Minneapolis. Pracownicy mogą pokonać Trumpa

| 1 lutego 2026
30.01.26 Minneapolis. Kolejny tydzień z rzędu tysiące osób domagały się usunięcia ICE i Straży Granicznej. Ponad 300 takich protestów odbyło się w całych USA.
30.01.26 Minneapolis. Kolejny tydzień z rzędu tysiące osób domagały się usunięcia ICE i Straży Granicznej. Ponad 300 takich protestów odbyło się w całych USA.

Reżim Donalda Trumpa znalazł się w defensywie po tym, jak w dniu 24 stycznia ICE (Urząd ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł) odebrało kolejne życie w Minneapolis. Bandyci ICE zastrzelili 37-letniego pielęgniarza Alexa Pretti dzień po masowym strajku, który sparaliżował miasto.

Przypadkowi świadkowie nagrali, jak agenci ICE biją mężczyznę leżącego na brzegu ulicy, a następnie strzelają do niego z bardzo bliskiej odległości.

Tysiące osób przyłączyły się do czuwania i protestów w Minneapolis, które rozprzestrzeniły się na inne miasta, w tym Nowy Jork, San Francisco, Boston i Waszyngton. Inni dołączyli do nocnych demonstracji przed hotelami, w których – jak się uważa – mieszkali agenci ICE.

Administracja Trumpa natychmiast zaczęła rozpowszechniać kłamstwa na temat zabójstwa Alexa Pretti. Tricia McLaughlin z Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego twierdziła, że Pretti stawiał opór przy aresztowaniu i groził agentom ICE.

W rzeczywistości nagranie opublikowane w internecie pokazało, że Pretti przyszedł z pomocą obserwatorce monitorującej działania ICE. Agenci ICE popchnęli obserwatorkę na ziemię. Następnie Prettiego spryskano gazem, zepchnięto na ziemię, bito, kopano i postrzelono.

W oświadczeniu rodziców Alexa napisano: „Jesteśmy załamani, ale także bardzo wściekli. Obrzydliwe kłamstwa, które administracja opowiada o naszym synu, są godne potępienia i odrażające”.

W obrazoburczym wywiadzie dla Wall Street Journal Trump powiedział: „Nie podoba mi się, gdy ktoś przychodzi na protest z bardzo potężną, w pełni załadowaną bronią, z dwoma magazynkami pełnymi naboi”.

Jednak został też zmuszony do zasugerowania, że wycofa tysiące agentów federalnych z Minnesoty. Trump przyznał: „W pewnym momencie odejdziemy”.

27 stycznia dowódca patrolu granicznego Gregory Bovino został odwołany ze swojej funkcji i opuścił miasto.

Demokraci zaś zostali zmuszeni do przyjęcia radykalnej retoryki z powodu otwartego poparcia Trumpa dla morderstw sankcjonowanych przez państwo – oraz z powodu skali gniewu na ulicach. Obawiają się, że gniew ten może wymknąć się „bezpiecznym” kanałom politycznym i przekroczyć to, co centryści uważają za akceptowalne.

Byli prezydenci Bill Clinton i Barack Obama – których programy deportacji utorowały drogę Trumpowi – wezwali ludzi do oporu.

Burmistrz Minneapolis z Partii Demokratycznej, Jacob Frey, powiedział: „Ilu jeszcze mieszkańców, ilu jeszcze Amerykanów musi zginąć lub zostać ciężko rannych, aby ta operacja się zakończyła?”

23 stycznia dostaliśmy przedsmak tego, gdzie leży siła zdolna obalić Trumpa. Dziesiątki tysięcy ludzi odmówiło pójścia do pracy, szkoły czy na zakupy w dniu gniewu przeciwko ICE.

Tysiące pracowników zgromadziło się rano na lotnisku Minneapolis-St Paul. Grupa 100 przywódców religijnych zablokowała drogę i została poddana masowym aresztowaniom.

Do godziny 14:00 tłum liczący około 100 000 ludzi zaczął maszerować przez centrum Minneapolis, skandując głośno: „Strajk, strajk, strajk”, „Rozwiązać ICE” i „Jeśli nie dostaniemy sprawiedliwości, oni nie dostaną spokoju”.

Członek związku zawodowego Federacja Edukatorów Minneapolis powiedział: „Nasze szkoły są atakowane, nasi uczniowie znikają, są porywani. Nie będziemy już tego tolerować. Blokujemy to wszystko dla naszych uczniów.”

Związek Pracowników Naukowych (GLU) na Uniwersytecie Minnesoty wezwał swoich 4000 członków, by nie przychodzili do pracy.

Amy Harbourne z GLU powiedziała: „Nasze konsekwentne żądania odzwierciedlały potrzebę konkretnych działań ze strony uniwersytetu – zobowiązania do zapewnienia nam bezpieczeństwa i obrony pracowników-imigrantów. Nasz uniwersytet nie może milczeć w czasach, gdy imigranci są dosłownie atakowani. Jako doktoranci mamy ogromną siłę, ponieważ uniwersytet nie może funkcjonować bez nas. Nie nazywamy tego strajkiem. Ale radzimy pracownikom, aby wykorzystali jeden ze swoich dni wolnych lub zapytali swoich promotorów, czy mogą wziąć wolne.”

