Fala wściekłości na rządy bogatych i skorumpowanych zalewa Haiti

| 1 marca 2019
07.02.19 Port-au-Prince, Haiti. Masowy protest żądający dymisji 
prezydenta Jovenela Moise’a.
07.02.19 Port-au-Prince, Haiti. Masowy protest żądający dymisji
prezydenta Jovenela Moise’a.

Haiti zostało sparaliżowane strajkiem generalnym i wielkimi protestami przeciwko korupcji. Ekipa prezydenta Jovenela Moise’a jest głęboko umoczona w skandal PetroCaribe.

Polega on na tym, że środki z tego funduszu zostały zdefraudowane i trafiły do kieszeni biznesmenów i polityków. Rząd znalazł się również pod ostrzałem krytyki za to, że przerzucił koszty kryzysu gospodarczego na zwykłych ludzi. A wszystko to dzieje się w kraju już spustoszonym przez imperializm i neoliberalizm.

Początek protestów zbiegł się w czasie z rocznicą ucieczki z kraju jego byłego władcy, niesławnego Jean-Claude „Baby Doc” Duvaliera, który uszedł po upadku swojego reżimu.

Banki zostały zaatakowane, stacje benzynowe podpalone, zaś przedsiębiorstwa w całym kraju donosiły że nie są w stanie funkcjonować.

Protesty, które zaczęły się 7 lutego, żądają ustąpienia Moise’a. Wyrażają one również znacznie głębsze niezadowolenie z rządu i systemu politycznego.

Protestujący już mają na koncie zwycięstwa. 17 lutego premier Jean-Henry Ceant oznajmił, że „zbędne przywileje dla urzędników państwowych wysokiej rangi, takie jak dodatki na pokrycie rachunków za gaz i telefon, niepotrzebne podróże zagraniczne i szereg etatów konsultantów”, zostaną skasowane.

Takie środki nie powstrzymają fali protestów, choć media głównego nurtu twierdzą, że tak właśnie będzie.

Protestujący Valckensy Dessin wyraził głęboki gniew, odczuwany przez miliony Haitańczyków, mówiąc gazecie „Miami Herald”: „Mamy malutką mniejszość – bogatych ludzi w tym kraju, którzy tym krajem rządzą i wszystko zagarniają. Z drugiej strony masa ludności umiera, głoduje i cierpi nędzę.”

Porozumienie PetroCaribe, które znalazło się w epicentrum skandalu, zostało zawarte pomiędzy Haiti a innymi państwami regionu, produkującymi ropę naftową – takimi jak Wenezuela.

Pozwala ono państwu haitańskiemu na otrzymywanie dostaw ropy naftowej, za które musi ono zapłacić w ciągu 25 lat. Państwo następnie mogło sprzedawać ropę różnym organizacjom wewnątrz kraju.

Intencją porozumienia było umożliwienie państwu spożytkowanie pieniędzy z tej sprzedaży na finansowanie projektów rozwojowych. Tak jednak się nie stało. W ramach środków nadzwyczajnych, wprowadzonych po serii niszczących huraganów, zniesiono ograniczenia w procesach przetargowych na wydobycie ropy naftowej. To otworzyło drogę biznesmenom do sięgnięcia do kiesy państwowej. Brakuje ponad 4 miliardów dolarów.

Hasła na plakatach w czasie protestów, to m.in.: „Dajcie nam pieniądze z PetroCaribe” oraz „Gdzie są pieniądze PetroCaribe?”

Powiązania pomiędzy państwem haitańskim a tymi, którzy się wzbogacili są złożone, ale i niezaprzeczalne. Na przykład firma Societe Generale d’Energie jest winna państwu 175 milionów dolarów. Jej szef zakładał haitańską giełdę papierów wartościowych. Jego zastępca tak opisywał Haiti francuskim biznesmenom: „To 27 750 km² okazji do inwestowania i zarabiania pieniędzy”.

Haiti zostało zubożone przez zewnętrzne mocarstwa i lokalnych bogaczy. Ten bunt daje przebłysk siły, która może przynieść zmianę.

Alistair Farrow

Tłumaczył Jacek Szymański

Tags:

Category: Gazeta - marzec 2019, Gazeta - marzec 2019 - cd.

Comments are closed.