Dość dominacji prawicy – Strajki i protesty drogą do zmian – Głosujmy na lewicę Lewicy

| 1 października 2019
20.09.19 Warszawa. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny.

Jasno widać, że znaczna część społeczeństwa jest zainteresowana lewicowymi ideami i chce przesunąć politykę w lewo. To stanowi najbardziej pozytywny aspekt kampanii wyborczej.

Wiele osób sprzeciwia się obecnej sytuacji, w której socjalne posunięcia PiS-u są owijane w brudne rasistowskie, antykobiece i homofobiczne opakowanie. Głosi chęć radykalnej poprawy ochrony zdrowia i edukacji, czy realnego przeciwdziałania katastrofie klimatycznej. Widzi potrzebę odejścia od prawicowej dominacji w Sejmie – czy to w postaci PiS, czy Platformy – i chce, by lewica była silniejsza.

Lewica z prawdziwego zdarzenia stoi po stronie klasy pracowniczej. Buduje jedność i solidarność pracowniczą. Autentyczna lewica walczy o to, by to zwykli ludzie decydowali o społeczeństwie, a nie wielkie korporacje i żądni coraz większej władzy szefowie państwa.

Jak pod tym względem wygląda nieformalna koalicja pod nazwą Lewica, która startuje z list SLD?

SLD

Czarzasty i Zandberg. Należy zerwać sojusz z Sojuszem.

Politykę SLD można porównywać do prawicowej socjaldemokracji na Zachodzie, z tym że SLD, wywodząc się z byłej partii szefów w okresie PRL, ma odmienny od niej rodowód. Sojusz wdrożył podczas swoich rządów neoliberalne rozwiązania, takie jak cięcia socjalne i eksmisje na bruk. Poparł również służalczo wojny USA w Iraku i Afganistanie, a w 2002 r. pozwolił CIA na umieszczenie w Polsce tajnego więzienia, w którym stosowano tortury. Dlatego do niedawna jedno z haseł Partii Razem brzmiało: „Znajdzie się cela dla Leszka Millera”, ówczesnego premiera.

Lider SLD Włodzimierz Czarzasty błagał Grzegorza Schetynę, by SLD mógł pozostać członkiem Koalicji Obywatelskiej. Dopiero gdy niemal na siłę wypchnięto go z liberalnego grona, zgodził się na pójście do wyborów z Wiosną i Lewicą Razem (nowa nazwa Partii Razem).

Dziś widzimy, że Czarzasty zgodził się na bardziej lewicową kampanię niż zwykle prowadził SLD. Pamiętajmy, że w 2001 r., gdy SLD wygrał wybory z 41% poparcia, Marek Belka ogłosił jeszcze przed dniem głosowania, że po ewentualnej wygranej rząd SLD wprowadzi cięcia socjalne. To niezwykła u polityka głównego nurtu szczerość! Belka dotrzymał słowa jako minister finansów w rządzie Millera.

W 2015 r. zdominowana przez SLD koalicja Zjednoczona Lewica mówiła o zniesieniu ustawy antyaborcyjnej. Dziś Lewica idzie dalej, mówiąc konkretnie, że jest za prawem do przerywania ciąży do 12 tygodnia.

Niewątpliwie masowe Czarne Protesty o prawa kobiety do aborcji w ostatnich latach dodały politykom odwagi w tej kwestii.

SLD to nie to samo co Platforma. Ma bliskie relacje z centralą związkową OPZZ i chce tworzyć jakiegoś rodzaju socjaldemokrację. Należy jednak podkreślić, że jest to socjaldemokracja prawicowa – bardzo bliska liberalnym partiom. Można się spodziewać, że SLD ponownie wejdzie w sojusz z Platformą tak szybko, jak pozwoli na to Schetyna. Hasło firmowane przez Czarzastego: „Nie ma wroga na opozycji” na to wskazuje.

Podczas kampanii kandydaci SLD często bardziej troszczą się o los przedsiębiorców niż o standard życia pracownic i pracowników.

Nie należy więc ufać politykom SLD.

