baner.pracdem.stary

Korea „Sprzeciwiamy się dążeniu Trumpa do wojny”

| 1 października 2017
W marcu 2017 r. masowe protesty obaliły prawicowy rząd.

W marcu 2017 r. masowe protesty obaliły prawicowy rząd.

Członkowie Solidarności Pracowniczej w Korei Południowej mówią o tym, co kryje się za nuklearnym kryzysem, i jak odpowiada nań ruch pracowniczy w Korei Południowej 

  1. Jak wygląda sytuacja na Półwyspie Koreańskim po ostatnim starciu pomiędzy Donaldem Trumpem i Koreą Północną?

Napięcie na Półwyspie Koreańskim wzrosło od czasu wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA. Odpowiedzią Korei Północnej na to wydarzenie była próba bomby wodorowej i testy międzykontynentalnych rakiet balistycznych. Po ostatniej próbie bomby wodorowej administracja Trumpa wydała szereg wojowniczych oświadczeń. Ten stan zwiększonego napięcia raczej nie przyczyni się do natychmiastowego wybuchu wojny, jednak z pewnością zwiększy niestabilność w regionie. Jeśli rywalizacja imperialistyczna we wschodniej Azji nasili się jeszcze bardziej, to może to doprowadzić do naprawdę niebezpiecznej sytuacji w przyszłości.

  1. Jaka rywalizacja i interesy kryją się za napięciami na tym obszarze?

Nie można popierać północnokoreańskiego programu broni nuklearnych. Angażując niewyobrażalne ilości zasobów w rozwój bomb atomowych Korea Północna dowiodła, że w żadnym sensie nie jest ona społeczeństwem socjalistycznym. Stanowi natomiast kolejną część światowego systemu kapitalistycznego.

Jednak północnokoreański program nuklearny nie jest główną przyczyną niestabilności we wschodniej Azji. Broń atomowa Korei Północnej to nic w porównaniu z arsenałem nuklearnym USA. W Korei Południowej stacjonuje również 25 tys. żołnierzy amerykańskich – a siły konwencjonalne Korei Południowej i USA mają miażdżącą przewagę nad Północą.

Od czasów zimnej wojny Korea Północna nie była w stanie uwolnić się od amerykańskiej strategii powstrzymywania imperialistycznych rywali USA we wschodniej Azji. By zrozumieć dlaczego tak jest, wystarczy spojrzeć na mapę: Półwysep Koreański leży pomiędzy Chinami, Japonią i Rosją. Od dziesięcioleci USA wyolbrzymiały „zagrożenie” ze strony Korei Północnej, używając tego jako pretekstu do budowy swej potęgi w regionie.

W odpowiedzi rządząca w Korei Północnej biurokracja zaczęła pospiesznie rozwijać program broni nuklearnych. Widziała ona, co stało się z dyktatorem Saddamem Husajnem, który nie miał broni atomowej i został obalony przez amerykańską inwazję Iraku w 2003 r. Północnokoreański program jądrowy może być więc postrzegany jako cios dla amerykańskiej strategii we wschodniej Azji.

Obecne napięcia trzeba też postrzegać w kontekście narastającej rywalizacji imperialistycznej. W swych wysiłkach na rzecz powstrzymania Chin USA próbują wypracować sojusze z krajami azjatyckimi, które również są zaniepokojone wzrostem chińskiej potęgi. Również w ten sposób Trump zwiększa nacisk na Chiny. Nie jest więc przypadkiem, że napięcie wzrosło jednocześnie w Himalajach (obszar sporny pomiędzy Chinami i Indiami), w Cieśninie Tajwańskiej i na Półwyspie Koreańskim.

W kwietniu Trump rozpoczął rozmieszczanie w Korei Południowej rakiet THAAD, do czego pretekstem było „zagrożenie” ze strony Korei Północnej. Rakiety te to część amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej, który ma za zadanie przechwytywanie rakiet chińskich.

Korea Północna wezwała do negocjacji, jednak Trump i południowokoreański prezydent Mun Dze-in odrzucili tę propozycję. USA wprowadziły też sankcje przeciwko chińskiemu bankowi, prowadzącemu transakcje z Koreą Północną. Wkrótce potem Północ wystrzeliła międzykontynentalną rakietę balistyczną.

Mocarstwa imperialistyczne mają sprzeczne interesy w sprawie Korei. Chiny kłócą się z Koreą Północną o jej program nuklearny, a jednocześnie chcą zapobiec upadkowi jej reżimu, gdyż to mogłoby oznaczać wspólną granicę z Koreą Południową, goszczącą u siebie amerykańskich żołnierzy.

W sierpniu rządowa gazeta chińska „Global Times” obwieściła, że Chiny będą bronić swych interesów na półwyspie: „Jeśli USA i Korea Południowa przeprowadzą uderzenia i będą próbowały obalić reżim północnokoreański, Chiny im to uniemożliwią”.

