baner.pracdem.stary

W wyniku rewolucji rosyjskiej robotnicy przeobrazili społeczeństwo, a także samych siebie

| 1 października 2017
wiec w Zakładach Putiłowskich w 1917 r.

wiec w Zakładach Putiłowskich w 1917 r.

Idee mogą zmieniać się bardzo szybko w trakcie rewolucji, gdy zwykli ludzie zaczynają samodzielnie decydować o swoim życiu i otaczającym ich świecie.

W lutym 1913 roku ulicami rosyjskiej stolicy przeszły wielkie pochody robotników i chłopów, którzy świętowali 300 lat tyranii pod rządami dynastii Romanowów, z której wywodził się car Mikołaj II.

Jednak zaledwie cztery lata później, w lutym 1917 r., te same kobiety i ci sami mężczyźni obalili carat. W miarę jak postępowała rewolta, otwierała się perspektywa budowy socjalistycznego społeczeństwa opartego na wyzwoleniu ludzi.

Było to możliwe dlatego, że rewolucja rosyjska nie była zwykłą zmianą na szczytach społeczeństwa.

Zachodziły zmiany w codziennym życiu ludzi. Stawiając opór, zwykli przedstawiciele klasy pracującej zaczynali przejmować kontrolę nad swoim przeznaczeniem.

W toku tych wydarzeń społeczeństwo zaczęło oczyszczać się z tego, co Marks określał mianem „brudu wieków”, tj. ze wszelkich uprzedzeń, w tym seksizmu [nierównego traktowania kobiet], przesądów i uległości.

Społeczeństwo zostało wywrócone do góry nogami. Historyk S.A. Smith zauważa, że pracownicy zaczęli wydawać polecenia swoim przełożonym i zwalniać tych, którzy odmawiali ich wykonania.

Opisuje także, jak robotnicy rozprawili się w fabryce Puzanowa z przywódcą Czarnej Sotni, prawicowej morderczej bojówki procarskiej:

„Został on wrzucony do taczki, wylano mu na głowę czerwony ołów oraz w upokarzający sposób wywieziono go z fabryki i wyrzucono na ulicę”.

Kierownik zakładu został zwolniony za „aroganckie traktowanie pracowników” i „zmuszanie do nadgodzin”.

Wywożenie na taczkach stało się popularne. Smith opisuje, jak „w bałtyckiej stoczni co najmniej sześćdziesięciu pracowników administracji zostało zdegradowanych, przeniesionych lub wywie- zionych na taczkach z fabryki”.

Robotnicy przejęli kierownictwo nad swoimi zakładami za pośrednictwem rad zakładowych. Z kolei za pośrednictwem większych rad robotniczych – sowietów – zaczęli także sprawować kontrolę nad całym społeczeństwem.

Wreszcie od dawna tłumiony ludzki potencjał mógł zostać uwolniony.

Socjalistyczny dziennikarz John Reed, który był naocznym świadkiem rewolucji rosyjskiej, pisał, że „cała Rosja uczyła się czytać, a czytając – poznawała politykę, ekonomię i historię – ponieważ każdy chciał wiedzieć jak najwięcej.”

„Dotarliśmy do frontu 12 Armii pod Rygą, gdzie wygłodniali i bosi mężczyźni tkwili rozpaczliwie w błocie okopów.

Gdy nas zobaczyli, doskoczyli do nas, podsuwając swoje mizerne twarze, pokazując prześwitujące przez podartą odzież fragmenty odmrożonego ciała i dopytując zachłannie, czy przywieźliśmy coś do czytania.”

Sowiety przejęły władzę po rządzie tymczasowym w październiku 1917 roku. Nowy rząd robotniczy wydał dekrety, które przyspieszyły zmiany, które już się dokonywały.

Po całym terytorium Rosji kursowały pociągi wożące krzewicieli czytelnictwa, kultury i rewolucyjnych idei. Po wydarzeniach z 1917 r. nastąpił rozkwit sztuki, literatury i kultury w ramach budowanych oddolnie robotniczych kolektywów artystycznych.

Rewolucja zaczęła wykorzeniać dawne stosunki społeczne. Zakwestionowana została władza kościoła, chociaż nie została ona całkowicie obalona.

Podważono także podstawę opresji kobiet – uruchomiono komunalne kuchnie, pralnie i żłobki, tak aby uwolnić kobiety od domowych obowiązków.

W 1919 r. około 90 procent mieszkańców Piotrogrodu i 60 procent mieszkańców Moskwy stołowało się w kuchniach komunalnych.

Jednak możliwość wprowadzenia dalszych zmian zależała od rozszerzenia się rewolucji – i uzyskania przez Rosję pomocy ze strony bardziej rozwiniętych krajów, takich jak Niemcy czy Brytania.

Tak się nie stało, a dorobek rewolucji został zaprzepaszczony przez wojnę domową i kontrrewolucję.

Jednak przez kilka lat robotnicy udowadniali, że porządek, który nauczyliśmy się traktować jako naturalny, można łatwo „postawić na głowie”.

Tekst z Socialist Worker

tłumaczył Łukasz Wiewiór

Category: Gazeta - październik 2017, Gazeta - październik 2017 - cd

Comments are closed.