłanie: „Nie uważam, że powinniśmy mieć miliarderów”.
Podczas kampanii Nowy Jork był pełen niebiesko-żółtych naklejek i plakatów Mamdaniego. 26 października masowy wiec zgromadził około 13 000 osób.
Socjalistyczny aktywista Eric Fretz powiedział: „Ludzie nienawidzą Donalda Trumpa, ale są równie wściekli na demokratów, którzy nic nie robią”.
Mamdani sam określa się socjalistą i jest członkiem Demokratycznych Socjalistów Ameryki (DSA).
Jego kampania jest odzwierciedleniem międzynarodowego ruchu solidarności z Palestyną, nienawiści wielu Amerykanów do Trumpa, jego nalotów deportacyjnych i głębokich podziałów klasowych w Stanach Zjednoczonych.
Nowy Jork jest miastem z największą liczbą miliarderów na świecie. Jednak zwykli ludzie cierpią w małych, zimnych mieszkaniach. Raport z 2023 r. wykazał, że połowa gospodarstw domowych w Nowym Jorku nie jest w stanie pokryć kosztów czynszu, żywności i opieki zdrowotnej.
Mamdani obiecuje zamrożenie czynszów dla milionów nowojorczyków i budowę 200 000 nowych domów w ciągu dziesięciu lat. Mówi o bezpłatnej opiece nad dziećmi poniżej piątego roku życia i sieci tanich, miejskich sklepów spożywczych – co ma zostać osiągnięte dzięki podatkowi od majątku najbogatszego 1% społeczeństwa.
Polityka Mamdaniego nie dotyczy wyłącznie kwestii ekonomicznych. Chce on chronić nowojorskich imigrantów i utrzymać brutalne służby imigracyjne ICE (Immigration Customs and Enforcement) z dala od miejskich obiektów.
Członek DSA Jesse Ortiz powiedział, że Mamdani „wykazał się zaangażowaniem we wspieranie grup muzułmańskich i imigranckich. Niestrudzenie współpracował z meczetami i innymi organizacjami społecz- nymi w całym mieście”.
Mamdani ostro krytykuje polityków, w tym establishment Partii Demokratycznej, którzy bardziej dbają o swoich mega bogatych darczyńców niż o zwykłych ludzi.
David-Desyree jest członkinią Amazon Labor Union na Staten Island, jedynym uzwiązkowionym zakładzie Amazon w Stanach Zjednoczonych. Powiedziała: „Ludzie są głęboko rozczarowani demokratami”, dodając: „Mamdani bronił swoich przekonań i ma jasną wizję polityczną, nawet jeśli wiąże się to z kosztami – z tym że nie wiąże się to z żadnymi kosztami, ponieważ w rzeczywistości wielu nowojorczyków zgadza się z nim”.
Kampania Mamdaniego to nie tylko sprytny projekt graficzny i dobra komunikacja. Wyraźnie opowiedział się on po stronie klasy pracowniczej przeciwko bogatym.
Kampania ta jest sprzeciwem wobec poglądu, że politycy muszą skręcać w prawo, aby zdobyć głosy konserwatywnych wyborców.
Plutokraci wpadają w panikę
Mamdani, który jest muzułmaninem i urodził się w Ugandzie, spotkał się z lawiną osobistych ataków i oszczerstw.
Andy Ogles, kongresman popierający Trumpa, napisał w mediach społecznościowych: „Ten człowiek przybył do Ameryki z jednego powodu – aby przekształcić Amerykę w islamską teokrację.
Sprzeciwiam się prawu szariatu – dlatego przedstawiłem argumenty za odesłaniem Mamdaniego z powrotem do Ugandy w oparciu o informacje, które wyraźnie zataił”.
Ogles wezwał do masowych deportacji, aby zapobiec osiedlaniu się w Stanach Zjednoczonych przyszłych „wywrotowców”, takich jak Mamdani.
Nawet umiarkowana kampania mająca na celu podważenie bogactwa i władzy klasy rządzącej spotka się z lawiną ataków ze strony mediów i innych polityków.
Mamdani był jednak w stanie wskazać interesy klasowe stojące za nienawiścią. Film wyborczy wyśmiewał superbogatych. Stwierdzono w nim, że „plutokraci panikują”.
