baner.pracdem.stary

100. rocznica rewolucji w Rosji – Światowy bunt antysystemowy 1917-1923

| 1 listopada 2017
Rewolucja w Egipcie w roku 1919.

Rewolucja w Egipcie w roku 1919.

– Wenus Medycyńska, powiadasz?

– Medycejska, – poprawił.

– A ja myślałem – Medycyńska. To by bardziej pasowało.

– Dlaczego? – zdziwił się Igor.

– Dlatego, że tu będą się teraz leczyć prości ludzie.

– Do tego nie potrzebują bogini.

– Wszystkiego potrzebują. Ludzie niczego nie mieli, a teraz dostaną wszystko.

Wspomnienia partyzanta Iwana Szewcowa [1].

 

Rewolucje, protesty społeczne i ruchy narodowowyzwoleńcze w latach 1917-1923 ogarnęły nieomal cały świat. Na samą próbę wymienienia wszystkich rewolucyj-nych ognisk zabrakłoby miejsca w tym artykule. Ogromny zasięg jest jednak dowodem na fakt, że nie najmniejszej przesady w określeniu tych wydarzeń jako prawdziwego fenomenu dziejowego.

Skala wystąpień antysystemowych nie miała sobie równej w światowej historii. Powstanie gauczów w Patagonii i zajmowanie folwarków przez robotników rolnych w Polsce;  powstania robotnicze w Buenos Aires i Berlinie; odnawianie rewolucyjnych walk Indian i peonów w Meksyku – i chłopskie „bunty ryżowe” w Japonii; ogłoszenie republiki rad w Monachium i Budapeszcie; masowe strajki w Wielkiej Brytanii, Brazylii i Afryce Południowej; „bolszewicka dwulatka” w Hiszpanii i „czerwone lata” we Włoszech; powstania i rozruchy przeciw władzy brytyjskiej w Indiach, Irlandii, Egipcie, Kenii, Iraku i nawet na Malcie; Indyjski Kongres Narodowy i Kongres Narodowy Brytyjskiej Afryki Zachodniej; rewolta arabska przeciw Imperium Osmańskiemu; rady robotnicze w Polsce i na Kubie; powstania przeciw władzy japońskiej w Korei i przeciw interwencji amerykańskiej na Haiti; przeciw Francji w Syrii, Indochinach i Maroku, a przeciw Włochom w Libii; ruch „4 maja” w Chinach i narodowa rewolucja w Turcji; „czerwona” rewolucja w Finlandii i Mongolii…

 

Kryzys systemu

Światowy zasięg ruchów rewolu-cyjnych nie miał wyłącznie wojennej genezy – bo przecież np. liczne kolonie czy kraje Ameryki Łacińskiej nie doznały jej bezpośrednich skutków – lecz był świadectwem kryzysu całego systemu politycznego i gospodarczego ówczes-nego świata. Dotyczyło to zarówno „przodujących” republik, odmawiają-cych prawa wyborczego kobietom i wolności koloniom; jak i starych monarchii, które waliły się jak domki z kart (w latach 1917-1922 upadły cztery cesarstwa); a przede wszystkim ładu gospodarczego, w którym stosunki kapitalistyczne i feudalno-niewolnicze przeplatały się ze sobą.

Gdzie jeszcze szukać można źródeł wszystkich tych wystąpień? Doświad-czenia rosyjskie – a więc tworzenie systemu rad robotniczych, żołnierskich i chłopskich – miały oczywiście ogromne znaczenie dla organizacji wystąpień rewolucyjnych, szczególnie dla krajów europejskich. Rewolucja Rosyjska. Matka nasza pisał przecież z frontu w 1917 r. nieznany żołnierz francuski [2].

