baner.pracdem.stary

Ruch Sprawiedliwości Społecznej – Wszyscy do Warszawy 1 maja!

| 1 kwietnia 2014
01.03.14 Przed Sejmem. Związkowcy, zwolennicy RSS i feministki razem z opiekunami.

01.03.14 Przed Sejmem. Związkowcy, zwolennicy RSS i feministki razem z opiekunami.

Dlaczego potrzebujemy lewicy na lewo od Millera i Palikota?

Na lewo od sejmowej “lewicy” powstaje nowa partia pod nazwą Ruchu Sprawiedliwości Społecznej. To inicjatywa ludzi związanych z Kancelarią Sprawiedliwości Społecznej, której najbardziej znanym działaczem jest Piotr Ikonowicz.

Jak mówi Ikonowicz, nowa partia ma być wyrazem “socjalizmu XXI wieku” – pojęcie promowane przez nieżyjącego już Hugo Chaveza w Wenezueli – z tym, że w polskich warunkach.

Przy wszelkich niedociągnięciach rządów Chaveza, przeznaczał on środki finansowe na walkę z biedą, co rozwścieczyło najbogatszych ludzi w jego kraju i doprowadziło do nieudanych prób obalenia go puczem.

W Polsce dziś widzimy, jak rząd Tuska mówi, że nie ma pieniędzy, by spełnić żądania opiekunów osób niepełnosprawnych – a jednocześnie wiemy, że w Polsce jest najszybsze tempo wzrostu liczby milionerów na świecie. Pieniądze są, tylko priorytetem rządu nie jest przeznaczanie ich dla potrzebujących.

Konkurująca ze sobą lewica liberalna nie jest żadną realną opozycją wobec Tuska. Zarówno Palikot, jak i Miller, chronią przede wszystkim interesy najbogatszych. Palikot często atakuje związkowców i jest przeciwnikiem zwiększenia płacy minimalnej. Miller już rządził – nie tylko obniżył podatek CIT dla firm od 27 do 19 procent, co jest powszechnie znane, lecz także dał możliwość właścicielom firm płacenia liniowego podatku PIT (od dochodów osobistych).

Nic więc dziwnego, że przed wyborami w 2011 roku Marek Goliszewski, prezes największej w kraju organizacji przedsiębiorców Business Centre Club, ogłosił, że chętnie głosowałby na Leszka Millera, gdyby ten znalazłby się na liście SLD. Ku radości Goliszewskiego Miller kandydował – i teraz jest liderem SLD.

Nawet w opozycji SLD i Twój Ruch (a teraz Europa Plus Twój Ruch) nie mają nic wspólnego z lewicowymi celami i metodami działania. Zamiast przeciwstawiać się eskalacji gier wojennych prowadzonych przez Zachód i Rosję, zgodziły się na “rozejm” sejmowych partii ws. Ukrainy. Palikot był jeszcze bardziej agresywny niż rząd, proponując “wciąganie” Ukrainy do NATO w trybie nadzwyczajnym.

Dzisiejszą “stanowczość” Millera wobec prawicy można ocenić na podstawie jego wypowiedzi w Nowym Sączu 10 marca: “SLD nie będzie stawiać żadnych ograniczeń lokalnym strukturom partii w doborze partnerów koalicyjnych w samorządach terytorialnych. Mogą to być również koalicje z lokalnymi strukturami PiS”, powiedział były premier.

 

Dlaczego “socjalna prawica” nie jest socjalna?

Banałem dziennikarskim jest twierdzenie, że PiS jest bardziej socjalny niż SLD, ponieważ częściej posługuje się retoryką socjalną i ma zwolenników w aparacie NSZZ “Solidarność”.

Jednak PiS nie jest socjalny. Jak często przypominają jego przeciwnicy – gdy PiS rządził, ministrem finansów była skrajnie neoliberalna Zyta Gilowska, a podatki dla najbogatszych obniżono z 40 do 32 procent.

