baner.pracdem.stary

Donald Trump: niszczyciel Ziemi

| 1 lipca 2017

Decyzja Trumpa o wycofaniu się USA z Porozumienia Paryskiego dotyczącego zahamowania global-nego ocieplenia wywołała euforię polskiego prawackiego rynsztoka. W różnorakich internetowych gadzi-nówkach pojawiły się kretyńskiego nagłówki w rodzaju: „Brawo Trump! Ależ będzie jazgot lewactwa!

 Poczynania Trumpa podobają się również pisowskiemu rządowi: “Los jakby powiedział, że my w Polsce nie mylimy się. Stoimy w Jaworznie przy budowie bardzo nowoczesnego bloku; o bardzo dobrych parametrach. Będzie tu spalane w przyszłości 2,5 mln ton węgla rocznie. A w miniony wieczór, wczoraj prezydent Trump wycofuje swój udział w porozumieniu paryskim.” – powiedział wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski (www.oko.press, 4 czerwca br.).

To, co zrobił Trump, jest jeszcze jednym świadectwem degeneracji życia politycznego w USA. Obecny Pan-Prezydent najsilniejszego gospo- darczo, a przede wszystkim militarnie państwa na świecie, jest ograniczonym, infantylnym błaznem, który uważa, że globalne ocieplenie jest wymysłem “lewaków” i Chińczyków dążących do zniszczenia amerykańskiej potęgi, a nie realnym zagrożeniem dla całej ludzkości.

Z drugiej strony częściowo mają rację ci, którzy mówią, że działania Trumpa nie oznaczają same w sobie „końca świata”. Prawdą jest, że Trump w amerykańskim systemie politycznym “nie może wszystkiego”, że dużo zależy tutaj od regulacji na poziomie stanowym i lokalnym.

Reakcyjne poglądy i poczynania Trumpa wywołują sprzeciw nie tylko w środowisku uczonych i postępowych aktywistów. Krytykuje je znaczna część amerykańskiej klasy rządzącej, łącznie z Republikanami. Człowiek, którego nikt by nie podejrzewał o jakieś nadzwyczaj postępowe poglądy, były gubernator Kalifornii Arnold Schwarze-negger, raczył zażartować: “Tylko ja mam prawo cofać się w czasie.

Także samo Porozumienie Paryskie raczej trudno uznać za sposób na uratowanie klimatu. Spotkało się ono z powszechną krytyką, jako w istocie symulowane działanie rządów, które chcą sprawić wrażenie, że coś czynią w kwestii globalnego ocieplenia. Tym niemniej ukazane wyżej przykłady wykazały, że antyklimatyczna polityka Trumpa jest wodą na młyn dla wszelkiej reakcji, dla wszystkich negacjonistów globalnego ocieplenia na całym świecie. Jeszcze jeden powód, aby protestować przeciw temu ”przywódcy wolnego świata”!

Michał Wysocki

 

Category: Gazeta - lipiec-sierpień 2017

Comments are closed.