Martin Luther King – walczył z rasizmem, nędzą i wojną

| 1 lutego 2020
Marsz na Waszyngton w 1963 r.
Marsz na Waszyngton w 1963 r.

Martin Luther King urodził się 15 stycznia 1929 r. W dosyć zamożnej rodzinie z tradycją posługi w kościele. Jak wspominał, rodzice uczyli go, by, będąc chrześcijaninem, miłował białych, a nie nienawidził. Jak większość czarnych w Ameryce już jako dziecko spotkał się z rasizmem. Biały przyjaciel po rozpoczęciu nauki w podstawówce przestał zadawać się z nim z powodu koloru jego skóry.

„Non-violence” i obywatelskie nieposłuszeństwo

Można rzec, że od młodości budował swój światopogląd w oparciu o walkę z rasizmem. W wieku 15 lat wygłosił przemówienie o rasizmie, a dwa lata później, po zabójstwie czarnego kombatanta, napisał list potępiający rasizm. Martin chciał wskazówek, jak działać. Jak wspominał, szukał ich w utylitaryzmie, koncepcji „umowy społecznej”, u Nietzschego, Hegla a nawet „w rewolucyjnej metodzie Marksa i Lenina”.

Po latach wspominał, iż w seminarium sądził, że segregacje można znieść tylko zbrojną rewolucją, ale ostatecznie znalazł wskazówki w koncepcji „biernego oporu bez przemocy” Mahatmy Gandhiego, w oparciu o religię chrześcijańską z Chrystusem jako rewolucjonistą.

Podczas studiów ożenił się z Corettą Scott i wyprowadzili się na Północ do Bostonu, ale powrócili na Południe do Montgomery, by głosić „dobrą nowinę”.

Montgomery

1 grudnia 1955 r. Czarna szwaczka Rose Parks zajęła miejsce w autobusie przeznaczone tylko dla białych po czym została wyproszona, by zajęła miejsce „tylko dla czarnych” z tyłu autobusu. Parks odmówiła. Jak później opowiadała: „Byłam zmęczona fizycznie (…) [i] byłam zmęczona tą otaczającą mnie rzeczywistością [rasistowską]”. Po zatrzymaniu autobusu została aresztowana.

W krótkim czasie zorganizowano 30 tys. ulotek nawołujących do bojkotu komunikacji miejskiej i udało się namówić nowo przybyłego, 26-letniego pastora Martina Luthera Kinga Jr. by dołączył do akcji. King przewodził 200-osobowej grupie, która cały dzień chodziła po mieszkaniach i namawiała czarną społeczność do bojkotu autobusów na dzień 5 grudnia 1955 r. Inni namawiali taksówkarzy, by wozili ludność za cenę biletu.

Żądania bojkotujących nie były radykalne na dzisiejsze czasy: lepsze traktowanie pasażerów, możliwość zajmo- wania miejsca w zależności o tego, kto pierwszy usiadł i zatrudnienie czarnych kierowców przejeżdżających przez „czarne” dzielnice. Po tygodniu bojkotu i wielu spotkaniach cała czarna ludność popierała walkę.

Martin Luther King szybko został okrzyknięty liderem. Podgrzewał ludzi do walki jeżdżąc po kościołach i mówiąc: „[Walka w Montgomery] jest częścią światowego szerokiego ruchu. Patrzcie, jak w różnych miejscach świata wyzyskiwani ludzie podnoszą się przeciwko wyzyskiwaczom” – a mówił to w czasie kiedy państwa afrykańskie zrzucały jarzmo kolonializmu, został nawet zaproszony do wyzwolonej Ghany.

Przez 381 dni, czarna społeczność, która stanowiła 75% klientów autobusów, chodziła wiele kilometrów do miejsc pracy. Liderzy byli atakowani, na dom Martina Luthera Kinga i innego działacza rzucano bomby, ale po ponad roku udało się wywalczyć swoje postulaty.