Wiosna

Wiosna Roberta Biedronia jest mieszanką ludzi lewicowych i liberalnych. W kampanii wyborczej do europarlamentu Wiosna posunęła się nawet do promowania systemu prywatnej ochrony zdrowia. Dziś już o tym nie wspomina, co pokazuje, że dotarło do polityków Lewicy, że trzeba mówić bardziej lewicowym głosem, by zdobyć poparcie.

Nie tylko SLD i Wiosna wypowiadają się bardziej lewicowo niż zwykle. Obecnej kampanii wyborczej towarzyszy cały szereg obietnic socjalnych ze strony wszystkich głównych partii i koalicji.

Wiemy, że większość z nich nie zostanie spełnionych. PiS, który zgodnie z obietnicami wprowadził 500+ i kilka innych posunięć socjalnych, nie spełni swoich obietnic tak, jak dziś zapomniał o obiecanych działaniach związanych z mieszkalnictwem i ochroną zdrowia. PiS liczy na to, że skoro w ogóle coś dało, ludzie będą wierzyli, że jest najbardziej wiarygodną opcją.

Ludzie mają dość neoliberalnych „rozwiązań”, co dobrze rokuje na przyszłe budowanie lewicy i pokazywanie antypracowniczej postawy PiS-u, którą widać przy każdym większym strajku.

Lewica Razem

Razem jest najbardziej lewicową częścią nieformalnej koalicji Lewica. W dzisiejszym świecie patrzenie przez różowe okulary na skandynawskie rozwiązania socjalne, jak robi to Razem, jest typowe dla lewicowej socjaldemokracji.

Jednak kandydując wspólnie z SLD, Razem osłabia nawet ten lewicowo-socjaldemokratyczny przekaz. Zawierając ten sojusz, partia ta przesunęła się w prawo w porównaniu do 2015 roku, kiedy startowała samodzielnie.

Najbardziej jaskrawy przykład to zgoda na „pakt senacki” z innymi partiami opozycyjnymi – zatem z Koalicją Obywatelską Schetyny i nieformalną koalicją PSL/Kukiz’15. Według tej fatalnej umowy Koalicja Obywatelska wystawia kandydatów w 74 okręgach, PSL z Kukiz’15 – w 17 okręgach, a Lewica w sześciu okręgach. To skandaliczne oddawanie niepisowskiej prawicy walkowerem ewentualnych mandatów senackich.

Przypomnijmy też, że Razem milczy w sprawie 75-procentowej stawki podatkowej dla najbogatszych, co stanowiło jeden z głównych punktów programowych tej partii podczas kampanii wyborczej w 2015 r.

I nie na miejscu jest chwalenie Czarzastego przez Adriana Zandberga, najbardziej eksponowanego w mediach lidera Lewicy Razem. Widać, że wejście w sojusz z Sojuszem stworzyło presję, by zrobić z skompromitowanego polityka rzekomego przyjaciela ludu.

Nasuwa się więc oczywiste pytanie. Czy należy w ogóle głosować? Naszym zdaniem – tak.

Nie wiemy jakie będą dalsze losy koalicji Lewica: czy prawicowa część połknie lewicową, czy dojdzie do rozłamu. Trzeba jednak naciskać na to, by lewica socjaldemokratyczna, skupiona wokół Razem, wyszła z koalicji w Sejmie i ponownie stanowiła niezależną siłę. Nadal trzeba budować lewicę na lewo od SLD.

Obecność lewicowych socjaldemokratów w Sejmie oznaczałaby poprawę sceny politycznej. W miejscach pracy, na osiedlach i na uczelniach w całym kraju ludzie nie będą uważali, że jedyna realna opcja to PiS czy PO. Pojawi się szansa na szerszą dyskusję o tym, jak ma wyglądać skuteczna lewica.

Dlatego wzywamy do głosowania na kandydatki i kandydatów Lewicy Razem i innych osób na lewym skrzydle koalicji Lewicy.

Wiadomo, że głosując na Razem wzmacniamy także SLD – nie unikniemy tego przy obecnej ordynacji wyborczej. Mimo to warto sprawić, by najbardziej lewicowe kandydatki i kandydaci zdobyli jak najwięcej głosów z tej listy.