Chiny i Rosja mają rozbieżne interesy imperialne, jednak obydwa państwa są zaniepokojone tym, jak USA rozgrywają „zagrożenie” ze strony Korei Północnej. Trump zwiększa nacisk na Chiny mówiąc o chińskiej „odpowiedzialności” za północnokoreański program nuklearny. Co więcej, zaogniony przez Trumpa chińsko-amerykański spór handlowy może zostać połączony z problemem Korei Północnej i spotęgować napięcie pomiędzy oboma mocarstwami.

  1. Jakie jest stanowisko nowego rządu Korei Południowej, i jak zareagował on na ostatnie wydarzenia?

Mun Dze-in objął urząd w maju, po tym jak fala protestów obaliła prawicowy rząd. Ponieważ poprzednia ekipa prowadziła politykę otwarcie proamerykańską i projapońską, wielu ludzi myślało, że nowy rząd obierze inny kurs.

Jednak Mun zawodzi te oczekiwania. Blisko współpracuje on z Trumpem w realizacji jego polityki, m. in. w sprawie rozmieszczenia systemu THAAD i ataków słownych na Koreę Północną. Gdy Mun spotkał się z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem, namawiał go do wprowadzenia embargo na sprzedaż ropy naftowej do Korei Północnej.

Partia prawicowa, która w tym roku utraciła władzę, wzywa do ponownego rozmieszczenia w Korei Południowej amerykańskiej taktycznej broni nuklearnej.

Administracja Muna nie popiera tego postulatu, ale mówi o budowie południowokoreańskich podwodnych okrętów o napędzie atomowym. USA są przeciwne posiadaniu przez Koreę Południową własnej broni nuklearnej, jednak budowa atomowych okrętów podwodnych może być okrężną drogą do programu broni nuklearnej. Mun ogłosił również, że znacząco wzmocni siły zbrojne.

  1. Jakie nastroje w tej kwestii panują wśród południowokoreańskiej klasy pracującej?

Wojownicza propaganda sił prawicowych zdaje się mieć niewielki odzew wśród pracowników. Choć wielu z nich obawia się, że broń nuklearna z Północy może uderzyć na Koreę Południową, to nie akceptują oni lekkomyślności Trumpa. Mimo to, nie ma nastrojów, by zająć się sprawami, które wykraczają poza problemy w miejscu pracy.

Trwa debata na temat sojuszu rządu Muna z Trumpem. Po latach znoszenia prawicowych rządów większość sił reformistycznych związała swe nadzieje z administracją Muna.

Jednak Mun brutalnie złamał lokalny opór przeciwko rozmieszczeniu rakiet THAAD. Wielu pracowników jest tym rozczarowanych, i zaczynają się pojawiać pierwsze pęknięcia wśród ludzi popierających rząd. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy w pierwszej połowie roku zaangażowali się w protesty antyrządowe. To stwarza nowe możliwości dla rewolucyjnej lewicy.

  1. Jak lewica interweniuje w tej sytuacji, i o co walczą rewolucjoniści w Korei Południowej?

Północnokoreański program nuklearny jest od dawna przedmiotem zaciętych sporów w łonie południowo- koreańskiej lewicy. Wielu lewicowców z Korei Południowej używa w nich niestosownych i nieadekwatnych argumentów. Propółnocnokoreańscy staliniści bronią programu nuklearnego jako nieuchronnego narzędzia samoobrony „socjalistycznego” kraju przed amerykańskim imperializmem. Z drugiej strony wielu pacyfistów popada w stawianie znaku równości pomiędzy USA i Koreą Północną. A niektórzy reformistyczni socjaliści posuwają się do krytykowania Korei Północnej bardziej niż z Stanów Zjedno- czonych. To wszystko sprawia, że trudno jest osiągnąć jedność w ruchu przeciwko systemowi THAAD.

Solidarność Pracownicza uważa, że lewicowi południowi Koreańczycy powinni skupić się na opozycji wobec amerykańskiego imperializmu i polityki zagranicznej rządu Muna. Nie powinniśmy jednak popierać północnokoreańskiej broni nuklearnej jako narzędzia w antyimperialistycznych zmaganiach.

Pokój nie zostanie osiągnięty poprzez negocjacje pomiędzy mocarstwami imperialistycznymi i władcami obydwu Korei. Solidarność Pracownicza uważa, że należy mówić jasno, iż głównym winowajcą jest tutaj imperializm. Budowa antyimperialistycznego, antykapi- talistycznego ruchu klasy pracującej jest jedyną drogą do rozwinięcia naszej walki.

Wywiad z brytyjskiego tygodnika Socialist Worker tłumaczył Jacek Szymański

Tags:

Category: Gazeta - październik 2017

Comments are closed.