„Rewolta przeciw apatii”

W 1960 r. w Karolinie Północnej kilku studentów zapoczątkowało nowy rodzaj walki. Sit-ins. Było to zajmowanie miejsc w restauracjach przeznaczonych tylko dla białych, czekając na obsługę i rozwój wydarzeń. Pierwsza akcja nie przyniosła skutku, ale szybko rozprzestrzeniła się na inne miasta. W ciągu roku aresztowano 3 000 studentów/ek za sit-insy, w tym samego Kinga. Brało w nich udział 70 000 ludzi.

Czarna społeczność na Południu, mimo bycia obywatelami USA, nie mogła brać udziału w głosowaniu. Czarni/e obywatele/ki byli zastraszani przez pracodawców i Ku Klux Klan, a jeśli mimo tego poszli do punktu wyborczego, to robiono wszystko, by nie mogli zagłosować. W 1960 r. King z innymi działaczami zaczął chodzić od mieszkania do mieszkania, namawiając do głosowania.

Odbywały się również „rajdy wolności”, czyli sprawdzanie w praktyce, czy została zniesiona segregacja w autobusach. Za cichym przyzwoleniem władz, rasiści bezkarnie bili a nawet zabijali „rajdowców wolności”.

Birmingham

Kolejnym miejscem walki przeciw segregacji rasowej był Birmingham w stanie Alabama. Motto gubernatora Wallace’a brzmiało: „Mówię – segregacja teraz!, segregacja jutro!, segregacja na zawsze!”.

Zaczęto stosować bojkot ekonomiczny sklepów, co przed Wielkanocą bardzo uderzało w kieszenie biznesmenów.

Do pokojowych demonstracji zachęcano również uczniów i uczennic szkół: „Walcz o wolność zanim pójdziesz do szkoły [i] odnieś to do wolności naszych nauczycieli, naszych rodziców, nas samych i naszego kraju”.

3 maja 1963 r. na młodzieżowej demonstracji policja sadystycznego„Bull” Connora zatrzymała 2000 osób (najmłodszy z zatrzymanych miał 8 lat). Zabrakło miejsc w aresztach, więc trzymano ich w szkołach. Zdjęcia gryzących psów i wężów wodnych użytych jako armatek obiegły cały świat.

Bojkot i demonstracje w końcu zmusiły władze do formalnego zniesienia segregacji.

Marsz na Waszyngton

28 sierpnia 1963 r. był dniem wielkiej manifestacji, by wymusić na rządzie zmiany. Wśród dwóch głównych organizatorów był Bayard Rustin (lewicowiec i otwarty gej). Pieniądze na sfinansowanie demonstracji przypłynęły z ponad 100 organizacji religijnych, obywatelskich i pracowniczych.

250 tys. ludzi przyjechało do Waszyngtonu. Żądano miejsc pracy, zniesienia segregacji i wyższej płacy minimalnej (głównym hasłem było: For Jobs and Freedom – O pracę i wolność). Wśród demonstrantów byli ludzie ze świata kultury, jak pisarz James Baldwin oraz aktorzy Marlon Brando i Paul Newman.

Wietnam

Podczas walki o prawa obywatelskie w dalekiej Azji odbywały się walki z imperializmem, na które King nie mógł zamknąć oczu. Jego apel w sierpniu 1965 r. mówiący o zaprzestaniu bombardowania i zakończenia wojny w Wietnamie nie spotkał się poparciem wśród działaczy o prawa obywatelskie (a tym bardziej Białego Domu), ponieważ wojna w Wietnamie była dosyć popularna.

Jednak King był nieustępliwy, nie mógł milczeć, kiedy napalmem „niszczą duszę narodu i tysiące, tysiące dzieci wietnamskich”. Widział również zależność między kapitalizmem a wojną. Mówił: „Wojna prowadzona w interesie bogactwa i jego zabezpieczenia toczy się w czasie, kiedy my tworzymy piekło dla biednych [i] namawiamy ich do zabijania niewinnych ludzi zamieszkujących tereny położone po drugiej stronie oceanu”.

15 kwietnia 1967 r. udało mu się poprowadzić 100-tysięczną demonstrację antywojenną w Nowym Jorku.

