Jak pracownicy stają się rewolucyjni? 

| 1 marca 2026
Początek rewolucji w Sudanie, w grudniu 2018 r. Protestujący na pociągu jadącym z Atbary do Chartumu. (Zdjęcie: Osama Elfaki)
Początek rewolucji w Sudanie, w grudniu 2018 r.
Protestujący na pociągu jadącym z Atbary do Chartumu. (Zdjęcie: Osama Elfaki)

Może być nam trudno wyobrazić sobie, że ludzie, z którymi pracujemy, zbuntują się kiedyś przeciwko systemowi. Jednak ruchy masowe zmieniają idee w zawrotnym tempie.

Teoria socjalizmu oddolnego zakłada przejęcie władzy nad społeczeństwem przez klasę pracowniczą i samodzielne zarządzanie nim.

A co, jeśli pracownicy nie są zainteresowani odegraniem tej roli lub nawet nie dostrzegają własnej przynależności do klasy pracowniczej?

W XIX w. nad tym problemem pochylił się Karol Marks.

Wprowadził rozróżnienie na klasę „w sobie” i klasę „dla siebie”. Ludzie należą do klasy pracowniczej, jeśli są zmuszeni potrzebą przetrwania do sprzedaży swojej siły roboczej tak zwanemu pracodawcy.

Jest to kategoria obiektywna: ludzie pracujący zarobkowo należą do klasy pracowniczej niezależnie od tego, czy sami tę przynależność uznają.

Klasa „dla siebie”

Jednak nie czyni ich to automatycznie członkami klasy „dla siebie”. Klasa pracownicza staje się klasą „dla siebie”, gdy zaczyna się organizować w szerokim ruchu wokół wspólnego interesu.

Prowadząc rozmowy jako osoby o przekonaniach socjalistycznych w miejscach pracy lub na ulicy, spotkamy ludzi, którzy zgadzają się z naszym przekazem. Jednak stanowią one mniejszość. Trafią się też ludzie o przekonaniach skrajnie reakcyjnych i rasistowskich.

Jednak większość osób, które spotkamy, będzie wyznawać mieszaninę różnych poglądów. Często będą to przekonania albo niespójne, albo całkowicie ze sobą sprzeczne.

Ktoś powie najpierw, że jego „szef jest do niczego i nie ma pojęcia, jak dana praca powinna być wykonywana”, aby następnie zaznaczyć, że: „nie możemy opodatkowywać bogatych, bo mogą oni opuścić kraj, a my ich potrzebujemy jako tych, którzy tworzą miejsca pracy”.

Osoby maszerujące ramię w ramię z rewolucyjnymi socjalist(k)ami w ruchach masowych nie zgodzą się ze wszystkim, co głosimy. Mogą one sprzeciwiać się rasizmowi, ale nie są jeszcze przekonane, że może istnieć świat bez granic, lub nie podzielają naszego poglądu na temat wyzwolenia osób transpłciowych czy potrzeby walki z syjonizmem.

W tym, że ludzie wyznają różne sprzeczne ze sobą poglądy, nie ma nic zaskakującego.

Jak pisał Chris Harman, idee te „wypływają z interakcji pomiędzy doświadczeniami ludzi a uprzedzeniami społeczeństwa, w którym żyją”.

Wszyscy jesteśmy nieustannie karmieni ideami przez polityków, system edukacji i media, które wmawiają nam, że musimy ze sobą rywalizować i być nastawieni egoistycznie.

Zachęcają nas do podziwiania możnych tego świata i pogardzania uciskanymi w miejsce jednoczenia się z nimi. Marks pisał, że „ideami panującymi danej epoki były zawsze idee klasy panującej”.

Możemy uważać, że idee te nie leżą w najlepszym interesie mas. Jednak nie znaczy to, że pracownicy są po prostu oszukiwani przez panujących. Gdyby tak było, wystarczyłoby jedynie usunąć zasłonę sprzed ich oczu, aby ujawnić prawdziwy stan rzeczy.

Antonio Gramsci
Antonio Gramsci

Mieszanka przekonań

Pod koniec lat dwudziestych XX w. do kwestii świadomości klasowej powrócił włoski marksista Antonio Gramsci.

Wprowadził rozróżnienie na potoczny rozsądek i zdrowy rozum. Potoczny rozsądek to mieszanka różnych przekonań występujących wśród pracowników.

Jest to rodzaj narzucającego się zrozumienia tego, jak działa świat, które jest fragmentaryczne i niespójne.

