Rewolucyjna gazeta – odtrutka na propagandę rządzących

| 1 grudnia 2020
kolaż gazet

W każdej chwili zalewa nas potok informacji z różnych mediów – TVN, TVP i podobne różnej maści. Łączy ich jedna oczywistość – reprezentują poglądy klasy wyższej, która wpycha innym do głowy swoje poglądy. Dlatego Marks napisał: „Idee klasy panującej, są ideami panującymi w społeczeństwie”.

Przyjmujemy za swoje poglądy, to co klasy wyższe pompują do głów. Jednak jakąś cześć idei klas wyższych odrzucamy – przykładowo pogląd na państwo, które jest ukazywane jako sprawiedliwe, znajdujące się ponad klasami. Dzieje się to w czasie strajków, protestów.

Wtedy, jak na zdjęciu, widzimy, po czyjej stronie jest państwo – po stronie klas panujących. Różnica między pałkami państwa a pałkami prywatnego kapitalisty, który rozbija strajk, jest taka, że to pierwsze (będące „kapitalistą zbiorowym”) posiada legitymizacje w postaci tradycji, która może mówić o przywoływaniu „porządku”.

Włoski marksista Antonio Gramsci, określił posiadanie jednocześnie idei swoich i klas panujących „sprzeczną świadomością”.

Można porównać to do pływania statkiem we mgle. Celem gazety socjalistycznej jest usunięcie mgły, by widzieć, dokąd się płynie. To samo dotyczy innych materiałów, jak książki, broszury, wideoklipy, facebookowe wpisy itp.

Z tego powodu pierwszy masowy ruch robotniczy w historii – czartyści w Anglii – miał gazetę o nazwie „Gwiazda Polarna”. Inne organizacje robotnicze także miały własne gazety. SDKPiL (Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy) Róży Luksemburg miała „Czerwony Sztandar”, SPD (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec), niegdyś także będąca partią rewolucyjną – „Vorwarts” („Naprzód”). Organizacja robotnicza posiada swój organ prasowy po to, by móc dotrzeć z rewolucyjnym przekazem do pracowników i pomóc uczynić z jak największej liczby z nich, słowami Gramsciego, „intelektualistów organicznych”, kutych na cztery nogi, orientujących się jak działać, znających rewolucyjne możliwości swojej klasy i jej miejsce w historii.

Uniwersytet

Warto uczyć się od minionych działań klasy pracowniczej i jej myślicieli. Nie dlatego, by powtarzać na ślepo dogmaty – marksizm nie jest dogmatem, tylko wytyczną do działania – ale by uniknąć błędów i nie wymyślać koła na nowo.

Rewolucyjna prasa radzi, jaką taktykę prowadzić, by wygrać kolejne walki. Taktyka jest ważna, ponieważ nie można jeździć autem, jeśli każde koło kręci się w inną stronę.

Jest szereg przykładów na to, jakie znaczenie miały rewolucyjne publikacje w toczących się debatach – zarówno wśród samych rewolucjonistów, jak i w szerszym ruchu. Na początku lat 20-tych, gdy partie komunistyczne – jeszcze wtedy prawdziwie rewolucyjne – z młodzieńczym zapałem, wchodziły na scenę historii, dokonywały masy błędów. Wśród tych, które do dziś ciążą na ruchu, było odrzucenie działania parlamentarnego i wycofanie się ze związków zawodowych, by stworzyć „czyste związki”.

W broszurze Dziecięca choroba „lewicowości” w komunizmie rosyjski rewolucjonista Lenin świetnie skomentował te błędy. Prawdą jest, że poprzez parlament nie zmieni się świata. To Czarne Protesty kobiet w ostatnich latach zatrzymały barbarzyńskie ustawy antyaborcyjne i dziś mogą zrobić to samo. Jednak według Lenina rewolucjoniści powinni wykorzystać parlament jako trybunę, by wspomóc walkę z wyzyskiem i uciskiem.

Co do związków zawodowych, wycofanie się, z nich Lenin nazwał „najlepszą przysługą oddawaną dla burżuazji”. Odchodząc, oddajemy pole popisu dla wszelkiej maści prawicowców. Powinniśmy być w związkach, przekonywać członków do swojej racji i naciskać na biurokrację związkową, która w 7/8 przypadków ugina się pod presją szefów.

Dzisiaj zagraża nam faszyzm w postaci ONR, NOP, Ruchu Narodowego itp. Dzięki pismom Trockiego z lat 30-tych, mówiącym o zjednoczonej walce pracowników i aktywnym sprzeciwie wobec faszyzmu, możemy się dziś lepiej zorientować, jak skutecznie walczyć przeciwko nim. Nie pamiętam lat 20-tych i 30-tych, ale dzięki temu, że istnieje organizacja, która zachowała tę pamięć walk, wiem jak mogę działać.

