Koronawirus i kryzys kapitalizmu

| 1 maja 2020

Wiele wskazuje na to, że pandemia może wywołać najgłębszy kryzys gospodarczy naszych czasów.

Jak zauważył Marks, w najbardziej podstawowym ujęciu kapitalizm funkcjonuje na zasadzie cykliczności. Kapitaliści przeznaczają swój kapitał na zakup surowców, maszyn i siły roboczej, a w oparciu o wyzysk tejże siły roboczej wytwarzają towary i usługi, które sprzedają następnie innym kapitalistom lub samym pracownikom, licząc na osiągnięcie zysku i tym samym pomnożenie kapitału. Wówczas kupują jeszcze więcej surowców i maszyn oraz zatrudniają jeszcze więcej siły roboczej, aby ten sam proces mógł się rozpocząć od nowa.

Jeśli w którymkolwiek momencie i z jakiegokolwiek powodu cykl ten zostanie przerwany – wybucha kryzys.

Jak to się ma do wirusa Covid-19? Otóż w całych krajach ograniczono dostępność siły roboczej. Spowodowało to zakłócenie dostaw surowców i maszyn. Sprzedaż wielu towarów i usług załamała się.

Fala wezbrała najpierw w Chinach, które w ostatnich dziesięcioleciach znalazły się w centrum globalnych sieci produkcyjnych wielu towarów, m.in. elektroniki. Obecnie jednak mamy do czynienia już z ogólnym kryzysem światowej gospodarki.

Sytuacja jest o tyle poważna, że części składowe zglobalizowanej gospodarki są ze sobą połączone łańcuchami kredytów. Problemem są nie tylko ogromne kwoty długów konsumenckich w postaci hipotek, pożyczek, kart kredytowych itp., ale także kredyty udzielane sobie nawzajem przez firmy, pożyczki bankowe oraz transakcje na rynkach finansowych.

Istnieją na przykład warte ponad 1 bln USD rynki handlu tzw. „papierami komercyjnymi”, tj. pożyczkami na rynkach finansowych, zaciąganymi zwykle na kilka dni lub tygodni w celu sfinansowania bieżących wydatków.

Kompletny zastój

krzywa: ekonomia w dół

Pandemia wirusa Covid-19 spowodowała kompletny zastój na tych rynkach. Kto odważy się teraz pożyczać pieniądze firmom? Kurczenie się tego sektora grozi „zapaścią kredytową”, która spowoduje niedobory pieniędzy „oliwiących” tryby kapitalizmu.

Dodatkowe zawirowania gospodarcze spowodowały Arabia Saudyjska i Rosja, które akurat teraz rozpoczęły wojnę cenową na ropie. Zakończyła ona trwającą od lat zmowę mającą na celu ograniczenie podaży, co powodowało utrzymywanie się wysokich cen ropy, a w efekcie czyniło opłacalnym stosunkowo drogie wydobycie ropy łupkowej w USA.

Pandemia na tak wielką skalę w połączeniu z wojną cenową na ropie naftowej spowodowałaby problemy w światowej gospodarce w każdych czasach. Jednak ze względu na procesy poprzedzające epidemię Covid-19 należy się spodziewać naprawdę dużego globalnego załamania.

Ostatni poważny kryzys z lat 2008–2009 był skutkiem długiego okresu utrzymywania się niskich stóp zysku, czego efektem było ślamazarne tempo inwestycji w całym systemie kapitalistycznym. Od lat 80. siłą napędową systemu była w coraz większym stopniu ekspansja kredytu.

Prowadziło to do powstawania kolejnych „baniek” – na rynkach towarowym, budownictwa mieszkaniowego czy udziałów w firmach z branży zaawansowanych technologii – podpartych przez „megabańkę” kredytową.

W 2008 roku ten rodzaj ekspansji osiągnął swoje granice. Kryzys rozpoczął się w jednej z baniek – na rynku ryzykownych kredytów hipotecznych (tzw. „subprime”) w Stanach Zjednoczonych, ale szybko rozprzestrzenił się w nadmiernie rozbudowanym systemie finansowym, by ostatecznie wciągnąć całą gospodarkę w recesję.

Gdy wybuchł kryzys, pojawiła się szansa na upadek nierentownych firm, co mogłoby utorować drogę do powtórnego wzrostu rentowności oraz nowego okresu szybkiej ekspansji. Tak się jednak nie stało, ponieważ wkroczyły państwa i banki centralne.

Interwencja ta polegała na zastosowaniu takich środków, jak pakiety stymulacyjne, przejęcia banków oraz luzowanie ilościowe, w ramach którego banki centralne skupują aktywa firm finansowych w celu zapewnienia im płynności, a także na ustaleniu rekordowo niskich stóp procentowych.

O ile działania te umożliwiły wydobycie gospodarki z dołka, o tyle nie rozwiązały podstawowego problemu, tj. niskiej rentowności.

Właśnie z tego powodu w ostatniej dekadzie obserwowaliśmy wyjątkowo mizerne poziomy wzrostu inwestycji i wydajności.

