* DVD * Mundial * Kongres Kobiet *

| 1 lipca 2018

DVD: W ułamku sekundy

DVD: W ułamku sekundy

Niemiecki dramat W ułamku sekundy (niem: Aus dem Nichts) pojawił się na krótko w polskich kinach na początku roku. Na szczęście od 20 czerwca dostępny jest także na dvd i to w dobrej cenie (25 zł). 

Reżyserem filmu jest Fatih Akin, który w swojej twórczości porusza tematy związane z mniejszością turecką i kurdyjską w Niemczech.  Akin bardzo dobrze odnajduje się w komediach (Kebab Connection, Soul Kitchen), jak i w dramatach (Głową w mur, Na krawędzi nieba).

W ułamku sekundy to porywający dramat polityczny rozgrywający się we współczesnych Niemczech i Grecji.  Bohaterką filmu jest Katja Sekreci, Niemka, której mąż Nuri, Niemiec pochodzenia kurdyjskiego i syn zginęli w zamachu bombowym.  Szukając motywu zbrodni, policja oczywiście domniemuje, iż bomba została podłożona przez turecką mafię albo islamistów. Katja twierdzi, iż zbrodnia ma charakter rasistowski. Szybko okazuje się, że zamachu dokonali neonaziści.

W wyniku wyczerpującego procesu, w którym podważono dowody zbrodni, oskarżeni rasiści unikają kary i zostają uniewinnieni.  W tym momencie film przemienia się z „sądowego dramatu” w „kino zemsty”.

Katja sama próbuje wymierzyć sprawiedliwość, niczym w greckiej tragedii. W ułamku sekundy bardzo dobrze oddaje realia organizacji ruchu neonazistowskiego w Europie – oskarżona para niemieckich neonazistów otrzymuje pomoc od członka greckiego Złotego Świtu.

W ułamku sekundy możemy traktować jako poważne ostrzeżenie przed odradzającym się ruchem faszystowskim nie tylko w Niemczech.  Pod sam koniec filmu, tuż przed napisami końcowymi, reżyser przytacza dokładne statystyki dotyczące zbrodni neonazistów w Niemczech. W ułamku sekundy to świetnie napisany dramat, trzymający w napięciu do samego końca (również podczas scen rozprawy sądowej).

Film warto również zobaczyć dla fantastycznego aktorstwa Diane Kruger, która wcieliła się w rolę Katji. Właśnie za nią Kruger otrzymała Złotą Palmę dla na najlepszej aktorki na festiwalu w Cannes w zeszłym roku.

Maciej Bancarzewski

W ułamku sekundy: DVD (polska premiera – 20 czerwca 2018)

Reżyseria: Fatih Akin

Produkcja: Niemcy, Francja 2017

 

Mistrzostwa Świata w zyskach
i pseudojedności narodowej

Mundial 2018 - fl;agi

W tym roku piłkarskie mistrzostwa świata odbywają się w Rosji i naturalnie autorytarna Rosja Putina wykorzystuje mistrzostwa do legitymizacji swojego reżimu.  Wykorzystując atmosferę mundialu, władze w Rosji „niepostrzeżenie” podniosły wiek emerytalny. 

Jednak panujący wykorzystują sport nie tylko w Rosji. Mundial to festyn patriotyzmu – patriotyzmu, który łatwo przekształca się w nacjonalizm, co jasno widać na przykładzie działań polskiego rządu. Władcy chcą budować poczucie narodowej jedności i wzmocnić nastroje rywalizacji ze zwykłymi ludźmi w innych krajach. Chcą, abyśmy zignorowali główny podział w społeczeństwie – podział klasowy.

Za cztery lata mistrzostwa świata odbędą się w Katarze, despotycznej monarchii, gdzie podczas budowy stadionów giną dziesiątki pracowników. FIFA – korupcyjno-mafijna organizacja, która skomercjalizowała do granic możliwości piłkę nożną – nie ma problemów z prawami człowieka ani w Rosji, ani w Katarze. Dla FIFA liczy się oczywiście tylko zysk, który podczas tegorocznych mistrzostw wyniesie ponad 5 miliardów dolarów.

Maciej Bancarzewski

 

Kongres „wszystkich” Kobiet

Magdalena Środa

Magdalena Środa

Kongres kobiet to cykliczna impreza powołana do życia dziewięć lat temu przez Henrykę Bochniarz (szefową klubu szefów – oficjalnie Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan) i Magdalenę Środę (etyczkę z UW). Prezeską Kongresu jest Dorota Warakomska (dziennikarka).