Walka z uciskiem

Dzisiaj na porządku dziennym istnieje ucisk wobec osób LGBT+, rasizm, seksizm i inne ohydne produkty kapitalizmu. Jako rewolucjoniści nie możemy odwrócić wzroku od ucisku. W Rosji carskiej, gdzie istniał powszechny antysemityzm, Lenin głośno mówił o konieczności walki z nim i nigdy nie zmienił zdania. Pisał, że zorganizowani i posiadający swoją prasę rewolucjoniści muszą być „trybunami” uciśnionych i że rewolucja to „święto uciskanych”.

Ci, którzy sądzą, że walka o tzw. „obyczajówkę” nie jest w interesie pracowników, siedzą w bagnie swoich bzdur i próbują wciągnąć resztę do tego bagna. Znów zacytujmy Lenina. Robicie „najlepszą przysługę oddawaną dla burżuazji”, pozwalając rozbijać solidarność pracowników i pracownic. Dzisiejsze protesty na ulicach całego kraju pokazują, jak ważna jest walka z uciskiem.

Podróżując ku przepaści katastrofy klimatycznej brudnym pociągiem w brudnym przedziale, jakim jest kapitalizm, winą za stan pociągu nie obarczamy współpasażera – problemem jest pociąg i kierujący: kapitalizm i kapitaliści. I tylko zjednoczona siła pracowników jest w stanie ten pociąg zatrzymać.

Organizowanie

W czasach pierwszych działań robotników rosyjskich ogromnym problemem była izolacja kółek marksi- stowskich, powstawały ich setki, bardzo często będące odizolowane od siebie, czasami wydające własne czasopisma.

Były one jednak szybko były rozbijane przez Ochranę, carską policję polityczną. Dlatego Lenin, podkreślił potrzebę stworzenia ogólnokrajowej gazety, by móc połączyć te kółka w jeden organizm, jak żyły i tętnice łączące wszystkie organy. Gazeta nie była tylko informatorem, ale stanowiła rusztowanie do organizowania działań i zdobywania nowych członków i zwolenników.

Lenin naciskał, by każdy czytelnik był również kolporterem gazety, dzięki temu była możliwość dotarcia do każdego zakątku Rosji. Jednak by móc wydawać gazetę o określonym kierunku, potrzebna jest organizacja.

Jaka organizacja

Marks pisał, że „wyzwolenie klasy pracowniczej jest dziełem samych pracowników”. To zdanie jest latarnią socjalizmu oddolnego, który widzi w pracownikach siłę zmieniającą historię. Istnieje jeszcze „socjalizm odgórny” w postaci socjaldemokracji czy zamierzchłego stalinizmu. Pierwszy sądzi, iż wprowadzi socjalizm za pomocą kartek wyborczych, drugi, że za pomocą czołgów. Łączy ich to, iż obie formy widzą pracowników jako szarą masę, którą trzeba poprowadzić na sznurku do „socjalizmu”.

Organizacja socjalizmu oddolnego nie może popaść w dwie skrajności: ani sekciarstwa, zamykając się w klice „mądrych” głów w wieży z kości słoniowej, ani oportunizmu gibając się, jak reklamowy dmuchany ludzik. Trzeba być z przodu, ale nie za daleko, by nie stracić realnego ruchu z oczu. I trzeba działać ze swoją polityką tam, gdzie są masy.

By móc pokonać ogromne fale kapitalizmu, nie wystarczy malutka szalupa – potrzebna jest organizacja będąca większym statkiem, galeonem, który nie zatonie pod większym sztormem.

Pracownicza Demokracja nie jest jeszcze galeonem, ale na samym narzekaniu nigdzie jeszcze nie dopłynięto. Jeśli więc interesuje Cię gazeta, jeśli chcesz odtrutki na mass media, zamów prenumeratę dla siebie i znajomych. Jeśli chcesz z nami działać – wstąp do nas.

Mateusz P.

Skontaktuj się z nami: pracdem@go2.pl

pracowniczademokracja.org/?p=6203 – archiwalne numery gazet opisujące sprawy do dziś istotne.

„Dziecięca choroba lewicowości w komunizmie” Lenina – papierowa wersja dostępna u nas pod powyższym mailem. Wersję online znajdziesz tu: marxists.org/polski/lenin/1920/04/lewicowosc/index.htm

pracowniczademokracja.org/?p=4100 – lista dostępnej literatury.

Tags:

Category: Gazeta - grudzień 2020, Gazeta - grudzień 2020 - 2cd.

Comments are closed.

WEEKEND ANTYKAPITALIZMU 2019

Plakat – Weekend Antykapitalizmu 2019
Weekend Antykapitalizmu 2019 – 31 maja–2 czerwca Warszawa
Wydarzenie na Facebooku – "Weź udział" i zaproś znajomych!

CZARNY PIĄTEK – Przeciw barbarzyńskiej ustawie

Czarny Piątek 23.03.2018
Wielki protest przeciw ustawie antyaborcyjnej
Wydarzenie na Facebooku

DZIEŃ SPOTKAŃ Z OKAZJI 100. ROCZNICY REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ

 Wiec w Zakładach Putiłowskich w 1917 r.

Pracownicza Demokracja zaprasza na spotkania – – sobota, 4 listopada 2017 w Warszawie g. 15.00-19.00

Wydarzenie na Facebooku