Pieniądze na szpitale – NIE na F-35!

| 1 lutego 2020

Miliardy na F-35 – kosztowny cień Waszyngtonu

Ambasadorka USA Mosbacher, Duda, Morawiecki i Błaszczak.
Ambasadorka USA Mosbacher, Duda, Morawiecki i Błaszczak.

Dumny szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak podpisał 31 stycznia porozumienie o zakupie 32 sztuk samolotów F-35. Koszt – 4,6 mld dolarów, czyli ok. 18 mld zł.

Dostosowanie do nowych samolotów infrastruktury, szkolenia pilotów i personelu naziemnego, a w końcu eksploatacja, mogą w kolejnych kilkunastu latach kosztować nawet dwa razy więcej niż ta suma. Cena godziny lotu F-35, wynosi ok. 44 tys. dolarów. No, ale sprzedawca – największy handlarz bronią na świecie, amerykański koncern Lockheed Martin – obiecuje, że ma zostać zredukowana do 25 tys. dolarów.

Nowe zakupy Błaszczaka idą w parze z rekordem wydatków z budżetu państwa na cele wojskowe w Polsce – w 2020 r. mają one wynieść prawie dokładnie 50 mld zł (z czego ponad 49 mld to budżet MON). Suma ta stanowi wzrost o ponad 5 mld zł (o 11,5%) w porównaniu z rokiem poprzednim. Wydatki militarne sięgnąć mają 2,1 proc. PKB. To niemal dokładnie dwa razy tyle co wydatki budżetowe na naukę i szkolnictwo wyższe.

Przypomnijmy, że plany rządu idą jeszcze dalej. Na podstawie znowelizowanej w lipcu 2019 r. Ustawy o przebudowie, modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP, coroczne wydatki z budżetu państwa na „potrzeby obronne” mają wynieść 2,2 proc. PKB w latach 2021-2023, rosnąc następnie do 2,5 proc. w 2030 r.

Mimo tych rekordowych wydatków, nie jest jasne, czy zakup F-35 będzie finansowany w ich ramach. Prezydent Andrzej Duda wolałby bowiem przeznaczyć na to dodatkowe środki, by pieniędzy starczyło także na inne zakupy… W czerwcu 2019 r. prezydencki minister Andrzej Dera mówił o planach przeznaczenia na kupno F-35 środków „z oddzielnej puli, nie z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej”.

Wielka pompa

Uderzające jest to, że rządzący w żaden sposób nie ukrywają swojej militarystycznej rozrzutności. Przeciwnie – traktują ją jako powód do dumy. Na ceremonii podpisania zakupu F-35 obecni byli zarówno prezydent, jak i premier. Całość odbywała się w atmosferze wielkiej pompy. „Cieszę się, bo to ogromnie wzmacnia naszą pozycję na arenie międzynarodowej, pokazuje, że Polska jest liczącym się partnerem” – mówił Duda, wspominając także o wykonywanych już polskich lotach obserwacyjnych na Bliskim Wschodzie.

Morawiecki stwierdził natomiast, że „wchodzimy w nową epokę, gdzie mamy ogromną determinację przeznaczania coraz większej puli środków na uzbrojenie” – słowa niewiarygodne w swej szczerości. No, i że „Polska przez z okładem 200 lat stara się pozbyć długiego rosyjskiego cienia, który dominował nad tą częścią Europy”, a dzięki zakupowi F-35 „cień ten będzie coraz dalej odsuwał się od Rzeczpospolitej”.

Wojny

Pomijając już fakt, że w czasie tych z „okładem 200 lat” rozmaite cienie się nad tą częścią Europy kładły (włącznie z niewielkim udziałem cienia polskiego), Morawiecki oczywiście nie wspomniał, że od dekad Polska jest już w cieniu zupełnie innym. I to w jego ramach zdążyła wesprzeć kilka wojen, w dwóch z nich – w Iraku i Afganistanie – aktywnie uczestnicząc. Teraz, za grube miliardy, czyni go większym, wzmacniając amerykański sektor zbrojeniowy i własną podległość wobec Waszyngtonu.