W mieszance tej kryje się coś, co Gramsci nazywał „racjonalnym jądrem tkwiącym w potocznym rozsądku, to właśnie, co można by nazwać „zdrowym rozumem””, czyli koncepcją rzeczywistości, która „przezwyciężyła potoczny rozsądek i stała się krytyczną, choćby w ograniczonym zakresie”. Innymi słowy: ludzie są w stanie wypracować bardziej spójny i krytyczny pogląd na funkcjonowanie otaczającego ich świata.

Jak sprawić, by zdobyli ten zdrowy rozum?

Niektórzy na lewicy twierdzą, że sposobem na to jest lepsza edukacja.

Aby wyplenić rasizm, chcą docierać do osób, które mogą głosować na skrajnie prawicowe partie i cierpliwe wyjaśniać im, dlaczego ich poglądy są błędne.

Liberalny idealizm

Ten sposób myślenia jest zakorzeniony w liberalnym przekonaniu, że wszyscy uczestniczymy w wojnie idei, a ludzie z najlepszymi ideami zwyciężą, jeśli tylko uda im się dotrzeć do wystarczająco dużej liczby odbiorców.

Często polega to na organizowaniu szkoleń, podczas których antyrasiści poznają najlepsze argumenty, które mogą potem wy- korzystać do przekonywania innych.

Strategia ta zakłada, że warunkiem naszego zwycięstwa jest stopniowe przekonywanie ludzi jednego po drugim do przyjęcia naszych poglądów.

Edukacja faktycznie jest ważnym aspektem działalności socjalistów i socjalistek. Często staramy się obalać kłamstwa rasistów za pomocą broszur informacyjnych i ulotek.

Jesteśmy za informowaniem i przekonywaniem ludzi do przeciwstawiania się rasizmowi i uprze- dzeniom. Chcemy też, aby ludzie lepiej rozumieli, jak działa świat i ufali socjalistycznym ideom.

Jednak strategia przekonywania ludzi indywidualnie za pomocą argumentów pomija fakt, że rozpowszechnione wśród ludzi idee mogą zmieniać się na masową skalę.

1974 r. Lizbona. Pracownicy dołączają do zbuntowanych żołnierzy podczas liczącej 100 000 osób demonstracji pierwszomajowej.
1974 r. Lizbona. Pracownicy dołączają do zbuntowanych żołnierzy podczas liczącej 100 000 osób demonstracji pierwszomajowej.

Rewolucyjna zmiana

W sytuacji rewolucyjnej może to nastąpić w zawrotnym tempie. Potoczny rozsądek ludzi zderza się z ich materialnym doświadczeniem.

W 1913 r. w Rosji obchodzono 300-lecie panowania dynastii Romanowów. Car Mikołaj II wraz z rodziną wziął udział w rejsie luksusowym parowcem po Wołdze.

Gdziekolwiek się pojawił, odbywały się uroczystości. Najstarsza córka cara opowiadała, że widziała tłumy robotników padających na ziemię, aby ucałować cień jej ojca.

Miasta udekorowano plakatami, flagami i dużą ilością wstążek w barwach Romanowów: żółtej i czarnej.

Po raz pierwszy wydano znaczki pocztowe z wizerunkiem cara. Jednak pracownicy poczty odmawiali ich stemplowania, aby nie oszpecić podobizny Mikołaja.

Wcześniej, w 1905 r. wybuchła fala rewolucyjnych walk. Dyktaturą w Rosji wstrząsnęły masowe strajki, w których wzięły udział setki tysięcy robotników.

Car musiał się zgodzić na zwołanie Dumy, czyli parlamentu, choć uprawnienia tego organu były bardzo ograniczone. W 1913 r., po tym jak rewolucja została stłumiona brutalnymi represjami, car wraz z rodziną mogli poczuć się znów bezpiecznie i wrócić do organizowania wystawnych bankietów.

Napięcia klasowe

Jednak pod powierzchnią pozornego spokoju zaczynały narastać napięcia klasowe.

W ciągu kilku lat doszło do załamania starego porządku.

Pierwsza wojna światowa przyniosła śmierć około 1,7 miliona ludzi zamieszkujących Rosję. Na początku 1917 r. pracownice przemysłu tekstylnego zaczęły organizować masowe strajki w odpowiedzi na niedobory chleba.

