Represje i oszustwa Władimira Putina

| 1 kwietnia 2018
Sierpień 1998 r. Prezydent Rosji Borys Jelcyn z jeszcze pokornym szefem FSB (dawniej KGB) Władimirem Putinem.

Sierpień 1998 r. Prezydent Rosji Borys Jelcyn
z jeszcze pokornym szefem FSB (dawniej KGB) Władimirem Putinem.

Były szpicel KGB Władimir Putin rządził Rosją silną ręką i oszustwem przez ostatnie 18 lat. W rosyjskich wyborach prezydenckich, które odbyły się 18 marca, ugruntował on swą władzę na kolejne 6 lat.

Putin doszedł do władzy obiecując uporządkować chaos, jaki nastał po upadku sowieckiego imperium. Brutalne stłumienie buntu czeczeńskich separatystów na południu, oraz wysoka cena ropy naftowej na początku tego wieku zapewniły mu szerokie poparcie społeczne. Jego polityka odwoływała się do wielkoruskiego szowinizmu i prowadziła do powstania nowej klasy średniej (patrz niżej).

Represje

Putin jednak stanął też w obliczu opozycji, wobec której sięgnął po represje. Otruł swoich rywali z byłego KGB, takich jak Aleksander Litwinienko. Zabijał też swoich krytyków, jak na przykład dziennikarka Anna Politkowska, relacjonująca wojnę czeczeńską. Przyjęte w 2014 r. prawo przeciwko protestom przewiduje karę 5 lat więzienia dla tych, którzy protestują bez oficjalnego zezwolenia.

Reżim Putina nie może jednak polegać tylko na represjach. Próbował on również, za pomocą stosowanych na masową skalę oszustw, blokować wszystkie autentyczne kanały, którymi zwykli Rosjanie mogą wyrażać swe niezadowolenie.

Kluczową osobą, która kryje się za sukcesem Putina jest główny strateg Kremla Władysław Surkow. Mówi on o sobie, że jest „autorem nowego systemu rosyjskiego”, i posługuje się wątpliwymi metodami. Założył on prawi- cową partię Jedna Rosja – stronnictwo większości, popierające Putina. Krążą też plotki, że finansował on małą partię Sprawiedliwa Rosja. Ta ostatnia zazwyczaj funkcjonuje jako lewicowa twarz reżimu – inne partie nacjonalistyczne pełnią funkcje jego prawicowego oblicza.

Tego rodzaju manewry pokazują zarówno potęgę Putina, jak i jego nerwowość w kwestii ewentualnej opozycji, bo po cóż miałby on zakładać fałszywą partię opozycyjną, gdyby nie obawiał się potencjału dla rzeczywistej opozycji? Prawdziwa opozycja nie zdołała się przebić, gdyż jest uwięziona pomiędzy obroną elementów starego, stalinowskiego porządku z jednej strony, z drugiej zaś zerkaniem w kierunku wolnego rynku jako alternatywy.

Opozycja

W lecie zeszłego roku protesty przeciwko korupcji wyprowadziły na ulice Moskwy i innych dużych miast dziesiątki tysięcy ludzi. Odpowiedzieli oni na wezwania uwięzionego oligarchy, który przeistoczył się w opozycyjnego polityka, Aleksieja Nawal- nego.

Dołączył on do długiej listy rosyjskich oligarchów, którzy, odkąd wypadli z łask Kremla, odkryli w sobie miłość do liberalnej demokracji.

Proponowana przez Nawalnego alternatywa oparta jest na jeszcze większej dawce wolnorynkowej terapii szokowej oraz na grze na wielkoruskim nacjonalizmie. Podczas gdy rosyjski kapitalizm coraz głębiej pogrąża się w kryzysie, narasta autentyczny gniew na korupcję reżimu oraz na niespełnione obietnice Putina dobrobytu dla wszystkich. Jeśli ten gniew ma się przełożyć na rzeczywistą zmianę, to będzie musiał sięgnąć wzrokiem zarówno poza reżim Putina, jak i stary porządek oraz wolny rynek.

