Ruch Sprawiedliwości Społecznej – Czas na partię protestu

| 1 grudnia 2014
18.11.14 Radziechowice. Strajk pracowników DPS.

18.11.14 Radziechowice. Strajk pracowników DPS.

Wyniki wyborów samorządowych dają nadzieję na budowę politycznej opcji w Polsce na lewo od głównego nurtu.

Ruch Sprawiedliwości Społecznej po raz pierwszy startował w wyborach. RSS powstał oficjalnie dopiero we wrześniu tego roku. Problemy z rejestracją partii oznaczały, że jedynie w Warszawie nazwa komitetu wyborczego kojarzyła się jasno z RSS – w stolicy ludzie RSS startowali jako Komitet Wyborczy Wyborców Sprawiedliwości Społecznej – P. Ikonowicz. Wyniki, jak na nową powstałą partię, były niezłe, chociaż nie należy wpadać w jakąś euforię.

W wyborach do Rady Miasta Warszawy kandydaci RSS zdobyli 9939 głosów (1,68 proc.). Na Prezydentkę Warszawy kandydowała Agata Nosal-Ikonowicz osiągając wynik 6,951 głosów (1,1 proc.).

Pracownicza Demokracja uważa, że jeśli powstałaby w Polsce silna opcja o charakterze autentycznie lewicowym, mogłoby to mieć ogromne znaczenie dla postępu walki z systemem wyzysku i dyskryminacji, jakim jest kapitalizm.

Odmroziłoby to scenę polityczną. Obecnie, jeśli ktoś chce wyrazić swoją chęć walki o poprawę swoich warunków życia, z kim ma się politycznie utożsamiać? Patrząc na dzisiejszy Sejm nie wiadomo czy śmiać się czy krzyczeć z frustracji. Wszystkie partie promują neoliberalizm – ubrany w szaty konserwatywno-liberalne (PO), konserwatywno- katolickie (PiS), bogato-chłopskie (PSL), liberalne (Twój Ruch) czy zmęczono-nostalgiczne (SLD).

Spójrzmy na to, co dzieje się w reszcie Europy, by znaleźć jakieś pomocne wskaźniki, jak można postępować.

Europa: polityka kryzysu i kryzys polityki głównego nurtu

 Kryzys kapitalizmu doprowadził w ostatnich latach do wstrząsów, których scena polityczna w Europie nie widziała od dekad.

Układy dwu- lub trzy- partyjne zostały podważone.

Nowe partie, które najbardziej ekscytują autentycznych lewicowców, to Syriza w Grecji i Podemos w Hiszpanii. Mimo politycznych niedoskonałości obu tych partii bardzo ważne jest, że istnieją lewicowe partie mające masowe poparcie.

Sukces Syrizy jest w znacznej mierze skutkiem wysokiego poziomu walki w ostatnich latach. W Grecji pracownicy przeprowadzili ponad 30 strajków generalnych (ostatni miał miejsce 27 listopada). Miały i mają miejsce fale okupacji studenckich. Z kolei Podemos wyłonił się z Ruchu Oburzonych (Indignados), w którym uczestniczyło nawet osiem milionów mieszkańców Hiszpanii.

Niestety w wielu przypadkach sukcesy notują także partie rasistowskie i faszystowskie. Przykładowo, antyimigrancki UKIP w Anglii i faszystowski Front Narodowy we Francji wygrały w swoich krajach wybory do Parlamentu Europejskiego.

Są też partie, które zwracają się raz w lewo, raz w prawo – jak Ruch Pięciu Gwiazd we Włoszech i, tu i ówdzie, Partie Piratów.

Dla komentatorów sytuacja jest jasna. Populiści zdobywają głosy niezadowolonych głównymi partiami społeczeństw i tyle.

Jednak z sondaży wynika coś innego. Chociaż czasami osoby podobnego położenia społecznego mogą głosować na skrajną prawicę lub radykalną lewicę, zwykle różni ludzie głosują na te polityczne kierunki.

Ludzie, których codzienna sytuacja społeczna bardziej skłania do zbiorowego działania – na przykład pracownicy w fabrykach, biurach, szpitalach czy uczelniach – szukają innych, lewicowo-solidarnościowych rozwiązań dla ich problemów niż wściekli zwolennicy faszystów.

Co to wszystko znaczy dla nas w Polsce?

 W budowie lewicy powinniśmy dążyć do jedności w walce z wyzyskiem i dyskryminacji oraz ominąć pułapki polityki głównego nurtu. 

 * Ruch Sprawiedliwości Społecznej musi być przede wszystkim partią protestu. RSS jest już znany z walki przeciwko eksmisjom na bruk. Musi pójść dalej i być obecny przy strajkach i demonstracjach – kojarzyć się powszechnie z walką pracowniczą. Musi także włączyć się do innych kampanii. Cieszy więc liczny udział członków RSS-u w demonstracji pod Sejmem 25 listopada w Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy wobec Kobiet.

