baner.pracdem.stary

Jedynie rozszerzenie się rewolucji poza Rosję mogło uchronić ją przed atakiem ze strony klas panujących

| 1 lipca 2017
24.12.1918 r. Rewolucyjni marynarze na terenie Zamku Miejskiego w Berlinie.

24.12.1918 r. Rewolucyjni marynarze na terenie Zamku Miejskiego w Berlinie.

Internacjonalizm bolszewików stanowił wyzwanie dla ideologii wojny i był zagrożeniem dla kapitalistów świata.

Uczestników rewolucji rosyjskiej z 1917 r. łączyła wiara, że są częścią globalnego ruchu klasy pracującej.

Dobitnie świadczy o tym treść ulotek, przemówień i uchwał podejmowanych przez rady robotnicze i rewolucyjne ugrupowania w 1917 r.

W wielu z nich pojawia się słynne wezwanie Karola Marksa: „robotnicy wszystkich krajów, łączcie się”. Powtarzają się także wezwania do międzynarodowej rewolucji.

Była to bezpośrednia reakcja na nacjonalizm i ideologię I wojny światowej, w której naprzeciw siebie stanęli robotnicy.

W wydanej przez piotrogrodzkich bolszewików w przededniu rewolucji lutowej ulotce czytamy: „Sprzeciwiamy się wywołującej na świecie podziały szowinistycznej i kryminalnej w swoich przejawach chciwości kapitalistów reprezentujących poszczególne narody. Popieramy międzynarodową solidarność pracowników”.

Bardziej „umiarkowani” socjaliści wyrażali w tym czasie potrzebę międzynarodowej współpracy, ale nie zakończyli wojny.

Tym samym znaleźli się w jednym obozie z wyzyskiwaczami, którzy z zadowoleniem patrzyli na bratobójczą rzeź klasy pracowniczej.

Jedynie bolszewicy i podobnie myślący socjaliści – ze względu na ugruntowane rewolucyjne poglądy – byli gotowi zakończyć wojnę bez względu na koszt.

Dopiero rewolucja październikowa pozwoliła zamienić słowa w czyn i zakończyć konflikt na wschodzie.

Dopiero rewolucja w Niemczech przyniosła wstrzymanie działań na froncie zachodnim w 1918 r.

Zaraz po wybuchu rewolucji bolszewicy opubliko- wali tajne traktaty podpisane między Rosją, Brytanią, Francją i ich sojusznikami. Uzgodnienia dotyczyły podziału świata po porażce Niemiec i Austro-Węgier.

Rewolucjonista Lew Trocki napisał: „Rząd robotników i chłopów obalił tajną dyplomację ze wszystkimi jej intrygami, szyframi i kłamstwami.

My nie mamy nic do ukrycia”.

Globalne konsekwencje tych działań przeraziły klasy panujące bardziej niż poczynania jakiegokolwiek ruchu wcześniej.

Rewolucja rosyjska mogła okazać się wstępem do wywłaszczenia klasy kapitalistycznej wszędzie indziej.

Internacjonalizm był również powiązany z rozpoznaniem sojuszników klasy pracowniczej po wybuchu rewolucji.

Lider bolszewików Włodzimierz Lenin przekonywał, że niezbędne poparcie pochodzi z dwóch źródeł. Pierwszym z nich są „szerokie masy półproletariuszy oraz częściowo także chłopów małorolnych, a więc kilkadziesiąt milionów osób, które stanowią zdecydowaną większość mieszkańców Rosji”.

Drugim źródłem wsparcia są „klasy pracujące wszystkich krajów zaangażowanych w konflikty oraz wszystkich krajów w ogóle”. Rewolucyjna klasa robotnicza musiała przekonać do swojego projektu trans- formacji społecznej chłopstwo.

Musiała jednak także polegać na solidarności – a ostatecznie na rewolucjach – w bardziej zaawansowanych krajach. Rosja była zbyt słaba, aby samodzielnie zbudować socjalizm.

Socjalistyczna transformacja nie powiedzie się w nawet najbardziej zaawansowanym kraju, jeżeli musi się on zmagać z atakami ze strony wrogich kapitalistów i zewnętrzną presją ekonomiczną. Właśnie to miało miejsce na wielką skalę w Rosji.

Wszyscy bolszewicy zgadzali się z Leninem, który ostrzegał: „Absolutną prawdą jest, że bez rewolucji w Niemczech przegramy”.

Dojście do władzy Józefa Stalina oznaczało zastąpienie powyższych idei doktryną „socjalizmu w jednym kraju”.

Wcielenie jej w życie wymagało upadku rewolucji rosyjskiej.

 

 Artykuł z Socialist Worker

tłumaczył Łukasz Wiewiór

Tags:

Category: Gazeta - lipiec-sierpień 2017

Comments are closed.