baner.pracdem.stary

Niepodległość Katalonii i lewica

| 1 października 2017
Barcelona w nocy referendum

Barcelona w nocy referendum

Ważne jest, aby lewica zrozumiała, o co toczy się gra w dyskusji nad niepodległością Katalonii.

Jednym z nieporozumień jest przeświadczenie, że niepodległość jest promowana przez Katalońską burżuazję. Centroprawicowa, katalońska koalicja Convergència i Unió rządziła krajem przez ponad dwie dekady, ale nigdy nie zaproponowała ustanowienia niepodległości. Wzrost poparcia dla ruchu spowodował, że liderzy Convergència poparli projekt, aby nie dać się zepchnąć na dalszy plan. Ich elektorat wywierał na nich naciski, lecz nie był to wielki kapitał, ale raczej drobnomieszczaństwo (czy klasa średnia w terminologii socjologicznej).

Prawdziwa katalońska burżuazja stanowczo odrzuca ideę niepodległości – zależy jej na stabilności, a nie na ryzyku odcięcia regionu od Hiszpanii.

Od 2010 odbyło się kilkanaście masowych mobilizacji proniepodległościowych. Każda zgromadziła od jednego do dwóch milionów ludzi w regionie o populacji 7,5 miliona osób.

Ruch jest słabszy na przemysłowych peryferiach Barcelony, dokąd w latach 50-tych i 60-tych XX wieku imigrowało dużo osób hiszpańskojęzycznych, jednak nawet tam nastroje niepodległościowe zyskują poparcie.

W kilku z tych miast zjednoczeni kandydaci antykapitalistycznej, niepodległościowej CUP i sił powiązanych z Podemos [działającej w całym Państwie Hiszpańskim partii na lewo od oficjalnej socjaldemokracji] odnieśli znaczące sukcesy w wyborach samorządowych w maju 2015. Takie grupy rządzą w Badaloni, trzecim największym mieście Katalonii.

To potwierdza coś, co stało się jasne w Szkocji: aby uzyskać niepodległość i aby była ona zgodna z oczekiwaniami ludzi, musi iść to w parze z prawdziwymi zmianami społecznymi.

Taki jest obecny trend. Centroprawicowa Convergència (obecnie, po skandalach korupcyjnych, nazwa została zmieniona na PedeCat) traci poparcie na rzecz centrolewicowej Esquerra Republicana de Catalunya (ERC). ERC z kolei straciła część swojego elektoratu na rzecz antykapitalistycznej i niepodległościowej CUP.

Kilka działań podjętych przez obecny rząd Katalonii (prowadzony przez PedeCat i ERC) również to odzwierciedla: działania na rzecz zapewnienia dostępu do dostaw energii dla ubogich rodzin w zimę, działania przeciwko eksmisjom i na rzecz mieszkań socjalnych, zakaz szczelinowania hydraulicznego (fracking), podatek od energii atomowej, prawo promujące równość kobiet w pracy i przeciwko molestowaniu, zakaz walki byków. Wszystko to zostało uchylone przez hiszpański Sąd Konstytucyjny na żądanie PP [rządzącej w Państwie Hiszpańskim prawicowej Partii Ludowej].

PP, niestety z poparciem socjaldemokratycznej Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej, zaostrza represje. Czołowi politycy katalońscy zostali postawieni przed sądem za promowanie referendum.

Lewica w Katalonii stoi przed wyzwaniem walki o prawo do referendum i głosowania na „tak”, jednocześnie zachowując swoją niezależność od prawicy.

Jednak część lewicy popiera atak na referendum. Powołują się na internacjonalizm i solidarność pracowniczą, jednak zapominają, że nacisk Lenina na internacjonalizm oznaczał ochronę praw “uciskanych (lub małych) narodów”.

Wszędzie dla socjalistów pytanie jest proste. Czy będziesz stać bezczynnie, gdy partia prawicowa (oraz ich sojusznicy z “lewicy”) będzie deptać demokrację?

Lub – znając sprzeczności każdego ruchu narodowego – czy okażesz solidarność międzynarodową z prawem ludu Katalonii do decydowania o swojej przyszłości, a idealnie z  procesem przyczyniającym się do rozpadu jednego z historycznych imperialistycznych państw Europy?

David Karvala

Tłumaczył Jakub Karabuła-Stysiak

Tags:

Category: Gazeta - październik 2017, Gazeta - październik 2017 - cd

Comments are closed.