* Łączmy się z innymi środowiskami, które mają lewicowo-socjaldemokratyczne podejście do polityki. Dotyczy to istotnej części Zielonych oraz niektórych ludzi z komitetów obywatelskich, którzy kandydowali w wyborach samorządowych i nie chcą ograniczyć się do poziomu wyborów lokalnych.

* Oczywiście Ruch Sprawiedliwości Społecznej musi wciąż budować swoje szeregi. Jeśli RSS stanie się silniejszy, będziemy skuteczniejsi w przekonywaniu innych do jedności.  Chodzi o to, by zwiększyć lewą stronę polityki, skończyć z dominacją prawicowego PoPiSu i nie wpaść w kleszcze Millera czy znikającego już Palikota.

 * Nie twórzmy iluzji w rzekomej ″socjalności‴ partii głównego nurtu. Wszystkie partie sejmowe od czasu do czasu stosują socjalny język – dotyczy to nawet Platformy. By zdobyć więcej poparcia przeciwko Hannie Gronkiewicz-Waltz Jacek Sasin z PiSu powiedział, że wprowadzi darmowy transport publiczny w Warszawie. Czy ktoś naprawdę wierzy, że zrealizowałby swą obietnicę? Pochodzący niegdyś z kręgów SLD Piotr Guział poparł Sasina.

Gorzej, Agata Nosal-Ikonowicz z Ruchu Sprawiedliwości powiedziała, że poprze Sasina, jeśli ten ogłosi, że nie będzie eksmisji na bruk po ewentualnym zwycięstwie. Oczywiście Sasin tak zrobił. Dlaczego nie, skoro obiecać można wszystko?

Inaczej niż Guział, Agata jest autentycznie lewicowa. Chciała apelem do Sasina wprowadzić sprawę eksmisji do drugiej tury kampanii wyborczej. Niestety to tylko uwiarygodnia PiS w oczach społeczeństwa.

Często się mówi, że ″PiS jest socjalny‴, ponieważ stosuje hasła socjalne częściej niż SLD. Jednak czy można mówić o partii, że jest socjalna, gdy odmawia niezamożnym kobietom kontroli nad własnym ciałem? Polityka PiS-u w sprawie świadomego macierzyństwa jest upokarzająca dla wszystkich kobiet, ale szczególnie dla tych o niskich dochodach. Łatwiej jest majętnym kobietom zapłacić za aborcję w kraju czy zagranicą. Gdy PiS rządził, obniżył podatki najbogatszych i prowadził równie neoliberalną politykę co dziś Platforma.

Platforma rządzi, jest naszym głównym wrogiem, ale nie budujmy poparcia dla żałosnej sejmowej opozycji.

Poziom walki

W Irlandii i Niemczech rewolucyjny socjaliści osiągnęli wyborcze sukcesy jako części szerszych lewicowych partii – nawet przy stosunkowo niskim poziomie walki społecznej. W Niemczech powstanie partii Lewica (Die Linke) było w znacznej mierze wynikiem odejścia ogromnej liczby osób od głównej partii socjaldemokratycznej SPD, gdy za jej rządów uderzono w poziom życia pracowników.

W Irlandii kilka lat temu nowa lewica stała się silniejsza po protestach, gdy wybuchł kryzys światowy, jednak potrafiła również budować swoje siły później, kiedy fala buntu opadła.

Gdy ostatnio irlandzki rząd ogłosił wprowadzenie opłat za wodę, fakt istnienia radykalnej lewicy przyczynił się do skuteczniejszych protestów. 200 tysięcy osób protestowało na ulicach (w 4,5 milionowym kraju!), a w grudniu szykuje się wielka demonstracja przed parlamentem.

Wynika z tego, że nie powinno się traktować polityki w sposób mechaniczny. Nie należy biernie czekać aż poziom walki wzrośnie. Społeczne niezadowolenie już istnieje. W Polsce aktywiści Ruchu Sprawiedliwości Społecznej liczą na to, że znaczna część społeczeństwa ma dość sposobu, w jaki klasa rządząca kieruje społeczeństwem. Jeśli będziemy aktywni, możemy takich ludzi przyciągnąć do naszych szeregów.

Jak zmienić społeczeństwo?

U większości ludzi w RSS i – jeśli powstanie – szerszej opcji lewicowej, dominuje pogląd, że można zmienić społeczeństwo zastępowaniem cynicznych ludzi stojących na czele państwa innymi, którzy chcą pomóc niezamożnym.

Pracownicza Demokracja twierdzi, że takie podejście nie wystarczy. By naprawdę obalić system, potrzebne jest przejęcie władzy przez pracowników zorganizowanych w demokratycznie wybrane komitety międzyzakładowe w tej czy innej postaci. By ta prawda nie została zapomniana, wciąż musimy tworzyć niezależne środowisko.

Nie zmienia to faktu, iż uważamy, że powstanie szerszej lewicowej siły politycznej będzie ogromnym krokiem naprzód dla pracowników i całej niezamożnej większości społeczeństwa. Dlatego chcemy stanowić część tej siły.

Andrzej Żebrowski

Category: Gazeta - grudzień 2014

Comments are closed.