Dramat dzieci zamkniętych w klatkach – Dość polityki Trumpa, otworzyć granice!

| 1 lipca 2018
Czerwcowy antytrumpowy protest przeciwko polityce rozdzielenia dzieci od rodziców i umieszczaniu ich w klatkach.

Czerwcowy antytrumpowy protest przeciwko polityce rozdzielenia
dzieci od rodziców i umieszczaniu ich w klatkach.

W ostatnim czasie media obiegły przerażające zdjęcia i nagrania, które ukazują prawdziwe oblicze amerykańskiej polityki kontroli granicznej. Decyzją Białego Domu od początku maja na granicy z Meksykiem odebrano rodzicom około 2000 dzieci, które następnie zamknięto w klatkach w ośrodkach detencyjnych dla imigrantów. Na nagraniu, do którego dotarł internetowy serwis informacyjny ProPublica, widać dziecko, które błaga, aby nie aresztować jego ojca i nie deportować go.

Ostatnie zaostrzenie kursu związane jest z przyjęciem zasady „zerowej tolerancji” w ramach obowiązującego prawa imigracyjnego, które do tej pory stosowane było przez straż graniczną w znacznym stopniu wybiórczo. „Egzekwujemy po prostu przepisy istniejącego prawa” – oświadczyła sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Kirstjen Nielsen. „Granicę próbują forsować osoby, które nie mają prawa jej przekroczyć”.

Zmiana nastąpiła w kwietniu, kiedy to Prokurator Generalny Trumpa Jeff Sessions oznajmił, że: „każdy, kto przekroczy granicę bezprawnie, nawet jeżeli uczyni to po raz pierwszy, zostanie ukarany”.

Nie bacząc na kompromitujący Trumpa skandal, jaki wywołały jego ostatnie decyzje, Biały Dom próbuje jeszcze bardziej nakręcać spiralę okrucieństwa. Urzędnicy imigracyjni poinformowali gazetę „Washington Examiner”, że do sierpnia planują zwiększyć liczebność dzieci w swoich ośrodkach do 30 000, a więc o 250 dziennie.

Jednak równie obrzydliwa była obłudna reakcja niektórych „umiarkowanych” Republikanów, Demokratów i innych przedstawicieli międzynarodowej klasy rządzącej, którzy próbowali odegrać rolę jedynych sprawiedliwych, nie bacząc na własne nieczyste sumienia. Była republikańska pierwsza dama Laura Bush określiła skandal mianem niemoralnego. Niewiele miała jednak do powiedzenia, gdy wojny toczone przez administrację jej męża spowodowały śmierć miliona Irakijczyków. Na wybiórczą amnezję cierpi także Michelle Obama. Za prezydentury Demokraty Baracka Obamy deportowano z USA więcej osób – 2,5 miliona – niż za któregokolwiek innego prezydenta. Wiele obozów, w których obecnie przebywają dzieci, powstało podczas rządów Obamy.

W ramach swojego haniebnie żałosnego sprzeciwu wobec Trumpa Demokraci przygotowali projekt ustawy o nierozdzielaniu rodzin. Jej przyjęcie oznaczałoby możliwość dalszego pozbawiania wolności i deportowania migrantów, tyle że rodziny nie mogłyby być rozdzielane.

Ludzie takiego pokroju wybierają sobie te aspekty funkcjonowania systemu, którym się sprzeciwiają, i udają, że starają się coś poprawić, działając na jego peryferiach. Tymczasem w każdym systemie, który kryminalizuje ludzi na podstawie ich pochodzenia, nie ma miejsca na reformy. Granice, które dzielą ludzi, powinny zostać zniesione.

[Red. – Masowe protesty i oburzenie spowodowały, że 21 czerwca Trump wydał rozporządzenie wykonawcze kładące kres polityce separacji dzieci i rodziców na granicy amerykańsko-meksykańskiej.

Jednak plan Trumpa przewiduje, że dzieci mogą być zatrzymywane na czas nieokreślony razem z rodzicami.

Przedstawiciele administracji Trumpa wyjaśnili, że rozporządzenie nie działa wstecz, co oznacza, że ponad 2300 dzieci, które zostały przymusowo zabrane rodzicom od początku maja, pozostanie rozdzielonych.

Trumpowska polityka „zerowej tolerancji” jest wciąż aktualna – rodzice są karani za przekroczenie granicy bez wymaganych dokumentów. Zosta- ną oni nieuchronnie oddzieleni od swoich dzieci, gdy zostaną postawieni przed sądem.

Co więcej, nowe rozporządzenie Trumpa nadal pozwala na separację, jeśli istnieje „ryzyko dla dobrobytu dziecka”, co można szeroko interpretować.]

Tomáš Tengely-Evans

 Tłumaczył Łukasz Wiewiór

Tags:

Category: Gazeta - lipiec-sierpień 2018, Gazeta - lipiec-sierpień 2018 - cd.

Comments are closed.