Protesty, demonstracje, radykalizacja… i co dalej?

| 1 listopada 2025

Priorytety rządu Tuska odsłaniają prawdziwe oblicze jego liberalizmu. Jego polityka opiera się na dwóch filarach: masowej militaryzacji oraz uległości wobec rasistowskiej agendy skrajnej prawicy.

Miliardy złotych są przeznaczane na zbrojenia, podczas gdy migranci są demonizowani i odczłowieczani. Na granicy z Białorusią uchodźcy i migranci są bici i brutalnie traktowani. Na pograniczu odnaleziono już około 100 ciał, ale w bagnistych lasach leży ich zapewne znacznie więcej.

Tusk kilkukrotnie oznajmiał w ostatnich tygodniach, że „jest wojna”, jasno traktując wojnę w Ukrainie jako zastępcze starcie mocarstw zachodnich z Rosją. Zaangażowanie w tę wojnę idzie w parze z projektem własnej militaryzacji. W przyszłym roku wydatki zbrojeniowe RP mają przekroczyć 200 miliardów złotych.

W innych państwach rządy również eskalują przygotowania do wojny. Stany Zjednoczone wydają już ponad bilion dolarów rocznie na swój militarny aparat. Nie tylko Polska, ale w Europie także m.in. Niemcy, Francja i Wielka Brytania gwałtownie zwiększają budżety na zbrojenia. Zmilitaryzowana Unia Europejska działa jak przybudówka NATO.

Trump

Nowy wyścig zbrojeń przyspiesza między USA a Chinami. Jednocześnie wojna zastępcza w Ukrainie — gdzie obie strony działają w ramach gospodarki wojennej — zrujnowała życie milionów ludzi i doprowadziła do setek tysięcy ofiar. Trump wydał rozkaz amerykańskim siłom zbrojnym natychmiastowego wznowienia testów broni jądrowej po 33 latach przerwy, wysyłając tym samym sygnał rywalizującym mocarstwom – Chinom i Rosji.

Trwa ludobójstwo dokonywane przez Izrael na Palestyńczykach, wspierane przez zachodnich sojuszników USA – w tym oczywiście Polskę (patrz s. 7).

Pojawiają się także nowe przejawy agresji ze strony Stanów Zjednoczonych. Trump nakazał najwięk-szemu amerykańskiemu lotniskowcowi USS Gerald R. Ford dołączenie do rosnącej mobilizacji wojskowej skierowanej przeciwko prezydentowi Nicolásowi Maduro w Wenezueli.

Stany Zjednoczone dysponują już w tym regionie 10 000 żołnierzy, ośmioma okrętami wojennymi, atomową łodzią podwodną i myśliwcami F-35. Nad wybrzeżem Wenezueli przeleciały gigantyczne bombowce B-52. USA przypuszczają ataki na łodzie, w których zginęło już kilkadziesiąt osób rzekomo biorących udział w przemycie narkotyków, chociaż nie istnieją na to żadne dowody.

Na początku listopada Trump zagroził interwencją zbrojną w Nigerii. „Jeśli nigeryjski rząd dalej będzie przyzwalał na zabijanie chrześcijan, Stany Zjednoczone natychmiast wstrzymają każdą pomoc i wsparcie wysyłane do Nigerii i mogą wkroczyć do tego teraz zhańbionego kraju “na ostro” (w oryginale “guns-a-blazing”)” – napisał na platformie Truth Social.

Wojna i militaryzacja są wbudowane w system kapitalistyczny. Każde mocarstwo walczy o swoje rynki, surowce i strefy wpływów. Wszystkie robią to w imię „obrony” czy „demokracji”, ale kieruje nimi ta sama logika: rywalizacja imperialistyczna. Polskie państwo, powiązane z NATO i mające własne ambicje dominacji w naszym regionie, wydaje miliardy na broń, podczas gdy brakuje mieszkań i dobrej opieki zdrowotnej.

Polityka rasizmu i strachu

Rządy Trumpa – i rosnące poparcie dla skrajnej prawicy na całym świecie – przekształciły scenę polityczną. Od Meloni we Włoszech, przez Le Pen we Francji, po skrajną prawicę w Niemczech i Holandii – najskrajniejsi rasiści i faszyści przenieśli się z marginesu do centrum polityki. Partie głównego nurtu – nie tylko prawica, ale także liberałowie i socjaldemokraci –podążają ich śladem.

