Rynkowa katastrofa kolejowa

| 8 marca 2012

Katastrofa w dniu 3 marca jest najtragiczniejszym wypadkiem na kolei od dziesięcioleci. Rządzący ogłosili żałobę narodową kierując jednocześnie naszą uwagę na ewentualne ludzkie błędy.

Tragedia ta ma jednak dużo głębsze przyczyny:

* chroniczne niedofinansowanie transportu kolejowego w porównaniu z drogowym (ciągły nacisk na budowę autostrad), które od lat wyraża się nie tylko w zamykaniu kolejnych linii kolejowych, ale i cięciu środków na remonty i bezpieczeństwo;

* biurokratyczne marnotrawstwo nawet tych niewystarczających środków po podziale PKP na wiele spółek i spółeczek, zarządy których przecież muszą żyć na poziomie, na jakim panom biznesmenom przystoi;

* a to wszystko w sosie urynkowienia, komercjalizacji i prywatyzacji, szukania zysków za wszelką cenę i oszczędności na wszystkim poza dochodami kolejowych bonzów – w tym zlecaniu usług związanych z bezpieczeństwem prywatnym podwykonawcom.

Jako pasażerowie kolei dotychczas narzekaliśmy głównie na rosnące ceny biletów, marną jakość usług i chaos ciągłych zmian rozkładów jazdy (bo spółki mają teraz ze sobą „konkurować”, a nie koordynować rozkłady). Widzimy jednak, że pomysły na kolej zaślepionych wiarą w rynek rządowych decydentów mogą mieć skutki dosłownie zabójcze.

 

Filip Ilkowski

Tags:

Category: Gazeta - marzec 2012

Comments are closed.