Ponadto wykorzystanie narzędzi w postaci luzowania ilościowego oraz zerowych lub ujemnych stóp procentowych jedynie wzmogło niestabilność sektora finansowego, ponieważ znaczna część uwolnionych środków kredytowych trafiła na rynki spekulacyjne, co przyniosło zawrotny wzrost cen akcji. Rynek załamał się jednak wraz z nadejściem pandemii wirusa Covid-19.

Jednocześnie tani kredyt umożliwił utrzymanie przy życiu firm „zombie”, które mogły przetrwać, obsługując po prostu swój dług i nie robiąc poza tym praktycznie niczego innego. O zjawiskach tych mówiono od dawna w kręgach ekonomii marksistowskiej, ale dopiero teraz dostrzegli je ekonomiści głównego nurtu.

Tani dług

„Przez dziesięć lat koncerny tuczyły się na tanim długu” – zauważył Financial Times, konstatując, że producenci samochodów, tacy jak General Motors i Ford, oraz amerykańscy potentaci branży detalicznej, tacy jak Nordstrom i Kohls, byli zagrożeni z powodu swojego uzależnienia od kredytu.

W chwili pisania niniejszego tekstu reakcja klasy rządzącej na kryzys pod wieloma względami przypomina tę, z którą mieliśmy do czynienia w latach 2008–2009, a więc zakłada szukanie ratunku w obniżce stóp procentowych oraz rozszerzeniu programów luzowania ilościowego.

Również amerykańska Rezerwa Federalna, czyli najważniejszy na świecie bank centralny, interweniowała w tych samych kluczowych obszarach gospodarki, które zacięły się w wyniku poprzedniego kryzysu, tj. na rynku papierów komercyjnych oraz na rynku „repo”, czyli krótkoterminowych pożyczek udzielanych pod zastaw papierów wartościowych.

Amerykański bank centralny rozszerzył także zasięg tzw. „linii swapowych”, tj. umów, na mocy których banki centralne innych krajów mają dostęp do dolara – waluty oliwiącej tryby gospodarki światowej – w odpowiedzi na niedobory spowodowane zapaścią kredytową sprzed ponad dziesięciu lat.

Obecny kryzys

Niemniej obecny kryzys ujawnił ograniczenia związane z interwencją banków centralnych. Ograniczenia te wynikają z faktu, że stopy procentowe są już i tak na rekordowo niskim poziomie, a luzowanie ilościowe zostało przeprowadzone na szeroką skalę już wcześniej, więc tym razem nie wystarczy, by uspokoić inwestorów.

Właśnie z tego powodu interweniował amerykański rząd, który wprowadził program udzielania lub gwarantowania firmom pożyczek i dotacji, pełnej lub częściowej nacjonalizacji firm, a nawet jednorazowych świadczeń pieniężnych dla osób fizycznych. Tego rodzaju środki stanowią dla wielu zachętę do domagania się, by rządy poszły dalej oraz zagwarantowały ludziom dochód lub zorganizowały produkcję/dostawy podstawowych towarów i usług.

Każdym dalszym przesunięciem w tym kierunku przybliżamy się do argumentacji na rzecz gospodarki planowej, organizowanej w oparciu o potrzeby, a więc gospodarki funkcjonującej zgodnie z ideami socjalistycznymi. Samo przejęcie firm przez państwo kapitalistyczne jej nie oznacza.

Prawdziwie socjalistyczna gospodarka wymaga również demokratycznej oddolnej kontroli. Niemniej jednak zawieszenie większości tego, co uważane jest za abecadło kapitalizmu, przynajmniej stawia kwestię tej alternatywy.

Kryzys uwolnił ogromne pokłady solidarności wśród zwykłych ludzi, którzy muszą radzić sobie z podwójnym kryzysem – ekonomicznym i zdrowotnym.

Bazując na odruchach solidarności, lewica musi wzywać do zerwania z całą logiką kapitalizmu – logiką, która raz po raz ewidentnie zawiodła.

Joseph Choonara

Tłumaczył Łukasz Wiewiór

Tags:

Category: Gazeta – maj 2020

Comments are closed.

WEEKEND ANTYKAPITALIZMU 2019

Plakat – Weekend Antykapitalizmu 2019
Weekend Antykapitalizmu 2019 – 31 maja–2 czerwca Warszawa
Wydarzenie na Facebooku – "Weź udział" i zaproś znajomych!

CZARNY PIĄTEK – Przeciw barbarzyńskiej ustawie

Czarny Piątek 23.03.2018
Wielki protest przeciw ustawie antyaborcyjnej
Wydarzenie na Facebooku

DZIEŃ SPOTKAŃ Z OKAZJI 100. ROCZNICY REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ

 Wiec w Zakładach Putiłowskich w 1917 r.

Pracownicza Demokracja zaprasza na spotkania – – sobota, 4 listopada 2017 w Warszawie g. 15.00-19.00

Wydarzenie na Facebooku