Straszenie migrantami przez polityków głównego nurtu jest wszechobecne w mediach. W Polsce rząd, który twierdzi, że sprzeciwia się PiS-owi, powiela politykę PiS-u wobec migrantów (patrz s. 2). Tym samym wszyscy oni torują drogę dla faszystów.

Rasizm narodził się wraz z kapitalizmem i do dziś pozostaje jego częścią. Nie oznacza to jednak, że walka z rasizmem jest dziś niemożliwa — możemy i musimy walczyć z uderzającą w migrantów polityką „dziel i rządź”, jaką stosują rządzący. Powinniśmy jednak również zrozumieć, że nie ma kapitalizmu bez rasizmu.

Palestyna

Trwające ludobójstwo, dokonywane przez Izrael na Palestyńczykach, zrzuciło maskę z zachodniego „humanitaryzmu”. Pomimo całej retoryki o prawach człowieka i demokracji, rządy Zachodu — w tym Polski — wciąż popierają Izrael politycznie, militarnie i kulturowo.

Trumpowskie „zawieszenie broni” pozwala Izraelowi kontynuować bombardowania. Dla milionów ludzi na całym świecie wizerunek Zachodu legł w gruzach.

Zorganizowana klasa pracownicza stała się kluczowym elementem ruchu solidarności z Palestyną. Strajk generalny we Włoszech na początku października zainspirował strajki generalne w Grecji i Hiszpanii.

W Polsce ostatnie demonstracje przeciwko izraelskiemu ludobójstwu, były największe od jesieni 2023 r. Możemy się spodziewać, że działania Izraela zapewnią ich dalsze konty- nuowanie i pogłębienie. Musimy podkreślić, że ludobójcze działania Izraela są nieuniknioną konsekwencją projektu syjonistycznego, który dąży do usunięcia Palestyńczyków z ich ziemi za pomocą wszelkich środków.

Socjalizm oddolny

Wielu młodych ludzi radykalizuje się w sprzeciwie wobec ludobójstwa i rasizmu. Niektórzy kwestionują cały system kapitalistycznego wyzysku i związanych z nim imperialistycznych wojen.

Młode osoby aktywne w protestach stoją dziś przed trzema głównymi alternatywami politycznymi. Pierwsza to wspieranie polityki najbardziej lewicowych partii głównego nurtu. W Polsce ma ona oblicze Partii Razem. Dla liderek i liderów Razem zdobycie jak największej liczby głosów w wyborach i działanie w ramach systemu parlamentarnego to kluczowa strategia, podczas gdy ruchy protestacyjne poza parlamentem – w tym strajki pracownicze – mają dla nich drugorzędne znaczenie.

Drugą opcją dla dzisiejszych aktywistów jest rozpatrywanie każdej kwestii osobno – po prostu przechodzenie od protestu do protestu – m.in. w sprawie Palestyny, rasizmu i faszyzmu, praw kobiet i osób LGBT+, czy zmian klimatycznych. Wiele osób dostrzega jednak, że kwestie te są ze sobą powiązane – że wszystkie wynikają z kapitalizmu.

Trzecia opcja jest jedyną, która przekształca świadomość tego powiązania w siłę polityczną. To polityka, która uznaje walkę poza parlamentem za kluczową, a wybory parlamentarne za ważne, lecz drugorzędne. Jej celem jest prawdziwa demokracja, w której pracownicy i pracownice decydują o priorytetach gospodarczych.

To polityka niezależna od hierarchii państwowej i interesów wielkiego biznesu, który wyzyskuje większość społeczeństwa. Strajki i okupacje pracownicze są niezbędne do zbudowania alternatywy wobec systemu wyzysku. Jednak nawet demonstracje i protesty uliczne, niewynikające bezpośrednio z miejsc pracy, gromadzą najczęściej młodych ludzi z klasy pracowniczej. Mogą one przyczynić się do wzmocnienia oporu pracowniczego i do kwestionowania całego systemu.

Chcemy połączyć ten aktywizm z budową organizacji socjalizmu oddolnego kierującej się marksizmem – prawdziwym marksizmem, który głosi, że wyzwolenie klasy pracowniczej spod kapitalistycznego wyzysku może zostać wywalczone jedynie przez nią samą.

Andrzej Żebrowski

Tags:

Category: Gazeta - listopad 2025

Comments are closed.