Internacjonalizm

Martin Luther King mówił, iż segregacja rasowa służyła politykom, by móc utrzymać, jak najniższe zarobki, wskazując, że gdy czarni i biali jednoczyli się w walce, to klasa panująca zaczęła napędzać rozwój rasizmu, by ich podzielić – w ten sposób panujący wprowadzali niemoc wśród pracowników.

Gdy biednemu białego burczało w brzuchu, to mógł się nacieszyć tym, że nie jest czarny. Dlatego King podkreślał, iż „[…] wielu z nich

[biednych białych]

, omamionych przesądami [rasowymi], popiera własnych wyzyskiwaczy”. W 1961 r. przemawiał na kongresie związków zawodowych AFL-CIO, mówiąc, że oddzielanie czarnych od ruchu związkowego przyniesie ogromne szkody.

King podkreślał, iż ich ruch jest międzynarodowy, a „czarny Amerykanin zmierza w wielkim pośpiechu do Ziemi Obiecanej sprawiedliwości rasowej wraz ze swoimi czarnymi braćmi z Afryki, brązowymi i żółtymi braćmi z Azji, Ameryki Południowej i wysp Karaibskich”.

King uzbrojony w nowe idee

W 1964 r. Martin Luther King stał się jeszcze bardziej sławny z powodu otrzymania nagrody Nobla, co pomogło mu wpłynąć na szersze kręgi opinii publicznej.

Po Marszu na Waszyngton King zaczął walczyć z ukrytą segregacją i o prawa ekono- miczne wykluczonych.

Zaczął naciskać na organizacje związane z Ruchem Praw Obywatelskich, by zaczęły interesować się najuboższymi. Zorganizował Poor People’s Campaign (Kampania Biednych) i zaczął się radykalizować, mówiąc, że „coś jest złego w kapitalizmie”.

W lutym 1968 r. wybuchł strajk pracowników służb komunalnych przeciw dyskryminacji i tragicznym warunkom pracy po śmierci dwóch pracowników w śmieciarce. King prowadził demonstrację pod hasłem „I am a Man” (Jestem człowiekiem). Demonstrację zaatakowała policja i doszło do zamieszek.

King był podłamany, iż nie udała się zasada „non-violence”, jednak dzień później nalegał: „Nie wolno nam przeoczyć warunków, które doprowadziły do tego, co wydarzyło się wczoraj”. 3 kwietnia namawiał pracowników w Memphis do strajku generalnego.

King zatrzymał się w motelu. 4 kwietnia 1968 z budynku z naprzeciw padł śmiertelny strzał – biały rasista zabił 39-letniego Kinga. Jego morderstwo spowodowało zamieszki w ponad 100 miastach USA.

Dziedzictwo

Dzisiaj, kiedy takie odrażające postacie, jak Donald Trump, odwiedzają monument Kinga, MLK pewnie przewraca się w grobie. King podkreślał, iż „problem rasizmu, problem wyzysku ekonomicznego i problem wojny są ze sobą ściśle związane”.

Warto też zapamiętać jego słowa: „Uprzywilejowane grupy rzadko rezygnują ze swoich szczególnych uprawnień bez silnego oporu.[…] Walka będzie trwała, dopóki wolność nie stanie się rzeczywistością dla wszystkich ciemiężonych ludzi na świecie”.

Mateusz Pidruczny

Tags:

Category: Gazeta - luty 2020, Gazeta - luty 2020 - cd.

Comments are closed.

WEEKEND ANTYKAPITALIZMU 2019

Plakat – Weekend Antykapitalizmu 2019
Weekend Antykapitalizmu 2019 – 31 maja–2 czerwca Warszawa
Wydarzenie na Facebooku – "Weź udział" i zaproś znajomych!

CZARNY PIĄTEK – Przeciw barbarzyńskiej ustawie

Czarny Piątek 23.03.2018
Wielki protest przeciw ustawie antyaborcyjnej
Wydarzenie na Facebooku

DZIEŃ SPOTKAŃ Z OKAZJI 100. ROCZNICY REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ

 Wiec w Zakładach Putiłowskich w 1917 r.

Pracownicza Demokracja zaprasza na spotkania – – sobota, 4 listopada 2017 w Warszawie g. 15.00-19.00

Wydarzenie na Facebooku