Co dalej z lewicą?
Kampania Mamdaniego zmobilizowała około 90 000 wolontariuszy.
Jest to siła, która może wzmocnić ruch palestyński, położyć podwaliny pod sieci aktywistów, którzy mogliby przeciwstawić się nalotom ICE i ożywić związki zawodowe.
Niektórzy wyciągną zupełnie inne wnioski, jeśli wygra – że wybór socjalisty pokazuje, że prawdziwe możliwości zmian są w gabinetach władzy.
Ruch ten będzie jednak narażony na ogromną presję. Trump zagroził wysłaniem Gwardii Narodowej do miasta i będzie chciał ukarać nowojorczyków, wycofując fundusze.
Od pierwszego dnia urzędowania Mamdaniego bogaci i wpływowi będą chcieli go zniszczyć.
Mamdani będzie pod presją, aby podporządkować się establishmentowi Partii Demokratycznej i będzie ona rosła wraz z objęciem przez niego urzędu.
Jeśli Mamdani będzie dążył do mobilizacji pracowników na ulicach i w miejscach pracy, zapewni to bazę, która będzie miała siłę, aby odeprzeć tę presję.
Nie ma jednak żadnych gwarancji. Wystarczy spojrzeć na popierającego Mamdaniego Berniego Sandersa, lewicowego byłego kandydata na prezydenta USA, który ostatecznie stanął po stronie Joe Bidena i demokratycznej machiny.
Inna lewicowa demokratka z Nowego Jorku, Alexandria Ocasio-Cortez (AOC), zagłosowała w tym roku przeciwko poprawce w Izbie Reprezentantów, która ograniczyłaby fundusze dla Izraela.
Nie wynika to z braku zasad, ale z ogromnej presji wywieranej na polityków, aby złagodzili swoje przesłanie w celu zdobycia głosów.
Mamdani został oskarżony o chęć odebrania funduszy policji. Jednak w rzeczywistości planuje on utrzymać na stanowisku komisarz policji Jessicę Tisch, aby uspokoić umiarkowanych demokratów.
Mamdani początkowo bronił swojego propalestyńskiego hasła „globalizujmy intifadę”, ale potem stwierdził, że nie będzie go już używał. Powiedział również, że broni prawa Izraela do istnienia.
Niektóre frakcje DSA chcą przesunąć Partię Demokratyczną w lewo. Yandel Goris, student Uniwersytetu Nowojorskiego i członek DSA, powiedział: „Potrzebujemy więcej osób, które dołączą do Partii Demokratycznej, abyśmy mogli wybrać nowe pokolenie przywódców. Wiele osób, w tym ja, czuje się pozostawionych w tyle przez demokratów, ale ludzie tacy jak Mamdani zmieniają sytuację”.
W innych przypadkach członkowie DSA popierali kandydatów spoza Partii Demokratycznej. Jednak dla socjalistów nie chodzi tylko o to, którego kandydata poprzeć, ale o to, jak budować ruchy, które wykraczają poza politykę wyborczą.
„Musimy kontynuować pracę nawet po wygranej Mamdaniego w wyborach. Potrzebujemy całorocznej organizacji”.
Kluczowe znaczenie ma budowanie organizacji niezależnej od Partii Demokratycznej. Eric wyjaśnił, że „w Stanach Zjednoczonych brakuje wiarygodnej twarzy ruchów społecznych w wyborach.
Ruch Black Lives Matter zmienił poglądy ludzi na temat rasizmu w Stanach Zjednoczonych. Nie doprowadził jednak do powstania trwałej organizacji politycznej. Dlatego ludzie zwracają się ku ruchom wyborczym.
Ponieważ startuje jako kandydat Demokratów, wywierana jest na niego taka sama presja, jak na osoby takie jak AOC.
Kompromisy, które już zaczyna zawierać, wynikają częściowo z tego, że startuje z ramienia demokratów. Skorzystał na niechęci do establishmentu Partii Demokratycznej. Jednak w dłuższej perspektywie utrudnia to powstanie alternatywy”.
Eric dodał: „To, co stanie się dalej, będzie w dużej mierze zależało od działań lewicy. Nie możemy po prostu czekać i obserwować, co zrobi Mamdani”.
Category: Gazeta - listopad 2025










