Natura ludzka a zmiana społeczna

| 1 października 2020
Natura ludzka

Antropolożka Penny Howard nie podziela powszechnie panującego przekonania o tym, że człowiek jest z natury samolubny, a kapitalizm jest czymś „naturalnym”.

Społeczeństwa kapitalistyczne są zorganizowane wokół pogoni za zyskiem i konkurencji. Dla zdecydowanej większości ludzi jedynym sposobem na przetrwanie jest konkurowanie o pracę, za którą zapłata wystarcza jedynie na zakup niezbędnych do życia dóbr.

Pieniądze i przywileje trafiają do najbardziej samolubnym i chciwych. Większość materialnych gratyfikacji i wygód zatrzymuje dla siebie niewielka grupa ludzi, którzy bogacą się poprzez wyzysk – wykorzystanie umiejętności i pracy innych.

Panuje przekonanie, że odpowiedzialność za najważniejsze aspekty codziennego życia – pożywienie, schronienie i opiekę nad dziećmi – powinna spoczywać na jednostkach lub rodzinach, a nie na całym społeczeństwie.

Dlatego trudno się dziwić, że wiele osób postrzega działanie z pobudek egoistycznych jako naturalną drogę do sukcesu. Jednak takie zachowania to jeszcze nie powód by uznać, że ludzie są z natury samolubni.

My, socjaliści, jesteśmy materialistami. Uważamy, że poglądy ludzi są w znacznej mierze kształtowane przez rzeczywistość ich doświadczeń życiowych oraz że we wspólnym działaniu ludzi tkwi ogromny potencjał do zmiany świata.

Nasze zachowania nie są po prostu zakodowane w naszych genach i nie znajdują się poza naszą kontrolą, a zmiana społeczna nie jest nieuniknioną konsekwencją serii określonych zdarzeń. Ludzkie zachowania są konsekwencją dynamicznych interakcji między ludźmi, ich środowiskiem oraz warunkami społecznymi i ekonomicznymi, w których przyszło im żyć. Wszystkie te czynniki nieustannie się zmieniają.

Możliwa jest zmiana naszego życia, systemu ekonomicznego i społeczeństwa, a także losu planety, na której żyjemy.

Jeśli jednak przyjmiemy zgodnie z prawdą, że ludzie nie są z natury samolubni, lecz są po prostu tresowani przez kapitalizm w danym sposobie myślenia, musimy uważać, aby nie wpaść w pułapkę odwrotnego założenia – że oto natura ludzka jest zasadniczo „dobra”. Zamiast tego musimy przyjrzeć się dynamicznym siłom oddziałującym na nasze życie.

Po pierwsze warto zadać sobie pytanie, co czyni nas ludźmi? Potrzebujemy powietrza, pożywienia i wody, a także odzieży, schronienia i ciepła. Ludzie potrafią wykonywać przedmioty własnymi rękami i zawsze byli pomysłowi. Do osiągnięcia dorosłości możemy przetrwać tylko pod opieką innych.

Na przestrzeni dziejów człowiek poszukiwał różnych form współpracy w celu zaspokojenia swoich potrzeb. Nie dalibyśmy rady przetrwać jako jednostki – jesteśmy istotami społecznymi.

Wymyśliliśmy narzędzia, a potem je udoskonalaliśmy. Uczyliśmy nasze dzieci, jak ich używać. Opracowaliśmy język, aby opisywać i koordynować pracę. Nauczyliśmy się budować domy i znaleźliśmy sposoby na przetrwanie na pustyniach, w Arktyce oraz w lasach. Zaczęliśmy budować miasta i uprawiać ziemię.

Nie da się wyjaśnić istnienia współczesnego społeczeństwa bez dostrzeżenia konieczności współdziałania w toku jego powstawania.

Uznanie, że współpraca i twórcze myślenie są podstawą ludzkiego rozwoju, jest równoznaczne z przyjęciem, że człowiek jest gatunkiem dynamicznym i nieustannie się zmieniającym. Modyfikując swoje środowisko i rozwijając nowe technologie, zmieniamy siebie i nasze relacje z innymi.

Abstrakcyjna idea niezmiennej „dobrej” lub „złej” ludzkiej natury jest nie do obronienia. Zamiast niej musimy dostrzec w „ludzkiej naturze” przede wszystkim wyjątkowo twórcze podejście do poszukiwania sposobów zaspokajania podstawowych potrzeb i organizowania społeczeństwa.

Kapitalizm generuje ogromne bogactwa, ale system nie jest zorientowany na zaspokajanie ludzkich potrzeb, tylko na dążenie do osiągania zysków, a ludzie otrzymują środki do przetrwania tylko wówczas, gdy świadcząc swoją pracę, generują zyski dla innych. W tym sensie można powiedzieć, że kapitalizm jest sprzeczny z ludzką naturą.

Badania nad historią ludzkości i społeczeństw pokazują, że wiele „zdroworozsądkowych” argumentów dotyczących zasadniczych i biologicznych aspektów ludzkiej natury jest wytworem społeczeństwa kapitalistycznego. Badania te wskazują również na możliwość rozwinięcia wielu innych form organizacji życia społecznego.

Teoretyk socjalizmu Karol Marks wyciągnął wiele pouczających wniosków z porównania społeczeństw ludzkich z różnych części świata.

W ostatnich dwóch latach swojego życia – 1881–83 – analizował on społeczeństwa ludzkie w oparciu o dostępne wówczas informacje antropologiczne.