W słowach rządzących, pełnych frazesów o „bezpieczeństwie”, nietrudno odnaleźć rzeczywiste cele programu zbrojeń. Wizja Polski jako przyklejonego do USA „lidera regionu”, rywalizującego o wpływy z Rosją w państwach dawnego ZSRR i gotowego do uczestnictwa w dalekich wojnach, byle tylko potwierdzić własne członkostwo w „świecie zachodnim” – właśnie to przyświeca militarystycznym zakupom polskich rządzących.

Mieszkania zamiast myśliwców

Władzy uchodzi to jednak na sucho, gdyż wizja ta podzielana jest przez znaczną większość polskiej „klasy politycznej”. Krytyka zakupu F-35, jeśli w ogóle ma miejsce, dotyczy głównie spraw drugorzędnych (brak konsultacji czy przetargu), a nie samego sensu programu zbrojeń.

Dotyczy to nawet najbardziej lewicowych posłów w dzisiejszym Sejmie. Maciej Konieczny z Lewicy Razem słusznie wskazał, że za pieniądze wydane na F-35 „można zapewnić minimalną emeryturę w wysokości 1,6 tys. zł wszystkim emerytom, można wybudować 75 tys. mieszkań”. Dodał, że „to są wydatki na które pieniędzy w budżecie brakuje”. Zaraz jednak uzupełnił, że „oczywiście” politycy Lewicy nie są „naiwnymi pacyfistami”, a modernizacja polskiej armii również dla nich powinna być priorytetem.

Zarzutem wobec rządzących był brak rozpatrzenia wyboru spośród innych myśliwców, jak europejskie Eurofighter czy Gripen. Konieczny pytał, czy „ta niezwykle kosztowna decyzja została podjęta w interesie polskiego społeczeństwa, czy jedynie w interesie amerykańskich korporacji?”. Takie pytanie zawsze cieszy. Jednak wydanie miliardów na europejskie militaria także nie byłoby „w interesie polskiego społeczeństwa”, tylko polskich panujących. A prawdziwą naiwnością jest sądzić, że europejskie korporacje zbrojeniowe są przyjemniejsze od amerykańskich.

Imperializm

Niestety żyjemy w światowym systemie kapitalistycznym. W jego ramach konkurują nie tylko coraz większe korporacje, ale i państwa, w tym w istotnej mierze poprzez budowanie i wykorzystywanie swojej siły zbrojnej. Dotyczy to imperialistycznych mocarstw, jak Rosja, Chiny, Francja, Brytania czy wciąż pod względem siły zbrojnej i prowadzonych wojen największe z nich – Stany Zjednoczone.

Jednak też mniejszych, regionalnych imperializmów w stylu Polski. Państwa kapitalistyczne są w swoim DNA niezmiennie „antypacyfistyczne”, więc zwalczanie militaryzacji powinno być równie niezmiennie częścią działań ruchu pracowniczego. W każdym państwie, będącym częścią światowego czy regionalnego wyścigu zbrojeń, powinniśmy zwalczać pęd ku nim, gdyż to właśnie pracownicy i inni ludzie niezamożni są ostatecznie ich ofiarami. I to nie tylko dlatego (choć także), że miliardy na F-35 mogłyby trafić na szpitale czy mieszkania. Inna postawa to prosta droga do wleczenia się w ogonie Błaszczaków tego świata.

Filip Ilkowski

Tags:

Category: Gazeta - luty 2020

Comments are closed.

WEEKEND ANTYKAPITALIZMU 2019

Plakat – Weekend Antykapitalizmu 2019
Weekend Antykapitalizmu 2019 – 31 maja–2 czerwca Warszawa
Wydarzenie na Facebooku – "Weź udział" i zaproś znajomych!

CZARNY PIĄTEK – Przeciw barbarzyńskiej ustawie

Czarny Piątek 23.03.2018
Wielki protest przeciw ustawie antyaborcyjnej
Wydarzenie na Facebooku

DZIEŃ SPOTKAŃ Z OKAZJI 100. ROCZNICY REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ

 Wiec w Zakładach Putiłowskich w 1917 r.

Pracownicza Demokracja zaprasza na spotkania – – sobota, 4 listopada 2017 w Warszawie g. 15.00-19.00

Wydarzenie na Facebooku