Prawica pcha Wenezuelę w jeszcze głębszy kryzys

| 1 lutego 2019
Przeciwnicy prawicowego zamachu stanu.
Przeciwnicy prawicowego zamachu stanu.

Kolejna prawicowa próba zamachu stanu w Wenezueli pchnęła kraj w jeszcze głębszy kryzys.

23 stycznia tego roku Juan Guaido, podczas antyrządowej manifestacji obwołał się „tymczasowym prezy-dentem” kraju. Tego samego dnia w 1958 r. miało miejsce zbrojne powstanie, które odsunęło od rządów dyktatora gen. Marcosa Pereza Jimeneza.

Niemal jednocześnie zaczęły spływać wyrazy poparcia dla Guaido od prawicowych przywódców regionu, od brazylijskiego Bolsonaro po Trumpa z USA. Czytamy w oświadczeniu Trumpa: „Będę stosował pełnię władzy ekonomicznej i dyplomatycznej Stanów Zjednoczonych w celu wywarcia presji, żeby przywrócić demokrację w Wenezueli. Zachęcamy inne rządy państw zachodniej półkuli, by uznały Guaido jako tymczasowego prezydenta Wenezueli.”

Zachodni liderzy wzięli wzór z rasistowskiego prezydenta USA i stanęli murem za Guaido.

Brytyjski minister spraw zagra-nicznych Jeremy Hunt określił Guaido jako “odpowiednią osobę do budowy przyszłości kraju”. Kanadyjski premier Justin Trudeau był echem Trumpa, a Unia Europejska oznajmiła, że “głos ludu nie może być ignorowany” .

Jednak incydent ten może stać się pokazem ograniczeń władzy USA. 24 stycznia Rosja i Chiny poparły prezydenta Nicolasa Maduro.

USA i wszystkie pozostałe mocar-stwa imperialne usiłują podzielić Amerykę Łacińską.

Zwykli Wenezuelczycy są dla nich najniższym priorytetem. Z drugiej strony jednym z najwyższych jest dostęp do ogromnych złóż ropy naftowej – największych na świecie.

USA rozważają pogłę-bienie kryzysu ekono- micznego za pomocą blokady importu ropy naftowej z Wenezueli. Podobny skutek miałby zakaz sprzedaży produk-tów służących rafinacji wenezuelskiej tzw. cięż-kiej ropy naftowej.

Ten kryzys gospodar-czy przynosi hiperinflację i potężny wzrost biedy zwykłych ludzi.

Według wenezuelskich danych około 90% mieszkańców żyje w biedzie. Około trzy miliony wyjechało z kraju.

Bogaci Wenezuelczycy i ich imperialni poplecznicy zawsze nie-miłosiernie wyzyskiwali zwykłych pracowników. Kiedy Hugo Chavez doszedł do władzy w 1998 r. wprowadził pewne reformy w interesie biednych. Jednak nie skonfrontował bogatych bezpośrednio, pozostawiając im wiele wolnej przestrzeni w sferze własności, kontroli dużej części gospodarki oraz w mediach.

Gdy ceny ropy spadły, starcie z prawicą stało się nieuniknione. Obecny prezydent Nicolas Maduro sprzeciwiał się prawicy, ale też atakował zwykłych ludzi. Ułatwiło to przeprowadzenie ewentualnego zamachu i interwencji.

“Przemoc jest bronią uzurpatorów” – powiedział Guaido. “Pozostaje nam jedna prosta droga, by pozostać zjednoczeni i dążyć do demokratycznej i wolnej Wenezueli.”

Jego działanie jednak jest obliczone na wzrost zamieszek, a nie ich ograniczenie. Maduro odpowiedział na deklarację Trumpa nakazując wydalenie personelu dyplomatycznego USA z Wenezueli w ciągu 24 godzin. Guaido sprzeciwił się tej decyzji. USA odmówiło wycofania dyplomatów, w efekcie prowokując Maduro do wykonania kolejnego kroku. 27 stycznia Maduro zawiesił swoją decyzję.

Kluczem do powodzenia przewrotu będzie postawa wojska. Maduro z ostrożnością pozwolił na bogacenie się i wzrost znaczenia wyższych warstw oficerów armii, by zapobiec próbom jego obalenia.