Dziś w opozycji PiS także podkopuje swoją “socjalność”. Operetkowy militaryzm PiS-u, chociaż bywa komiczny, jest w sprzeczności z jakimikolwiek celami socjalnymi. Jeden z PiS-owskich Mariuszów Kamińskich skrytykował w marcu ogromne, ponad 130-miliardowe wydatki rządu Tuska na zbrojenia zaplanowane na następne lata (patrz s. 4). Za co? Za to, że są zbyt niskie!

 

Priorytety prawicowych partii zadają kłam pielęgnowanemu przez nich socjalnemu wizerunkowi.

Gdy Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski wykorzystywał okupujących Sejm opiekunów niepełnosprawnych dzieci do swojej kampanii wyborczej, przedstawił możliwe źródła pieniędzy dla podwyżek świadczeń.

Czy mówił o opodatkowaniu milionerów lub wielkich korporacji? Nic tych rzeczy. Wskazał na ogromne wydatki na więźniów. I bynajmniej nie chodziło mu o to, że jest za dużo więźniów – to kłóciłoby się z polityką zaostrzenia kar głoszoną przez Solidarną Polskę.

Mularczyk chce pogorszyć warunki pakowanych do celi, jak sardynki, więźniów, a pamiętajmy, że to najczęściej niezamożni ludzie, którzy siedzą za błahe sprawy.

Liczba więźniów w Polsce na koniec 2013 r. wyniosła ok. 80 tys. i jest jedną z największych w Europie. Gdyby dodać ludzi jeszcze nieosadzonych — w tym 68 tys. (dla pierwszego półrocza 2011 r.) w kraju oraz 12 tysięcy przebywających zagranicą, Polska miałaby największą liczbę więźniów na świecie na 100 tys. mieszkańców po USA (według Mariusza Agnosiewicza na portalu racjonalista.pl). PiS i jego odłamy chcą tę liczbę zwiększyć.

To, że prawica w ogóle może udawać, że jest socjalna, wynika ze słabości autentycznej, radykalnej lewicy. Dlatego trzeba tworzyć lewicową alternatywę.

Na Ukrainie widzimy skutki słabości lewicy. Ludzie, którzy protestowali przeciw rządowi tworzyli ruch, który jest wykorzystywany przez oligarchów, ich polityków i przez wielkie mocarstwa.

Skrajna prawica ukraińska także mogła wejść w próżnię stworzoną przez nieobecność zorganizowanej lewicy.

Jeśli nie chcemy, by w Polsce przyszły masowy ruch został sprowadzony na manowce przez nieciekawe i groźne siły polityczne, musimy już dzisiaj pracować nad budowaniem ogólnokrajowej sieci ludzi o prawdziwie lewicowych poglądach, którzy są chętni tworzyć alternatywę polityczną. Tworzona w ten sposób organizacja ma być miejscem dla wypracowania strategii walki z wszystkimi oligarchami polskimi i zagranicznymi, z wyzyskiem i dyskryminacją, z militaryzacją i zagrożeniami ekologicznymi.

 

Czy uda się stworzyć silny RSS?

To się okaże – ale wiemy już, że już jest nim spore zainteresowanie. Na pewno się uda, jeśli nie będziemy tylko czekać i obserwować ze słusznym obrzydzeniem scenę polityczną, a zamiast tego weźmiemy sprawy w swoje ręce. Razem możemy zbudować silny Ruch Sprawiedliwości Społecznej.

 

Dlatego warto uczestniczyć w organizowanym przez RSS pochodzie pierwszomajowym w Warszawie. Ma to być możliwie jak największa demonstracja radykalnej lewicy. Dzień potem odbędzie się pierwszy Ogólnopolski Kongres

RSS. Jeśli myślisz, jak my w Pracowniczej Demokracji, że warto budować siły konsekwentnej lewicy w Polsce, wstąp do RSS. Jak to zrobić? Informacja tu

Warto też wiedzieć, że wstąpienie do Pracowniczej Demokracji bynajmniej nie kłóci się ze wstąpieniem do Ruchu Sprawiedliwości Społecznej.

Andrzej Żebrowski

Category: Gazeta - kwiecień 2014

Comments are closed.