Kaczyński: sprawa aborcji jest przegrana – Masowe protesty wstrząsnęły polityką

| 1 marca 2021
Kordon policji przed domem Kaczyńskiego.
Kordon policji przed domem Kaczyńskiego.

W jakim miejscu jest dziś ruch na rzecz liberalizacji prawa aborcyjnego?

Rządowe media i politycy chwalą się, że demonstracje nie są już tak duże jak na początku, po decyzji Trybunału Konstytucyjnego zaostrzającej ustawy aborcyjnej 22 października.

Tak mówią publicznie politycy obozu pisowskiego. Co mówią prywatnie, między sobą? Zupełnie coś innego. Gazeta Wyborcza ujawniła własną ocenę Kaczyńskiego sytuacji na spotkaniu liderów trzech partii wchodzących w skład pisowskiej koalicji, które miało miejsce 22 lutego. Czytamy:

„Prezes mówił, że nie przewidział tego odchylenia w sprawie aborcji, że wyrok TK poruszy tak wielu młodych ludzi i że idzie fala liberalizacji prawa. W sumie przyznał, że dla nas ta sprawa jest przegrana – opowiada polityk władzy.”

Kaczyński ma rację. Wielki ruch w sprawie aborcji nie jest bynajmniej zakończony i ideologicznie sprawa rzeczywiście jest przegrana. To daje nadzieję, że liberalizacja prawa aborcyjnego jest możliwa w nie tak odległej przyszłości – jeśli ruch nie odpuści i będzie kontynuował działania z jak największymi możliwymi protestami.

Nie zapomnijmy, że setki tysięcy, może nawet więcej niż milion ludzi, uczestniczyło przynajmniej raz w protestach.

Ruch już wiele dokonał.

* Zmienił oblicze polityki. Widać to chociażby w fakcie, że tchórzliwa Platforma Obywatelska oficjalnie poparła prawo do aborcji do 12 tygodnia ciąży, choć obwarowane obostrzeniami. Lider PSL Władysław Kosiniak Kamysz powiedział, że szanuje tę decyzję. PSL chce referendum w sprawie aborcji.

Oczywiście, jak to Platforma, w tej liberalizacji stosowano bardzo ostrożny język. Stanowisko PO z 18 lutego głosi: „Aborcja powinna być dostępna w szczególnie trudnych warunkach osobistych kobiety po konsultacjach z lekarzem i psychologiem”.

Nie można ufać Platformie w tej sprawie, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że w kampanii wyborczej 2019 r Koalicja Obywatelska stworzona przez Platformę nie proponowała żadnej liberalizacji prawa aborcyjnego. Jednak nowe stanowisko pokazuje, że ostatnia fala protestów zmusiła jej cynicznych liderów do stosowania innej retoryki.

Nawet Szymon Hołownia, lider kolejnego ruchu celebryckiego, musi ukrywać swoje prawdziwe poglądy, gdy mówi o aborcji. Nie tak dawno temu Hołownia mówił, że „każda aborcja jest zabójstwem”.

W zeszłorocznej kampanii prezydenckiej działaczki Strajku Kobiet we Wrocławiu protestowały przeciwko Hołowni, oświadczając: „jeszcze w 2018 r., gdy my maszerowałyśmy w Czarny Piątek … wrzeszczał, że chce w Polsce zakazu aborcji z przyczyn embriopatologicznych, które stanowią 99 proc. wszystkich legalnych obecnie aborcji”.

Jednak Hołownia doskonale wie, że jego potencjalny elektorat popiera liberalizację aborcji. Gdy wybuchły protesty w październiku, uczestniczył więc nawet w demonstracji Strajku Kobiet! Hołownia potrafi liczyć. W lutowym sondażu Ipsos dla OKO.press 67% jego zwolenniczek i zwolenników popierało aborcję, gdy kobieta jest w trudnej sytuacji osobistej.

Widać, że ludzie szukają alternatywy wobec istniejących partii, niestety często trafiają na obłudnych typów, jak Hołownia.

* Oczywiście dużo ważniejsze niż manewrowanie polityków jest to, jak zmieniły się poglądy milionów zwykłych ludzi. W tym samym, wyżej wymienionym sondażu aż 76 proc. najmłodszych dorosłych (18-29 lat) popiera prawo do aborcji, gdy kobieta jest w trudniej sytuacji osobistej. Według styczniowego sondażu Ipsos 73% wszystkich respondentów źle ocenia decyzję TK.

* Jak zauważył Kaczyński, PiS traci poparcie. Według sondażu prorządowego CBOS-u na początku października Zjednoczona Prawica miała 40,4 proc. poparcia, po wyroku Trybunału Konstytucyjnego 31,3 proc, a w połowie lutego – 33.

* Skończyły się czasy, kiedy wśród młodzieży prawica dominowała. 8 lutego CBOS podał: „W 2020 roku odsetek młodych Polaków (18-24 lata) o poglądach lewicowych wzrósł w stosunku do poprzedniego roku niemal dwukrotnie, osiągając najwyższy poziom w historii naszych badań (30%). Po raz pierwszy od niemal 20 lat lewicowe sympatie przeważały w tej grupie nad prawicowymi.” Prawica wciąż ma silne 27-procentowe poparcie. Jednak widać, że układ sił znacząco się zmienił – głównie z powodu proaborcyjnych protestów. Zresztą frekwencja na zorganizowanym przez faszystów Marszu Niepodległości w 2020 r. potwierdziła to z innej strony. Była najniższa od 10 lat.

* Na protestach widać, że młodzieżówki wszystkich partii, które opisują się jako lewicowe, są bardziej widoczne niż przed rokiem. To ważne, że znacznie więcej młodych nie tylko popiera lewicę, lecz także chce się organizować w jej ramach.

Żaden z tych faktów nie powinien doprowadzić nas do samozadowolenia i bierności. Przeciwnie. Zaostrzenie prawa aborcyjnego nastąpiło. Liberalizacja wciąż musi być wywalczona. Powinniśmy wspierać wszystkie działania dążące do zniesienia zakazu aborcji. Popierajmy zbieranie podpisów dla inicjatywy ustawodawczej Lewicy pod nazwą “Legalna Aborcja. Bez Kompromisów”. Inicjatywa dotyczy prawa do bezpiecznego przerywania ciąży do 12. tygodnia, a w szczególnych przypadkach także po 12. tygodniu.

Przede wszystkim protesty uliczne muszą być kontynuowane. I trzeba wciąż starać się o poparcie dla ruchu proaborcyjnego od związkowców na wszystkich szczeblach. Gdy przyjdzie odpowiednia chwila, trzeba ponownie wezwać do prawdziwego strajku – czyli przerwania pracy.

Andrzej Żebrowski

Tags:

Category: Gazeta - marzec 2021

Comments are closed.