Mierzeja Wiślana – Szkodliwy przekop

| 1 maja 2019
Mierzeja Wiślana.Tysiące drzew już zostało wyciętych.
Mierzeja Wiślana.Tysiące drzew już zostało wyciętych.

Ważne miejsce w życiu duchowym Prezesa Polski od wielu już lat zajmuje wiara w sens i doniosłe (wręcz zbawcze, można powie-dzieć) znaczenie budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną i dalej toru wodnego do Elbląga.

Posłuchajmy zatem Prezesa: „W sensie bezpośrednim to będzie (suwerenność) gospodarcza, w sensie bardziej pośrednim to jest suwerenność we wszystkich dzie-dzinach, także w tej odnoszącej się do militariów. Będzie to tor wodny, przez który będą mogły przypływać statki, okręty do 10 tys. ton wyporności (…) to tyle, ile ma niszczyciel dzisiejszy (…), a więc duże okręty wojenne będą mogły przepłynąć (…) ma pod każdym względem znaczenie, a przede wszystkim chodzi o to, że my całkowicie odrzucamy tę sytuację, która trwała od 1945 roku (…) Mamy port w Elblągu, a nie możemy z niego korzystać dlatego, że inne państwo się na to nie zgadza” (pap.pl 17.10.2018).

Pierwsze szkody

Bez względu na to, czy Kaczyński sam wierzy w niszczyciele (dlaczego od razu nie lotniskowce?!) wpływające na Zalew Wiślany, pierwsze szkody związane z tą absurdalną inwestycją już miały miejsce. W typowy dla PiS sposób – bez zapowiedzi, nielegalnie, bo bez wymaganej decyzji środo-wiskowej, pod osłoną dużych sił policyjnych mających uniemożliwić jakąkolwiek próbę blokady – dokonano błyskawicznej wycinki lasu w poprzek mierzei w pasie długości 1,2 km i szerokości 200 m., co stanowi ok. 10 tys. drzew.

Nie jest to jednak najgorsze. Las może odrosnąć. Najgorsze skutki wystąpią już podczas eksploatacji kanału i toru wodnego. Ruch dużych statków morskich, które nigdy wcześniej w historii nie poruszały się po Zalewie stanowi śmiertelne zagrożenie dla przedstawicieli coraz rzadszych chronionych gatunków ptaków i roślin wodnych. „Gdyby rzeczywiście wpływały tam takie statki, jakie są zapowiadane – a więc mające 100 m długości, 4 m zanurzenia – będą powodowały specyficzne fale o ogromnej sile. (…) Fal wywoływanych przez statki przyroda może nie przetrwać – wyrywane będą rośliny, gniazda niszczone, a jaja i pisklęta utoną. Taką sytuację mamy już na Zalewie Szczecińskim, gdzie jest tor żeglugowy i wiele gatunków ptaków nie występuje w okresie lęgowym” (smoglab.pl 27.02.2019).

Ze względu na intensywne zamulanie tor wodny będzie musiał być nieustannie pogłębiany, co nie tylko stawia pod znakiem zapytania opłacalność utrzymywania tej drogi wodnej, ale zagraża rybom i innym żyjącym w toni wodnej organizmom: „Dno Zalewu pokryte jest bogatym w materiał organiczny lotnym mułem, który unosi się w wodzie po każdym wzburzeniu, więc wielokilometrowy kanał wodny będzie źródłem ciągłej chmury gęstych zawiesin, które mają bardzo negatywne skutki dla wszystkich organizmów filtrujących oraz młodocianych stadiów ryb – w tym najcenniejszych w rejonie tarlisk sandacza. Trzeba pamiętać, że wymienione organizmy są element-ami złożonej sieci troficznej zbiornika, a więc oddziaływanie nie kończy się na nich”(eko.org.pl 28.02.2019).

Największe zagrożenie

Największym zagrożeniem jest jednak możliwość przerwania Mierzei Wiślanej, co pociągnie za sobą wymieszanie wód Zalewu Wiślanego i Morza Bałtyckiego, a tym samym zniszczenie unikalnego słonawo-wodnego ekosystemu Zalewu.

Jest to związane z zakłóceniem cyrkulacji płynącego wzdłuż polskiego wybrzeża, z zachodu na wschód, stałego prądu morskiego. „Prąd ten od dawna kształtuje naszą linię brzegową. Prąd morski niesie ze sobą rumowisko denne. W ten sposób usypany jest Półwysep Helski i właśnie Mierzeja Wiślana. (…) Po przekopaniu kanału żeglownego należy wybudować 2 falochrony-ostrogi w morze. Jest to konieczne ze względu na permanentne zasypy-wanie ewentualnego kanału spowodowane opisanym zjawiskiem, a także dla bezpieczeństwa ruchu statków. (…) Prąd morski będzie nanosił rumowisko na zachodni falochron, opływał główki, a zawirowanie wody po wschodniej stronie będzie wypłukiwało mierzeję” (eko.org.pl 01.03.2019). Budowa kanału i toru wodnego nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Nie tylko w sensie wąsko rozumianej, kapitalistycznej ekonomii. Także w sensie ogólnie rozumianej, alokacji społecznych zasobów, których jedynym źródłem (oprócz przyrody) jest przecież ludzka praca.

Jedynym wyjaśnieniem tej bezsensownej, szkodliwej inwestycji jest jej umieszczenie w kontekście ideologii „wstawania z kolan”. Odpowiedzią na takie marnotrawstwo ludzkiego wysiłku i niszczenie środowiska naturalnego powinny być masowe społeczne protesty!

Michał Wysocki

Tags:

Category: Gazeta - maj 2019, Gazeta - maj 2019 - cd.

Comments are closed.