Co mogą, a czego nie mogą wybory parlamentarne?

Żadne wybory nie gwarantują stałej poprawy materialnego standardu życia. PiS dał 500+ i jeśli będzie trzeba, pisowski, czy inny, rząd może je odebrać. Jedyne na co zwykli ludzie mogą liczyć, to własna samoorganizacja i gotowość do przeprowadzenia masowych protestów, szczególnie strajków.

Wybory mogą jednak przesunąć środek ciężkości debaty politycznej i przyczynić się do zmiany nastrojów politycznych.

Nie głosując, oddajemy pole wyborcze twardym prawicowcom, jak PiS, prawicowym liberałom, jak Platforma – czy, co naprawdę groźne, skrajnej prawicy.

Walka z faszyzmem

01.05.19 Warszawa. Protest przeciw Konfederacji.

Kolejny ważny powód, dla którego warto głosować, to wykluczenie faszystów z Sejmu. Ogólnopolskie listy w wyborach do Sejmu zarejestrowała tak zwana Konfederacja Wolność i Niepodległość, której głównymi filarami są rasistowska i skrajnie neoliberalna partia KORWiN (Janusza Korwin Mikkego) i faszystowski Ruch Narodowy.

Faszyści chcą rosnąć w siłę stosując dwutorową strategię – organizując marsze na ulicach i zdobywając możliwość głoszenia swoich poglądów w parlamencie. Faszystów nie pokona się bez masowych protestów. Jednak w kampaniach wyborczych trzeba stanowczo ostrzegać przed głosowaniem na nich. Niepowodzenia wyborcze osłabiają ich pewność siebie i przeszkadzają im w zdobywaniu nowych członków, zatem także w budowaniu brutalnego ruchu wychodzącego na ulice.

Wspólne działanie

Nie uważamy, że głosując można dokonać głębokich zmian w społeczeństwie. Jednak wiele ludzi tak uważa. Głosujemy również dlatego, że chcemy z nimi dyskutować o tym, jak najlepiej walczyć z dyktatem kapitału i z prawicą. Chcemy przekonywać do konsekwentnej polityki antykapitalistycznej, do oddolnego socjalizmu.

Najlepszą okazją do takich rozmów są wspólne akcje solidarności ze strajkującymi pracownikami i wspólne kampanie przeciw dyskryminacji, wojnie, faszyzmowi i w sprawie zmian klimatycznych.

Dzisiejsze coraz większe protesty klimatyczne, w których najliczniej występują uczennice i uczniowie, dają nadzieję, że rzeczywiście inny świat jest możliwy.

Andrzej Żebrowski

O tym jak może wyglądać prawdziwa demokracja

Tags:

Category: Gazeta - październik 2019

Comments are closed.

WEEKEND ANTYKAPITALIZMU 2019

Plakat – Weekend Antykapitalizmu 2019
Weekend Antykapitalizmu 2019 – 31 maja–2 czerwca Warszawa
Wydarzenie na Facebooku – "Weź udział" i zaproś znajomych!

Dość rasizmu i faszyzmu! 16.03.2019

Plakat - demonstracja antyrasistowska 16 marca 2019
Demonstracja antyrasistowska w związku z Międzynarodowym Dniu Walki z Rasizmem – sob. 16 marca 2019, godz. 12.00, Pomnik Kopernika, Warszawa.
Wydarzenie na Facebooku gdzie znajdziesz info nt. demonstracji również w innych miastach

CZARNY PIĄTEK – Przeciw barbarzyńskiej ustawie

Czarny Piątek 23.03.2018
Wielki protest przeciw ustawie antyaborcyjnej
Wydarzenie na Facebooku

DZIEŃ SPOTKAŃ Z OKAZJI 100. ROCZNICY REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ

 Wiec w Zakładach Putiłowskich w 1917 r.

Pracownicza Demokracja zaprasza na spotkania – – sobota, 4 listopada 2017 w Warszawie g. 15.00-19.00

Wydarzenie na Facebooku