 

Zaplecze reżimu nie jest tak mocne, jak się to przedstawia

Prezydent Rosji Władimir Putin jest nowym straszydłem liberałów, którzy obwiniają go o każdy przejaw niezgody na Zachodzie. Gdy jednak w 1999 r. Putin został premierem, był on chwalony zarówno na Zachodzie, jak i w Rosji, jako stabilizująca siła, która przepchnie reformy wolnorynkowe.

Po upadku stalinowskiej dyktatury w 1991 r. Rosja pogrążyła się w chaosie, gdy poszczególne frakcje klasy rządzącej dążyły do wzbogacenia się i uzyskania dominującej pozycji. Działacze partii komunistycznej przeobrazili się w demokratycznych polityków. Partyjni biurokraci i dyrektorzy firm państwowych przejęli prywatyzowane zakłady i stali się potężnymi oligarchami – biznesmenami z politycznymi koneksjami.

Jednak przeprowadzona przez prezydenta Borysa Jelcyna wolnorynkowa terapia szokowa doprowadziła do gwałtownego spadku produktu krajowego i poziomu życia. Konkurujące ze sobą interesy rywalizujących oligarchów groziły rozerwaniem na strzępy nowo utworzonej Federacji Rosyjskiej.

W 1999 r. popełniający błąd za błędem Jelcyn nie był już postrzegany przez Zachód jako pewny i godny zaufania przywódca. Rosyjski kapitał dostrzegał potrzebę porządku jako warunku przywrócenia zysków i promowania jego interesów w świecie. Dlatego też kapitał stanął murem za obietnicą Putina przywrócenia porządku w Rosji walczących ze sobą oligarchów.

Choć Putin zniszczył niektórych oligarchów, to jednak większość kapitalistów udzieliła mu poparcia, gdyż w efektywny sposób zarządzał on rosyjskim kapitalizmem, dbając o ich interesy. Tę jedność oligarchów cemento- wały wysokie ceny ropy naftowej i gazu.

Teraz, gdy rosyjska gospodarka znalazła się pod presją groźby kryzysu, znacząca mniejszość kapitalistów wyłamuje się z szeregu i zaczyna szukać alternatywy dla Putina. Taką alternatywę widzą oni w normalizacji stosunków z Zachodem i kolejnych reformach wolnorynkowych.

Problemy rosyjskiego kapitalizmu powodują też niezadowolenie w innych warstwach społecznych. Wraz z zyskami oligarchów boom na rynku ropy naftowej napędzał również powstanie nowej klasy średniej. Klasa ta miała swój udział w owocach wzrostu, jednak była odcięta od jakiegokolwiek wpływu na kontrolę polityczną. W obliczu kurczących się możliwości utrzymania swej pozycji również ona przestaje być stabilnym zapleczem.

 

Pracownicy są kluczem do zmiany

Opozycja klasy pracującej nie przebiła się w Rosji. Częściowo jest to spowodowane sukcesem Putina w promowaniu reakcyjnych idei. Putin z sukcesem przebrał nacjonalizm reżimu stalinowskiego w szaty Cerkwi prawosławnej i odwołań do wielkoruskiego szowinizmu.

Jego homofobiczne ustawy przedstawiają liberalną opozycję jako owoc zachodnich spisków przeciwko “tradycyjnym, rosyjskim wartościom” i konserwatyzmowi. To wszy-stko pomogło zjednoczyć różne grupy, takie jak rząd czeczeński, w imię rosyjskiego nacjonalizmu. W innych okolicznościach te grupy mogły stanąć w opozycji wobec Putina.

Ruch pracowniczy również stoi w obliczu własnych, politycznych problemów. Oficjalna federacja związków zawodowych próbowała ochraniać resztki starego, stalinowskiego reżimu poprzez współpracę z przedsiębiorcami i szukanie przymierza z reżimem Putina.

Wolne związki zawodowe, powstające w latach 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku, przeszły od organizowania oddolnych strajków do polegania na zachodnim finansowaniu i szukaniu alternatywy w wolnym rynku.

 Tomáš Tengely-Evans
Tłumaczył Jacek Szymański

Category: Gazeta - kwiecień 2018

Comments are closed.