Globalne Południe zapłaci cenę za wojnę Trumpa z Iranem

Kryzys tego rodzaju może doprowadzić ludzi już zmagających się z trudnościami do punktu krytycznego. Może jednak stać się także zapalnikiem masowych protestów.
Na całym świecie ludzie stoją w obliczu klęski głodu w wyniku skutków wojny Donalda Trumpa z Iranem.
Blokady Cieśniny Ormuz spowodowały gwałtowny wzrost cen ropy w porównaniu z poziomem sprzed wojny. Pozostawiło to kraje na całym świecie w gorączkowych poszukiwaniach źródeł paliwa.
Tankowce poruszają się z prędkością zbliżoną do roweru. Choć ropa przestała wypływać z cieśniny około 4 marca, skutki utraty dostaw dopiero teraz zaczynają być odczuwalne w niektórych częściach świata.
Wiele krajów Globalnego Południa jest szczególnie narażonych z powodu tego, jak „zielona rewolucja” przekształciła rolnictwo od lat 60. XX wieku. Dramatycznie zwiększyła ona plony możliwe do uzyskania.
Jednak „zielona rewolucja” sprawiła również, że rolnictwo stało się bardziej zależne od paliwa do maszyn rolniczych oraz od nawozów chemicznych i pestycydów. Wcześniej rolnicy korzystali z obornika i kompostu.
W ciągu ostatnich dwóch dekad państwa Zatoki Perskiej stały się kluczowe dla produkcji substancji chemicznych używanych w nawozach, takich jak amoniak, siarka i mocznik.
Zatoka Perska jest również korytarzem handlowym, przez który transportowane są duże ilości towarów przeznaczonych dla Azji i Afryki.
Szczególnie ważnym centrum handlowym stały się Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA). Około 60 procent chińskiego handlu z Europą i Afryką przechodzi przez porty i magazyny ZEA.
W 2024 roku zboże przepływające przez Dubaj obejmowało około 45 tysięcy ton mąki przeznaczonej na pomoc żywnościową w regionach dotkniętych konfliktami.
Według Światowego Programu Żywnościowego ONZ, jeśli zamknięcie cieśniny będzie trwało, kolejne 45 milionów ludzi znajdzie się w stanie skrajnego głodu.
Wiele z tych osób będzie żyło w miejscach już borykających się z ciężarem zadłużenia. Kraje rozwijające się były łącznie zadłużone na 31 bilionów dolarów w 2024 roku i wydały w tym samym roku 921 miliardów dolarów wyłącznie na spłatę odsetek.
Około 3,4 miliarda ludzi żyje w krajach, gdzie więcej pieniędzy wydaje się na spłatę odsetek od długu niż na ochronę zdrowia czy edukację.
Kryzys zadłużeniowy utrudnia państwom znalezienie środków na poradzenie sobie z niedoborami paliwa. Inflacja dodatkowo pogłębi problem, powodując wzrost stóp procentowych.
Wzrost kosztów życia może doprowadzić ludzi już zmagających się z trudnościami do punktu krytycznego. Może także stać się zapalnikiem masowych protestów.
W 2008 roku światowy kryzys żywnościowy wywołał zamieszki i bunty w Egipcie, Mauretanii, Mozambiku, Boliwii, Indonezji i innych krajach.
Rządy zostały obalone na Haiti i Madagaskarze.
Mieszkańcy Globalnego Południa potrzebują radykalnych rozwiązań, umorzenia długów oraz odejścia od form rolnictwa, transportu i wytwarzania energii elektrycznej opartych na intensywnym wykorzystaniu paliw kopalnych.
To, czy państwa będą domagać się takich zmian, czy też przerzucą koszty na najuboższych, będzie zależało od tego, na ile ludzie zdołają się zorganizować i przeciwstawić polityce oszczędnościowej.
Camilla Royle
Category: Gazeta - maj 2026