Zamiast po prostu uznać istniejący stan rzeczy, Marks dociekał, w jaki sposób społeczeństwa wyewoluowały do postaci, w której istnieją całe grupy (klasy) ludzi niewytwarzających niczego użytecznego. W jakich okolicznościach ludzie zdecydowali, że można kupować i sprzedawać ziemię oraz inne dobra niezbędne do życia?

Marksa interesowała „trwałość wspólnotowych form [życia] w obliczu wszechobecnych struktur dominacji”. Toczył argumenty przeciw konserwatywnemu filozofowi Thomasowi Hobbesowi, który uważał, że bez państwa z jego aparatem przymusu wybuchłaby „wojna wszystkich przeciwko wszystkim”, a życie byłoby „nieznośne, brutalne i krótkie”.

Badania antropologiczne

W latach trzydziestych i czterdziestych XX wieku brytyjski antropolog EE Evans-Pritchard prowadził badania wśród Nuerów w południowym Sudanie. Społeczeństwo to było zorganizowane na zasadach „uporządkowanej anarchii”, gdzie każdy uważał się za równego innym i nikt nie był w stanie zmonopolizować kontroli nad zorganizowaną siłą.

Antropolog Richard Lee wyjaśniał, że w kapitalizmie państwo chroni władzę i zyski, natomiast w ściśle egalitarnej społeczności San w południowej Afryce ochronę porządku zapewniał mechanizm upowszechniania plotek, wyśmiewania i strachu przed czarami – bardziej niż stan błogiej i niezepsutej ludzkiej natury.

Lud San rozwinął własne narzędzia kontroli społecznej i politycznej, które uchroniły ich przed koncentracją władzy i przywilejów.

W ostatnich latach Barbara Bodenhorn opisała relacje społeczne panujące wśród ludu Inupiatów na Alasce.

W społeczeństwie tym krewni to osoby, z którymi utrzymuje się wzajemne relacje. Mogą, ale nie muszą być to osoby, z którymi są spokrewnione więzami krwi. Dzieci mają pełną swobodę wyboru rodziny, z którą chcą mieszkać.

Relacje społeczne opierają się na ciężkiej pracy wkładanej w ich utrzymanie, bądź na dostarczaniu siły roboczej lub sprzętu na potrzeby polowania na wieloryby, a także na dzieleniu się pożywieniem przez wszystkich członków społeczności.

Przykład ten stanowi bezpośrednie zaprzeczenie co najmniej dwóm głównym „zdroworozsądkowym” mitom kapitalizmu, mówiącym o tym, że po pierwsze: musimy wybierać między indywidualną autonomią a kolektywizmem, a po drugie, że rodzina nuklearna jest niezbędnym i naturalnym składnikiem reprodukcji społecznej.

Bodenhorn wskazuje, że indywidualna autonomia wzmacnia relacje społeczne i współdziałanie, a współdziałanie jest pochodną właśnie takiej autonomii.

Przykład ludu Inupiatów pokazuje również, że ludzie mogą z powodzeniem żyć w społeczeństwach zorganizowanych na zasadach dzielenia się, wspólnotowości i indywidualnej autonomii.

Charakter pracy we współczesnym kapitalizmie powoduje, że ludzie są bliżej siebie na wiele nowych sposobów i na bezprecedensową skalę, co powoduje powstawanie ogromnej i stale rosnącej klasy pracowniczej.

W ciągu ostatnich 150 lat przedstawiciele tej klasy wielokrotnie organizowali się, by rzucić wyzwanie systemowi, w którym doświadczają wyzysku. Poprzez swoją pracę ta nowa klasa pracownicza ta posiada umiejętności niezbędne do zaspokajania potrzeb całego społeczeństwa, natomiast nie jest właścicielką narzędzi, którymi mogłaby to uczynić.

Proces reorganizacji społeczeństwa tak, aby zapewnić każdemu możliwość zdobycia pożywienia, schronienia i opieki oraz spożytkowania własnej pomysłowości wymaga rewolucyjnych zmian.

Już sama walka o zmianę społeczeństwa przekształca tych, którzy się w nią angażują. Pesymistyczne wyobrażenia o rzekomo niezmiennej ludzkiej naturze mogą zostać szybko zweryfikowane w toku strajku lub kampanii na rzecz sprawiedliwości.

A ponieważ ludzka natura jest dynamicznym wytworem istniejących stosunków ekonomicznych, możemy jedynie zgadywać, jak wielkie zmiany może przynieść rewolucja, która stosunki międzyludzkie kształtowane przez konkurencję, egoizm i chciwość przekształci na stosunki oparte na wspólnocie i wzajemnym szacunku.

Tłumaczył Łukasz Wiewiór

Artykuł ukazał się w brytyjskim tygodniku Socialist Worker.

Tags:

Category: Gazeta - październik 2020, Gazeta - październik 2020 - cd.

Comments are closed.

WEEKEND ANTYKAPITALIZMU 2019

Plakat – Weekend Antykapitalizmu 2019
Weekend Antykapitalizmu 2019 – 31 maja–2 czerwca Warszawa
Wydarzenie na Facebooku – "Weź udział" i zaproś znajomych!

CZARNY PIĄTEK – Przeciw barbarzyńskiej ustawie

Czarny Piątek 23.03.2018
Wielki protest przeciw ustawie antyaborcyjnej
Wydarzenie na Facebooku

DZIEŃ SPOTKAŃ Z OKAZJI 100. ROCZNICY REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ

 Wiec w Zakładach Putiłowskich w 1917 r.

Pracownicza Demokracja zaprasza na spotkania – – sobota, 4 listopada 2017 w Warszawie g. 15.00-19.00

Wydarzenie na Facebooku