Kobiety, rodzina i kryzys pandemiczny

| 1 marca 2021

Koronawirus i kobieta

W tym czasie, gdy życie ludzi koncentruje się wokół życia domowego, Sarah Bates przegląda się zależności kapitalizmu od rodziny i domowej pracy kobiet.

Pandemia koronawirusa pokazuje, jak ważne dla codziennego funkcjonowania społeczeństwa kapitalistycznego jest troska zwykłych ludzi o siebie nawzajem. Kryzys ten spowodował również, że armia kobiet z klasy pracującej musiała zmobilizować się i wykonywać jeszcze więcej pracy niż zwykle.

Stres odczuwany przez ludzi jest ogromny. A Covid-19 tylko zwiększy presję wywieraną na rodziców, aby czuli, że to ich wyłącznym obowiązkiem jest zapewnienie bytu i opieka nad dziećmi.

Niemal nieograniczona jest myśl, że rodzice będą w stanie zapewniać nieograniczoną opiekę i uwagę. Dzieje się tak dlatego, że opieka ta odbywa się za pośrednictwem jednostki rodzinnej, która odgrywa waż- ną rolę w funkcjonowaniu społeczeństwa klasowego.

W życiu codziennym większość opieki społecznej sprawowana jest bezpłatnie przez kobiety. Oczywiście wiąże się to z opieką nad dziećmi.

Ale obejmuje też opiekę nad innymi członkami rodziny, na przykład starszymi krewnymi. W przypadku osób, które pracują poza domem, wiele z nich obok pracy zarobkowej ma obecnie do czynienia z rzeczywistością nauczania domowego dzieci.

Po części przyczyną tego, że praca kobiet jest niżej opłacana jest postrzeganie jako „naturalnej” rolę kobiety spędzania przez nią życia na gotowaniu, opiece lub sprzątaniu po innych. Pomysł, że kobiety są naturalnie zaprogramowane do opiekowania się pochodzi od klasy rządzącej, chociaż czasem powtarzany jest przez niektóre feministki.

Jednak kobiety nie są z biologicznego punktu widzenia z góry zdeterminowane, by troszczyć się o innych, podobnie jak mężczyźni nie są biologicznie predystynowani do bycia agresywnymi lub bycia pewnymi siebie. Te stereotypy powstały, gdy system zaczął opierać się na pracach wykonywanych w domach przez kobiety. Ale chociaż zjawisko przypisywania kobietom roli opiekunek nasiliło się podczas kryzysu Covid-19, to, co paradoksalne, ich praca zawodowa jest równie kluczowa.

Zdecydowana większość pracowników służby zdrowia to kobiety [w Polsce 81,7% (dane GUS z 2018 r.)]. To samo dotyczy pracowników sklepowych i sprzątaczek. Są to jedne z kluczowych miejsc pracy, co jeszcze bardziej uwidocznił kryzys związany z Covid-19.

Rząd nie chce, aby kobiety opuszczały te stanowiska – przeciwnie, dąży do tego, by kobiety z tych obszarów pracowały jeszcze dłużej. Tak naprawdę chce, aby kobiety pozostawały w pracy, a jednocześnie przejmowały dodatkowe obowiązki w domu.

Jednakże ta dodatkowa presja ze strony rodziny nie jest doświadczana jednakowo przez wszystkie. Bogatsze kobiety mogą płacić kobietom z klasy pracującej za gotowanie, sprzątanie i opiekę nad dziećmi. Podczas pandemii nierówności te ulegną zwiększeniu. Znaczenie ma, czy dziecko ma dostęp do komputera, czy nawet do biurka do pisania. Doświadczenie pracownicy supermarketu będzie zupełnie inne niż szefowej firmy, która może przeczekać kryzys pandemii w zaciszu swojego domowego biura.

Rodzina to nie zawsze tylko źródło miłości i wsparcia, bywa także miejscem nadużyć i przemocy. W przypadku ofiar przemocy domowej – z których większość to kobiety i dzieci – doświadczenie lockdownu będzie naznaczone nieustannym widmem strachu.

W tym okresie kryzysu ludzie żyją w dużej niepewności i niepokoju. Dodajmy do tego doświadczenie życia w izolacji bez pomocy bliskiej rodziny, przyjaciół i bardzo niewielkiej pomocy państwa, gdy dla wielu dom nie stanowi miejsca schronienia, jak przywykło się myśleć.

Zamiast być ucieczką od stresów i napięć dnia codziennego, dom może stać się miejscem, w którym są one wzmożone.

Jeśli ludzie czują, że nie mają kontroli nad swoim życiem, jest bardziej prawdopodobne, że będą wyżywać swoją frustrację na najbliższych. Przemoc domowa jest traktowana tak, jakby była prywatnym problemem, który należy rozwiązać w rodzinie.

Jednak większość ludzi nie postrzega swoich domów jako pola walk i napięć. Dom kojarzy się z miejscem, gdzie doświadczamy miłości, wsparcia i solidarności w tym często nieprzyjaznym świecie. Nawet jeśli tak jest, wzór idealnej, szczęśliwej rodziny jest obecnie wpajany przez tych na górze społeczeństwa.

Dzieje się tak, ponieważ instytucja rodzinna ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia przyszłego pokolenia pracowników. W interesie szefów i rządu jest, aby dzieci były wychowywane przez ich rodziców, przy niewielkim koszcie dla klasy rządzącej.

Mają nadzieję, że kiedy dzieci dorosną, będą wystarczająco wykształcone, zdrowe i uspołecznione, aby stać się produktywnymi pracownikami.

Z drugiej strony mitem jest, że rewolucyjni socjaliści widzą rozwiązanie w wyrywaniu dzieci z ramion matki. Odpowiedź leży w przekształceniu nieopłacanej pracy, wykonywanej w sprywatyzowanej sferze rodziny, w zbiorowy problem społeczny.

Opieka nad dziećmi powinna być sprawą całego społeczeństwa – zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Prace domowe, takie jak gotowanie lub pranie, powinny być wykonywane zbiorowo.

Oznacza to, że kobiety nie musiałyby spędzać dziesięcioleci swojego życia na wykonywaniu tej pracy w swoich domach bez uznania i bez pieniędzy.

Oznaczałoby to również, że „praca kobiet”, zamiast być postrzegana jako mniej ważna i najgorzej opłacana, byłaby postrzegana jako praca niezbędna dla funkcjonowania społeczeństwa.

Społeczeństwo socjalistyczne miałoby więcej opcji dla ludzi niż stereotypowe wyobrażenie o rodzinie nuklea- rnej, którą przedstawia nam kapitalizm.

Osiągnięcie takiego społeczeństwa będzie oznaczało wystąpienie przeciw kapitalistycznym instytucjom, które opierają się na troskliwości i zaangażowaniu kobiet z klasy pracującej, i zbudowanie naszych własnych.

Tłumaczyła Marta Pych

Tags:

Category: Gazeta - marzec 2021

Comments are closed.