Są znaki, że strategia ta może zawieść. Przykładem może być aresztowanie funkcjonariuszy gwardii narodowej w dniach 21 i 27 stycznia za próbę zamachu stanu.

Senator z USA Marco Rubio zadeklarował swoje poparcie w przypadku ewentualnego za-machu wojskowych. „Musimy poprzeć tych wojskowych, którzy deklarują obronę kon-stytucji i uznają Guaido jako prawowitego tymczasowego prezydenta Wenezueli”, pisał na Twitterze.

Dziś Wenezuela jest stawiana jako przykład nie-możności stworzenia społe- czeństwa socjalistycznego. Jednak jest to przykład, jak kompromisy z klasą rządzącą na dłuższą metę prowadzą do katastrofy. Gdy Chavez stanął oko w oko z zamachem stanu, uratowała go mobilizacja ogromnych mas zwykłych ludzi. To jedyna droga do pokonania prawicy. Bedzie to jednak dużo trudniejsze, gdyż Maduro nie wprowadzał polityki, która inspiro-wałaby klasę pracowniczą do oporu.

Tłumaczył Marek Uchan

USA chcą usunąć Maduro,
ale ich sukces nie jest pewny

Imperialne mocarstwa walczą o kontrolę nad ważnym krajem w Ameryce Łacińskiej – i jego ogromnymi, największymi na świecie zasobami ropy naftowej.

Trzy czwarte wenezuelskiego eksportu ropy trafia do USA. Rosja i Chiny udzieliły Maduro zdecydowanego poparcia, zmuszając USA do upozorowania prób zmontowania zamachu stanu w kategoriach „walki o demokrację”.

Żądny krwi amerykański doradca d/s bezpieczeństwa narodowego John Bolton musiał się ograniczyć do ostrzeżeń przed odwetem, gdyby amerykańskim dyplomatom grożono przemocą lub stosowano inne formy zastraszania.

Mobilizacja klasy pracowniczej i najuboższych będzie miała decydujące znaczenie w walce przeciwko prawicowemu przewrotowi.

Ataki przeprowadzane przez Maduro wywołują głęboki gniew, lecz to nie przekłada się automatycznie na poparcie dla prawicy. Według raportu Wenezuelskiego Obserwatorium Kon- fliktów Społecznych 89% z 12 715 antyrządowych demonstracji, jakie miały miejsce w 2018 r., „odbyło się na bazie żądań praw ekonomicznych”.

Klasa pracownicza i ubodzy muszą wyjść na ulice, by bronić się przeciwko groźbie puczu. Zwykli ludzie muszą protestować i strajkować, by ich głos został usłyszany, oraz by wyjść poza to, co oferuje Maduro. Bez tego los Wenezueli zostanie rozstrzygnięty przez konkurujące ze sobą mocarstwa imperialne.

Przez lata ludzie na całym świecie postrzegali Wenezuelę jako przykład.

Dla prawicy był to przykład tego, jak socjalizm prowadzi do tyranii i chaosu. Jednak prawicowi entuzjaści, zasiadający w sercu amerykańskiej administracji, ponoszą ogromną część odpowiedzialności za chaos w Wenezueli. Komisarz ONZ, który wizytował kraj we wrześniu ubiegłego roku, stwierdził, że amerykańskie sankcje gospodarcze mogą urastać do miana „zbrodni przeciwko ludzkości”.

Dla wielu ludzi na lewicy Wenezuela była przykładem tego, jak można osiągnąć postęp społeczny za pomocą kontroli państwa. Jednak dla rewolucyjnych socjalistów to ogromne mobilizacje zwykłych ludzi w obronie Hugo Chaveza w 2002 r. dały przedsmak tego, jak można zmienić świat.

Niektórzy ludzie twierdzą, że rządy Chaveza były socjalistycznym projektem, który Maduro porzucił. Jednak Chavez pozostawił dużą część majątku i władzy bogaczy nietkniętymi. Prywatyzował on nawet kluczowe gałęzie państwowego przemysłu. Polityka Chaveza nie była w stanie obronić społeczeństwa przed trapiącym Wenezuelę kryzysem. A sam kryzys nie jest spowodowany jedynie amerykańskimi sankcjami, jak lubi twierdzić Maduro.