Jednakże w wielkiej części świata (dotyczyło to nawet niektórych izolowanych regionów samej Rosji) nie znano i nie rozumiano przecież tych wydarzeń. W tak ogromnych krajach, jak Indie czy Chiny, nie było partii komunistycz-nej, a intelektualiści zaznajomieni z marks-izmem byli zaledwie jednostkami. Wystąpie- nia antysystemowe musiały więc wyglądać inaczej niż w Rosji. Narodowy charakter całego szeregu tych wystąpień nie stawia ich bynajmniej w opozycji do rewolucji rosyjskiej.

I to nie tylko ze względu na propagandową siłę potępiającego wszelką aneksję bolszewickiego „Dekretu o pokoju”. […] zrywy wyzwoleńcze narodów kolonialnych lub półkolonialnych z konieczności muszą być wojnami narodowymi, a rewolu-cyjne partie muszą je bezwzględnie popierać, gdyż obojętność wobec nich byłaby czymś bezpośrednio kontr-rewolucyjnym [3].

I rzeczywiście: dla Sun Jat–sena rewolucyjny naród rosyjski będzie „jedynym sprzymierzeńcem i bratem” Chińczyków w ich walce o wolność [4]. Poparcie dla rewolucji bolszewickiej w Azji potwierdzali nawet białogwardziści: W Trapezuncie krzyczą: «Niech żyje Lenin, Enwer i Talaat!» Ludzie [bolszewicy] zdołali rozprzestrzenić swój wpływ na Azję! Znajduję, że w intensywności pracy my, stara dominująca klasa, okazaliśmy się całkowicie niezdolnymi! [5]

Nurty walki klasowej i narodowo-wyzwoleńczej w chaotycznym świecie lat 1917-1923 były po prostu nierozdzielne. Zamierzenie przedsta-wienia możliwych sprzężeń pomiędzy ruchami emancypacji narodowej i ruchami protestu społecznego zakłada milcząco, że sfery „narodowa” i „socjalna” są rozdzielnymi działami życia społeczeństw, które to założenie jest niesłuszne [6].

Czy zresztą ktokolwiek uwierzy, że robotnikowi rolnemu w Wietnamie obojętne było, że zarabia on mniej niż 50 piastrów, podczas gdy przeciętny dochód Francuza w Indochinach wynosił 5-6 tys. piastrów? [7]

Analizując fenomen niespełnionej rewolucji światowej wspomnieć trzeba o tym jego elemencie, który nie zawsze przekłada się na liczebność i organizację klasy robotniczej czy jakiejkolwiek innej grupy porywającej się do walki ze starym systemem. Tym elementem było marzenie – a może nawet wiara w konieczność nadejścia nowego, lepszego świata – świata sprawiedliwości.

W głębi Australii prymitywni farmerzy (w większości irlandzcy katolicy), którym obce były polityczne teorie, witali Rosję Radziecką jako państwo robotnicze. […] ponure osiedla górnicze w Minnesocie stały się widownią licznych mityngów, podczas których „samo przypomnienie nazwiska Lenina wywoływało przyspieszone bicie serca… W mistycznej ciszy, niemal w religijnej ekstazie podziwialiśmy wszystko, co się działo w Rosji” [8]. O  zdobyciu Nieba marzyli jednak ludzie, którzy nigdy nie słyszeli o Leninie: podziwiać go mógł Nehru, lecz nie znali go przecież indyjscy chłopi buntujący się przeciw Brytyjczykom. Była to jednak ta sama wiara, jaka towarzyszy buntom uciśnionych od czasów Spartakusa.

 

Kontrrewolucja

Mimo ogromnego zasięgu antysys-temowych wystąpień kontrrewolucja odniosła zwycięstwo zarówno w Europie, jak w Afryce i Azji. Reakcja własna – lub nadchodząca w postaci zewnętrznej interwencji – miała po-tworną przewagę militarną, wynikającą głównie z wyższości wojska zawodo-wego nad źle uzbrojonymi i wyszko- lonymi rewolucyjnymi czy powstań-czymi formacjami. Trudno mówić o jakiejkolwiek walce, gdy np. wioski arabskie niszczyło brytyjskie lotnictwo.

