Dość rasistowskich kłamstw prezydenta i PiS-u Otworzyć granice!

| 1 września 2018
07.2018 Okolice Przemyśla. Strażnicy graniczni zatrzymują kolejnego człowieka. Otworzyć granice!

07.2018 Okolice Przemyśla. Strażnicy graniczni zatrzymują kolejnego człowieka. Otworzyć granice!

Tak zwany Prezydent – czyli służący naczelnika państwa Jarosława Kaczyńskiego – Andrzej Duda wybrał się z wizytą aż do Nowej Zelandii, gdzie uraczył tamtejszą publiczność małym pokazem swych wielce wybitnych zdolności politycznych i intelektualnych, godnych podrzędnego pisowskiego aparatczyka (którym w istocie jest).

W pewnym momencie naszemu Mężowi Stanu zadano na konferencji prasowej pytanie o to, jak może „pogodzić swoją politykę antyimigrancką i antyuchodźczą” z tym, że w ramach swej wizyty ma się spotkać z „dziećmi z Pahiatua”- polskimi dziećmi-uchodźcami przyjętymi w 1944 r. przez Nową Zelandię.

Ten jednak wybrnął z tego podstępnego (i „lewackiego”) pytania ze swą biegłością parafialnego Machiavellego: „W Polsce nie ma żadnych działań antyimigranckich. My po prostu nie zgadzamy się na to, żeby przymusowo przywożono do nas ludzi, i to jest wszystko (…) Bo to jest zniewolenie. Kiedy w UE była rozmowa o kwotach uchodźców, rzeczywiście powiedzieliśmy, że nie wyobrażamy sobie czegoś takiego, by do naszego kraju ktoś przywoził ludzi siłą i żebyśmy musieli siłą ich u siebie zatrzymywać.”

Te naiwno-cyniczne kłamstwa o obronie przed „zniewoleniem”, jaką ma rzekomo dawać uchodźcom prawicowy rząd pod komendą Kaczyńskiego – który, jak pamiętamy straszył i szczuł swych wyborców w 2015 r., podłymi, przywodzącymi na myśl nazistowską propagandę, bredniami o „różnego rodzaju” „pasożytach”, „pierwotniakach”, których roznosicielami rzekomo mieliby być uchodźcy… – brzmią tak nieprawdopodobnie, że można by pomyśleć, że mamy tutaj do czynienia z jakąś ironią, chęcią ośmieszenia.

Moglibyśmy tak myśleć, gdybyśmy nie znali Dudy. My wiemy jednak, że jest pozbawionym charakteru tchórzem, któremu brakuje odwagi, aby zdystansować się od plugawej, rasistowskiej polityki pisowskiego rządu. Co by powiedział na to Pan Prezes-Pierwotniak, wraz z resztą PiS-u, a także znaczna część ich (a także Dudy) wyborców?

Na rasizmie bowiem zbudował PiS dużą część swego politycznego poparcia, przy jego pomocy zmobilizował znaczną część swego elektoratu: z powodu „napływu migrantów”. „Musielibyśmy zmienić całkowicie naszą kulturę, radykalnie obniżyć poziom bezpieczeństwa w naszym kraju, bynajmniej nie chodzi o terroryzm, bo tych zagrożeń jest więcej, co oznacza swojego rodzaju katastrofy społeczne (…) Jeżeli chcielibyśmy powstrzymać falę agresji – chociażby w stosunku do kobiet – trzeba by było użyć jakichś represji. Gdybyśmy użyli represji, to zaraz by się okazało, że dla innych jesteśmy nazistami” – znowu szczuł i straszył Kaczyński.

Jeśli to nie jest antyimigrancka i antyuchodźcza polityka, to co nią jest? I nie chodzi tu tylko o słowa. Choć słowa też przecież mają znaczenie i mogą nieść ze sobą rzeczywiste, często tragiczne skutki. Od początku rasistowskiej, antyuchodźczej i antyimigranckiej nagonki mamy do czynienia z gwałtownych wzrostem rozmaitych incydentów o charakterze rasistowskim – od agresji słownej aż do ciężkich pobić.

Chodzi tu też (zwłaszcza!) o konkretne działania polskich służb i organów rządowych. Stałą praktyką polskiej Straży Granicznej jest zawracanie na granicy, bez podania przyczyny, osób chcących ubiegać się o azyl, osób których życie i zdrowie jest zagrożone. Jest to działanie niezgodne z prawem, tak międzynarodowym (Konwencja Genewska), jak z polskim, wedle którego osoby takie powinny mieć możliwość wjazdu na terytorium kraju, gdzie mogłyby czekać na wynik postępowania w sprawie nadania im statusu uchodźcy.

Duda jednak jest nie tylko tchórzem, jest także obłudnikiem. Rozumie, że w „wielkim świecie” raczej nie wypada przechwalać się rasistowskimi poglądami, więc zamiast bronić majaków o „obronie” chrześcijańskiej (i białej!) Europy, po prostu idzie w zaparte i opowiada niestworzone bajdy o rzekomym „humanitaryzmie” polskiego rządu. Nie należy jednak dać się zwieść i żywić złudzeń co do „wielkiego świata (czyli zachodnich klas rządzących)”.

Bo ten również jest rasistowski, jest antyuchodźczy i antyimigrancki. Chodzi tu nie tylko o politycznie bliskiego PiS, prostackiego rasistę Trumpa, wznoszącego mur na granicy z Meksykiem i zamykającego dzieci za drutami obozów.

Chodzi tu też o „światłą” i „postępową” Unię Europejską, która również buduje mury, również zamyka dzieci w obozach i która – przede wszystkim – zamieniła Morze Śródziemne w ogromne cmentarzysko. Prawo do przemieszczania się, do poszukiwania lepszego miejsca do życia jest elementarnym prawem człowieka.

Podobnie jak inne elementarne prawa człowieka, jest ono nieustannie gwałcone w świecie pod jarzmem kapitału, który uznaje jedynie własne prawo do przemieszczania po całym globie ponad wszelkimi granicami. Zwalczajmy więc kapitał i ustanawiane przez niego dla ludzi i ich życia granice!

Michał Wysocki

Tags:

Category: Gazeta - wrzesień 2018

Comments are closed.