Rosnący w siłę ruch objął swoim zasięgiem połowę 400-tysięcznej robotniczej populacji Petersburga. Zaczęto domagać się zakończenia wojny i dyktatury.

Car, który wydawał się dotąd wszechmocny, został zmuszony do abdykacji.

W październiku tego samego roku w całej Rosji istniały już setki tzw. sowietów, czyli rad robotniczych. Uczestniczyli w nich delegaci wybierani w zakładach pracy, gdy ludzie zaczęli organizować się demokratycznie, by przejąć kontrolę nad swoim losem.

Bolszewikom udało się objąć przywództwo nad drugim etapem rewolucji, w którym obalono utworzony w lutym rząd tymczasowy.

Rewolucja rosyjska zmiotła stare idee, które przyjmowano dotąd bezkrytycznie.

Życie kobiet

Zmieniła na przykład życie kobiet, którym zagwarantowała edukację, prawo do głosowania, prawo do aborcji oraz równe prawa w zakresie zatrudnienia i dziedziczenia.

8 marca 2017 r. Protestujące robotnice w Piotrogrodzie zapoczątkowały rewolucję,  która zmiotła stare idee.
8 marca 2017 r. Protestujące robotnice w Piotrogrodzie zapoczątkowały rewolucję, która zmiotła stare idee.

Przed kobietami i mężczyznami otworzyła się również przestrzeń do eksperymentowania z nowymi sposobami życia.

W swoich nowelach rewolucjonistka Aleksandra Kołłontaj opisywała, jak szybko zmieniały się oczekiwania. W „Trzech pokoleniach” młoda kobieta Zenia mówi do matki: „Gdy tylko przestanę czuć coś do mojego partnera, wspólnie podejmiemy decyzję o rozstaniu. Ja pójdę swoją drogą i może znajdę kogoś innego, a może nie”.

Podczas każdej rewolucji, jaka wybuchła od tamtej pory, czy to w Portugalii w latach 1974–75, w Egipcie w 2011 r., czy w Sudanie w latach 2018–19, mogliśmy obserwować podobne przykłady dramatycznych zmian w poglądach ludzi, którzy na masową skalę brali udział w walkach.

Oczywiście nie możemy jedynie czekać, aż rewolucja sprawi, że pracownicy staną się klasą „dla siebie”.

Jednak to, jak idee klasy panującej rozmijają się z doświadczeniem życiowym ludzi, stwarza socjalist(k)om okazję do agitacji w obronie własnych przekonań.

W chwili pisania tego artykułu na ulicach miast Minnesoty trwa niezwykły masowy zryw.

09.02.2011 w pobliżu placu Tahrir w Kairze. Żołnierze zaczęli bratać się z protestującymi. Idee ludzi szybko się zmieniały. Niestety jednak rewolucja nie doprowadziła do rozbrojenia generałów i ostatecznie doszło do kontrrewolucyjnego zamachu stanu.
09.02.2011 w pobliżu placu Tahrir w Kairze. Żołnierze zaczęli bratać się z protestującymi. Idee ludzi szybko się zmieniały. Niestety jednak rewolucja nie doprowadziła do rozbrojenia generałów i ostatecznie doszło do kontrrewolucyjnego zamachu stanu.

Odrzucanie kłamstw

Jest to sytuacja daleka od rewolucyjnej, jednak wiele osób, które słyszą od amerykańskiego prezydenta, że imigranci są sprawcami przestępstw i oszustw, odrzuca te kłamstwa.

Doświadczenie życia i pracy wśród ludzi o różnym pochodzeniu skutecznie impregnuje na szkodliwe idee, którymi jesteśmy karmieni.

Pracownicy i pracownice, którym jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że trudności w organizowaniu się w miejscach pracy są nie do przezwyciężenia, teraz biorą udział w strajkach razem ze swoimi koleżankami i kolegami z pracy.

Albo wraz z sąsiadami ustawiają blokady drogowe, aby uniemożliwić agentom federalnym wjazd na dany teren – czego wielu z nich nigdy by się nie po sobie nie spodziewało.

Uczestnictwo w tych walkach może prowadzić do kwestionowania wyznawanych dotąd idei.

Zadaniem rewolucyjnej organizacji jest uchwycenie tych szans i zorganizowanie najbardziej świadomych klasowo pracowników i pracownicy.

Camilla Royle
Tłumaczył Łukasz Wiewiór

Tags:

Category: Gazeta - marzec 2026, Gazeta - marzec 2026 - 2cd.

Comments are closed.