Śmiertelnymi ofiarami terroru kontrrewolucyjnego, rozpętanego w latach 1917-1923 padły setki tys. ludzi (z tego ok. 55 tys. w Europie i ponad 300 tys. w Rosji). Jeszcze więcej znalazło się w więzieniach, utraciło pracę lub musiało uciekać przed prześladowaniami. Wiele razy wystąpie-nia społeczne pomagał pacyfikować głód (blokada głodowa Niemiec) i epidemie, jak np. grypa hiszpańska w Indiach [9].

Poza tym siły starego porządku odwoływały się do tych grup ludności, którym rewolucja zagrażała. Chłopi, którzy w Rosji czy Meksyku byli znaczną siłą rewolucyjną, w Europie pozostawali często obojętni wobec wystąpień antysystemowych (Finlandia, Węgry, Bawaria).

W koloniach w grę wchodziły konflikty międzyplemienne czy kastowe. Rewolucjonistom zwykle brakowało zorganizowanych struktur organizacyj-nych, a wybór taktyki walki podej- mowany przez przywódców – i to nawet tych charyzmatycznych – nie zawsze był skuteczny. Przykładem są działania Gandhi-ego, który wstrzymał walkę Indyjskiego Kongresu Narodowego w chwili, gdy chłopi zaczęli odpowiadać siłą na przemoc władz.

W imię czego kontrrewolucja masa-krowała i prześladowała swych wrogów? W imię dobrego, starego po-rządku i demokracji. Były to jednak tylko dwa prymitywne mity. Stary, dobry porządek opierał się bowiem nie tylko na prawdziwie upiornej władzy elit Zachodu nad resztą świata, ale i doprowadził do gigant-ycznej rzezi wojennej w samej Europie. A epoka demokracji? Wszędzie – choć w różnym czasie – alternatywą dla władzy „czerwonych” okazywały się mniej lub bardziej represyjne dyktatury, nigdzie zaś „demokracja”.

Jednakże wielka fala światowego buntu dopomogła z pewnością w zwycięstwie rewolucji w Rosji i Turcji. Mocarstwa Ententy musiały bowiem rozproszyć swoje siły do równoczesnej akcji we wszystkich częściach świata, mając dodatkowo do czynienia z narastającą falą strajków w samych metropoliach. Poza tym rewolucję rosyjską wsparło 250 tys. ochotników-internacjonalistów, głównie Węgrów, Chińczyków, Polaków, Czechów i Niemców, w znacznym stopniu przyczyniając się do sukcesu czerwonej republiki.

Andrzej Witkowicz

 

[1] Шевцов Иван Борисович, Особое задание, na:

http://militera.lib.ru/memo/russian/shevtsov_ib/index.html

[2] Rolland Romain, Dziennik z lat wojny 1914-1919, Warszawa 1965.

[3] Lukács György, Historia i świadomość klasowa, Warszawa 1988.

[4] Panikkar Kavalam Madhava, Azja a dominacja Zachodu, Warszawa 1972.

[5] Ганин Андрей, «Помнят псы-атаманы, помнят польские паны…» Почему побеждала Красная Армия? na: http://scepsis.ru/library/id_2975.html

[6] Kula Marcin, Narodowe i rewolucyjne, Londyn – Warszawa 1991.

[7] Historia powszechna. 18 tom. Wiek totalitaryzmu, Biblioteka Gazety Wyborczej, brak daty wydania.

[8] Hobsbawm Eric, Wiek skrajności. Spojrzenie na Krótkie Dwudzieste Stulecie, Warszawa 1999.

[9] Witkowicz Andrzej, Wokół terroru białego i czerwonego 1917-1923, Warszawa 2008.

Category: Gazeta - listopad 2017

Comments are closed.