Christa Sarrack, przewodnicząca związku reprezentującego 6000 pracowników branży hotelarskiej, uważa, że to mogła być największa akcja pracowników, jaką kiedykolwiek widziano w tym stanie.

Wiele relacji opisywało tę akcję jako strajk generalny. Nina Turner, była senatorka i założycielka grupy Strike for All, napisała w mediach społecznościowych: „Dzisiaj ludzie klasy pracowniczej z całego obszaru Minneapolis biorą udział w strajku generalnym w odpowiedzi na terroryzowanie ich społeczności przez ICE.”

Niezależnie od tego, czy był to sankcjonowany prawnie strajk, czy nie, pokazał on potencjał pracowników do wykraczania poza wezwania przywódców związkowych. Lokalny oddział związku SEIU poinformował, że 95% jego członków planuje nie iść do pracy.

Zamknięcie wstrząsnęło reżimem Trumpa i amerykańską klasą rządzącą. Pojawiły się już wezwania do kolejnego buntu.

I to właśnie może wzmocnić pewność ludzi w opieraniu się milicji ICE Trumpa. Jeśli ICE nie odejdzie, pracownicy powinni kontynuować walkę i strajkować przeciwko szefom. Kluczowe będzie budowanie na tym – i rozprzestrzenianie tego podejścia w całych Stanach Zjednoczonych.

Judy Cox i Camilla Royle
Tłumaczył Marek Uchan

Amina Sheikh
Amina Sheikh

Aminah Sheikh, działaczka związkowa oraz członkini komitetu sterującego Demokratycznych Socjalistów Ameryki w aglomeracji Minneapolis–Saint Paul (tzw. Twin Cities), odpowiada na pytania.

Dlaczego Donald Trump wybrał na cel Minnesotę?

To, co robi Trump, nie jest wyjątkowe. Celowanie w klasę pracowniczą to bardzo amerykańska praktyka.

Celowo wybiera Minnesotę z wielu powodów. Po pierwsze, z powodu powstania po zamordowaniu George’a Floyda w 2020 roku.

Minneapolis ma historycznie dużą i ugruntowaną społeczność rdzennych Amerykanów w centrum miasta. To jest kolebka Ruchu Indian Amerykańskich (American Indian Movement), który walczył ze Stanami Zjednoczonymi.

Minnesota ma postępowe prawa, w tym związki zawodowe, które niedawno wywalczyły wydłużony urlop rodzicielski.

Ameryka prowadzi wojny za granicą, ale także zaostrza konflikty na wielu frontach w kraju, ponieważ znajduje się momencie pewnego etapu faszyzmu.

Celowo karze biednych, osoby bezdomne i klasę pracowniczą, ponieważ taki jest cel faszyzmu – tworzenie terroru.

Na czym polegało wstrzymanie działalności w dniu 23 stycznia? Czy była to akcja strajkowa?

Ten dzień był niesamowity. To jeszcze niekoniecznie strajk generalny, ponieważ wiele firm po prostu zamknęło swoje działalności. Ale 23 stycznia był testem, aby zobaczyć, gdzie jesteśmy jako zbiorowość.

Ludzie w całym stanie tworzą sieci szybkiego reagowania, aby pomóc chronić naszych sąsiadów przed tym wewnętrznym terrorem, który prowadzi administracja Trumpa.

Jakie są Pani zdaniem kolejne kroki?

Nasza grupa Demokratycznych Socjalistów Ameryki chce dążyć do prawdziwego strajku generalnego.

Potrzebujemy rozprzestrzenia się tego na cały kraj i wykroczenia poza granice „legalności”.

Widzieliśmy we Włoszech, Indiach i innych miejscach, jak odmowa pracy, zakłócenia i skoordynowane strajki są jednym ze sposobów, w jaki możemy odeprzeć i zwalczać represyjne rządy.

Kto zorganizował wielki marsz i wiec 23 stycznia?

Organizacją, która przewodziła wielu wydarzeniom tego dnia, był SEIU Local 26 (lokalny oddział nr 26 związku SEIU) z siedzibą tu, w Twin Cities.

Wspierają i organizują klasę pracowniczą oraz pracującą biedotę. Wielu ich własnych członków jest porywanych i terroryzowanych.

Dlatego też obowiązkiem ruchu pracowniczego jest obrona swoich członków.

Jestem niezmiernie dumna, że wyrosłam z własnego doświadczenia organizacyjnego w potężnym związku zawodowym, który wie, że walka o pracowników toczy się zarówno w ich społecznościach lokalnych, jak i w miejscu pracy. Nigdy nie można tych dwóch sfer oddzielać.

Tags:

Category: Gazeta - luty 2026

Comments are closed.