Protestujmy przeciw „Marszowi Niepodległości” – Nie dla normalizacji faszyzmu

| 1 listopada 2018

Marsz organizują faszyści

11.11.2017 Antyfaszystowska demonstracja przeciw „Marszowi Niepodległości”.

11.11.2017 Antyfaszystowska demonstracja przeciw „Marszowi Niepodległości”.

Tzw. Marsz Niepodległości jest demonstracją organizowaną przez faszystów. Trzeba to powiedzieć jasno i głośno.

Wśród organizatorów znajdują się członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR) i Ruchu Narodowego – ugrupowań, których członkowie na poprzednich Marszach nosili faszystowskie symbole jak krzyż celtycki i wznosili skrajnie rasistowskie hasła.

Prawicowi politycy i komentatorzy mówią: „przecież nie wszyscy, którzy w ostatnich latach pojawili się na tej kilkudziesięciotysięcznej demonstracji, są faszystami”. To oczywiste. Jednak w tym tkwi niebezpieczeństwo. To, że faszyści potrafią co rok w listopadzie przyciągnąć za swoimi banerami i hasłami ogromny tłum ludzi jest sygnałem, że jest możliwe, iż w przyszłości będą w stanie zorganizować w Polsce naprawdę masowy ruch,

Obecnie tego nie potrafią dokonać. W ciągu roku ich demonstracje liczą nie kilkadziesiąt tysięcy, nie kilka tysięcy, lecz kilkaset uczestników. Jednak oznaką naszych czasów jest błyskawiczna szybkość, w jakiej skrajnie prawicowa polityka może rosnąć w siłę. Ostatnio widzieliśmy to m.in. w USA, Włoszech, Austrii i Brazylii.

Ten nacisk ze strony skrajnej prawicy powoduje, że politycy głównego nurtu idą bardziej na prawo – zaostrzają politykę wobec imigrantów, ograniczają prawa kobiet i osób LGBT+.

Jesteśmy świadkami „normalizacji” skrajnej prawicy. To, co było kiedyś niedopuszczalne w politycznej debacie, jest dzisiaj codziennością. Tak się dzieje nie tylko w Polsce, ale w wielu innych krajach.

Nazywanie Marszu Niepodległości niegroźną demonstracją patriotów jest częścią tej normalizacji – i trzeba to powstrzymać.

NSZZ „Solidarność”

Wielkim skandalem jest, że NSZZ „Solidarność” przyłącza się do tej normalizacji skrajnej prawicy, w tym i faszyzmu.

Poparcie lidera związku Piotra Dudy dla marszu jest hańbą dla ruchu związkowego. Posunął się do absurdu, twierdząc: „„Solidarność” była zwieńczeniem polskiej drogi do wolności, dlatego 11 listopada nie może nas zabraknąć na ulicach Warszawy”.

Kojarzenie walki o wolność z wydarzeniem organizowanym przez faszystów jest przejawem skrajnej nieod- powiedzialności, nie mówiąc już o głupocie. Musimy przeciwko temu protestować – szczególnie dotyczy to członkiń i członków Solidarności (patrz petycja s. 12). Zamiast popierać ostatni protest w PLL LOT – Duda powiedział, że „nie jesteśmy stroną w tym sporze” – Duda osłabia cały ruch związkowy i wzmacnia skrajną prawicę. Powinien też pamiętać, że w latach 80-tych władze PRL-u mobilizowały faszystów przeciw solidarnościowej opozycji. Wstyd.

Prezydent i PiS nobilitują faszystów

Prezydent Duda i czołowi politycy PiS nie tylko normalizują faszyzm, lecz wręcz go nobilitują. Politycy obozu rządzącego spotkali się z faszystowskimi organizatorami Marszu Niepodległości aż siedmiokrotnie, by omówić swój możliwy udział w Marszu! Tak późno jak 26 października prezydent Duda nawet zapraszał na Marsz.

Wśród negocjatorów byli Wojciech Kolarski (podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta), Joachim Brudziński, (minister spraw wewnętrznych i administracji) i Stanisław Karczewski (marszałek Senatu – podobno „trzecia osoba” w państwie).

Bali się konkurować z marszem dowodzonym przez faszystów organizując własny, oficjalny, więc próbowali stanąć na jego czele. Oczywiście to był prezent dla faszystów – nadano ich marszowi jeszcze większy rozgłos.

Dlaczego Jarosław Kaczyński dopuścił się takiej żenady? Po pierwsze, nie jest tak bystry umysłowo, za jakiego się go często uważa. Po drugie, po prostu kontynuował politykę parasola ochronnego dla faszystów, rozumując, że tym sposobem obóz pisowski nie straci poparcia na rzecz skrajniejszej prawicy. To niebezpieczna gra, bowiem właśnie taka polityka wzmacnia faszystowską ideologię, co w przyszłości może skutkować przejęciem części elektoratu PiS przez siły skrajniejsze, i na dłuższą metę nawet zastąpieniem tej partii przez faszystów.

11 listopada trzeba demonstrować przeciw tzw. Marszowi Niepodległości! Nie dla normalizacji faszyzmu! Faszyzm stop!

———————————–

Niektórzy z zaproszonych na „Marsz Niepodległości” zagranicznych „gości”

Nicola Piscopello z organizacji CasaPound, oskarżanej we Włoszech o organizowanie ataków na imigrantów, Żydów i zabójstwa na tle rasowym.

Jej lider Gianluca Iannone, muzyk faszystowskiego zespołu, powiedział: „Jesteśmy faszystami i koniec. Mussolini na całe życie”.

Jonas Nilsson z rasistowskiego Afrykanerskiego Ruchu Oporu w RPA. Jego sympatykiem był Janusz Waluś, polski faszysta, który w 1993 r. zamordował jednego z liderów ruchu przeciwko apartheidowi, Chrisa Haniego.

10 listopada ma się odbyć zamknięty koncert (jego miejsce jest tajemnicą). Uczestniczyć w koncercie będą goście marszu. M. in. wystąpią:

Romantikus Eröszak z Węgier, z faszystowskiej partii Jobbik.

Joakim „Jocke” Karlsson ze Szwecji, który śpiewał: „Jesteśmy żołnierzami swastyki (…). Moja krew jest moim honorem, moja rasa jest moją dumą”. „Jocke” z dumą eksponuje tatuaże: na lewej piersi swastyka, krzyż celtycki z hasłem „white power” na brzuchu i podobizny Adolfa Hitlera oraz Rudolfa Hessa.

Wystąpią grający pod flagami neofaszystowskiej międzynarodówki Blood and Honour (to motto Hitlerjugend), Obłęd, Legion Twierdzy Wrocław i Omerta. Wokalista Obłędu Robert Osolinsz śpiewał: „Mein Kampf drogę nam wskazało, na której końcu czeka ład białego, aryjskiego człowieka”.

 

Andrzej Żebrowski

Tags:

Category: Gazeta - listopad 2018

Comments are closed.