W organizacji aktywnie uczestniczą także kobiety związane z kulturą i polityką (Krystyna Janda, Manuela Gretkowska czy Danuta Hubner).  Z internetowej strony Kongresu Kobiet możemy się dowiedzieć o szczytnych celach organizacji: „budowaniu więzi i solidarności wśród kobiet, opartej na wiedzy o ich ekonomicznym, kulturowym i wychowawczym dorobku, na pamięci o ich historycznych dokonaniach i na nadziejach dotyczących równego społeczeństwa przyszłości”.

W tym roku Kongres odbył się w Łodzi 16 i 17 czerwca. Tegoroczne hasło brzmiało: Wszystkich praw! Całego życia! Jak zwykle media poświęciły imprezie dość dużo uwagi: tysiące delegatek z całej Polski, ciekawe dyskusje i panele, interesujący goście.

Obraz ten popsuł się, gdy do mediów trafiała informacja na temat skandalicznych warunków pracy ochroniarek podczas Kongresu. Krótki tekst na ten temat autorstwa Marii Świetlik opublikowała „Gazeta Wyborcza” („Ochroniarka nie mogła usiąść, chociaż obok stało krzesło”, 20 czerwca). Z tej wzmianki mogliśmy się dowiedzieć, że ochroniarki zabezpieczające imprezę pracowały po 16 godzin dziennie, miały ograniczony dostęp do toalet i przerw.

Cała impreza, w której brało udział 4 tysiące delegatek, była obsługiwane tylko przez 5 pracownic ochrony. „Donosem” na Kongres napisanym przez Świetlik wzburzyła się Magdalena Środa. W krótkim liście napisała: „Być może normy i obowiązki pewnych osób pracujących w budynku, który wynajmowałyśmy, są takie, że (jako ochraniarz/ochroniarka) muszą stać. Naj- pewniej jest to zapisane w umowie o pracę, ale nie Kongres ją zawierał, bo my tam gościłyśmy dwa dni. Nie sądzę też, by podobna opresja była trwała: niektórzy z nas w pracy muszą stać, inni ciągle siedzą, co jest na co dzień moją przypadłością.” I dalej: „…ja nie usiadłam ani przez chwilę, tylko biegałam. Dwa dni! Tak samo wiele innych organizatorek, stały również wolontariuszki, by pokazywać odpowiednie sale i pomagać osobom zagubionym w tym wielkim gmachu” („Gazeta Wyborcza”, 21 czerwca).

Środa w bezczelny sposób porównała swoją dodatkową pracę – głównej organizatorki Kongresu – bez szefa/-szefowej, z pracą ochroniarki, która pracuje po 16 godzin za marne pieniądze.

Kongresu zażarcie broniła, co zrozumiałe, Dorota Warakomska dementując jakiekolwiek „problemy” z ochroniarkami. Warakomska jest znana z tego, że na antenie radia TOK FM, w którym prowadzi poranne audycje, adaptuje żeńskie formy wszystkich rzeczowników. I chwała jej za to, ale zmiana formy rzeczownika bez zrozumienia źródła wyzysku pracowników (obu płci) i świadomości klasowej jest nadal tylko formą.

Tak, jak formą jest sam Kongres, pozbawiony jakiejkolwiek treści. Ironia sytuacji, jaka miała miejsce na tegorocznym Kongresie (a może i na poprzednich, tylko nikt o tym nie mówił), kiedy za drzwiami panelu o „prekariacie”, gdzie setki kobiet z klasy średniej dyskutują o sytuacji mniej uprzywilejowanych kobiet, pracuje wykończona ochroniarka z umową śmieciową.

Organizatorki Kongresu nigdy nie będą miały takich samych celów, jak miliony ciężko pracujących kobiet. Bochniarz, Środa i Warakomska tworzą iluzję jednej grupy społecznej, kobiet, bez żadnego kontekstu klasowego, a w takiej sytuacji dialog i poprawa sytuacji wszystkich kobiet jest niemożliwa.

Równie dobrze można byłoby zorganizować „Kongres Polaków”, którego inicjatorami byliby Dominika i Sebastian Kulczyk. Do delegatów przemawiać mogliby na przykład Tomasz Lis i Leszek Balcerowicz, prawiąc o budowaniu więzi i solidarności wśród Polaków, o ich kulturowym dorobku. Hasło mogłoby pozostać to samo: Wszystkich praw! Całego życia!

Na Kongresie „wszystkich” Polaków pracowaliby po 16 godzin dumni Polki i Polacy – na umowach śmieciowych, bez składek ubezpieczeniowych, z połową pensji „do ręki”. Wszystko w imię „solidarności” pomiędzy pracownikami i kapitalistami.

Ela Bancarzewska

Maciej Bancarzewski

Category: Gazeta - lipiec-sierpień 2018, Gazeta - lipiec-sierpień 2018 - cd.

Comments are closed.