Przez ponad 10 lat Chavez i jego następca Maduro konsekwentnie dążyli do demobilizacji samoaktywności klasy pracującej, co było częścią ich projektu zaprowadzenia socjalizmu od góry. Jednak organizacje klasy pracowniczej nie zniknęły. 22 stycznia nauczyciele rozpoczęli strajk w całym kraju, żądając podwyżek płac. Właśnie strajki i protesty będą sposobem na pokonanie USA i Juana Guaido.

Tłumaczył Jacek Szymański

Hugo Chavez i Nicolas Maduro w 2006 r.
Hugo Chavez i Nicolas Maduro w 2006 r.

Czy Wenezuela jest przykładem społeczeństwa socjalistycznego?

Imperialne mocarstwa walczą o kontrolę nad ważnym krajem w Ameryce Łacińskiej – i jego ogromnymi, największymi na świecie zasobami ropy naftowej.

Trzy czwarte wenezuelskiego eksportu ropy trafia do USA. Rosja i Chiny udzieliły Maduro zdecydowanego poparcia, zmuszając USA do upozorowania prób zmontowania zamachu stanu w kategoriach „walki o demokrację”.

Żądny krwi amerykański doradca d/s bezpieczeństwa narodowego John Bolton musiał się ograniczyć do ostrzeżeń przed odwetem, gdyby amerykańskim dyplomatom grożono przemocą lub stosowano inne formy zastraszania.

Mobilizacja klasy pracowniczej i najuboższych będzie miała decydujące znaczenie w walce przeciwko prawicowemu przewrotowi.

Ataki przeprowadzane przez Maduro wywołują głęboki gniew, lecz to nie przekłada się automatycznie na poparcie dla prawicy. Według raportu Wenezuelskiego Obserwatorium Kon- fliktów Społecznych 89% z 12 715 antyrządowych demonstracji, jakie miały miejsce w 2018 r., „odbyło się na bazie żądań praw ekonomicznych”.

Klasa pracownicza i ubodzy muszą wyjść na ulice, by bronić się przeciwko groźbie puczu. Zwykli ludzie muszą protestować i strajkować, by ich głos został usłyszany, oraz by wyjść poza to, co oferuje Maduro. Bez tego los Wenezueli zostanie rozstrzygnięty przez konkurujące ze sobą mocarstwa imperialne.

Przez lata ludzie na całym świecie postrzegali Wenezuelę jako przykład.

Dla prawicy był to przykład tego, jak socjalizm prowadzi do tyranii i chaosu. Jednak prawicowi entuzjaści, zasiadający w sercu amerykańskiej administracji, ponoszą ogromną część odpowiedzialności za chaos w Wenezueli. Komisarz ONZ, który wizytował kraj we wrześniu ubiegłego roku, stwierdził, że amerykańskie sankcje gospodarcze mogą urastać do miana „zbrodni przeciwko ludzkości”.

Dla wielu ludzi na lewicy Wenezuela była przykładem tego, jak można osiągnąć postęp społeczny za pomocą kontroli państwa. Jednak dla rewolucyjnych socjalistów to ogromne mobilizacje zwykłych ludzi w obronie Hugo Chaveza w 2002 r. dały przedsmak tego, jak można zmienić świat.

Niektórzy ludzie twierdzą, że rządy Chaveza były socjalistycznym projektem, który Maduro porzucił. Jednak Chavez pozostawił dużą część majątku i władzy bogaczy nietkniętymi. Prywatyzował on nawet kluczowe gałęzie państwowego przemysłu. Polityka Chaveza nie była w stanie obronić społeczeństwa przed trapiącym Wenezuelę kryzysem. A sam kryzys nie jest spowodowany jedynie amerykańskimi sankcjami, jak lubi twierdzić Maduro.

Przez ponad 10 lat Chavez i jego następca Maduro konsekwentnie dążyli do demobilizacji samoaktywności klasy pracującej, co było częścią ich projektu zaprowadzenia socjalizmu od góry. Jednak organizacje klasy pracowniczej nie zniknęły. 22 stycznia nauczyciele rozpoczęli strajk w całym kraju, żądając podwyżek płac. Właśnie strajki i protesty będą sposobem na pokonanie USA i Juana Guaido.

Tłumaczył Jacek Szymański

Wszystkie 3 teksty o Wenezueli: Alistair Farrow

Tags:

Category: Gazeta - luty 2019, Gazeta - luty 2019 - cd.

Comments are closed.