baner.pracdem.stary

Ruch Sprawiedliwości Społecznej – Szansa na nową lewicę

| 1 lutego 2014
14.01.14 Szczecin. Związkowcy pikietują Urząd Wojewódzki  (patrz s.9)

14.01.14 Szczecin. Związkowcy pikietują Urząd Wojewódzki
(patrz s.9)

Nowa lewicowa partia pod nazwą Ruchu Sprawiedliwości Społecznej ma powstać na początku maja. Rozpoczęły się już gorące przygotowania do tego, jakże potrzebnego, wydarzenia.

Potrzebujemy w Polsce siły politycznej dla ludzi, którzy rozumieją, że Miller i Palikot nie stanowią żadnej alternatywy dla POPiS-u. Wygląda na to, że inicjatywa tworzenia tej partii wzbudziła już spore, chociaż jeszcze nie masowe, zainteresowanie w całym kraju.

Fundamentem nowej partii jest Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej, której najbardziej znanymi przedstawicielami są Piotr Ikonowicz i Agata Nosal-Ikonowicz. W ostatnich latach KSS dokonał żmudnej pracy doradzając niezamożnym lokatorom, często organizując blokady eksmisji.

Uwięzienie Ikonowicza w areszcie pod koniec zeszłego roku za incydent związany z obroną eksmitowanych przed laty oburzyło wielu osób – tym bardziej, że z incydentem Ikonowicz nie miał nic wspólnego. KSS, jak i sam Ikonowicz, używali sprawy aresztu, by nadać rozgłos walce z eksmisjami, za co byli słusznie docenieni przez wszystkich chcących walczyć z nędzą i wyzyskiem. Nic dziwnego więc, że partia nosi nazwę zbliżoną do KSS.

Jaka to będzie partia?

RSS ma być partią otwartą na wielonurtowość. W Pracowniczej Demokracji chętnie włączamy się więc w jej budowanie. Wydarzenia na Ukrainie pokazują, jak potrzebna jest lewica – podczas obecnych protestów dominuje tam polityka centroprawicowych neoliberałów i, co groźniejsze, rosną w siłę faszyści.

Jeśli ocenić dominujące poglądy w nowym ugrupowaniu można je nazwać ideami lewicowego reformizmu.

Nie jest to żadna obelga wzięta z czasów PRL. Mówiąc “lewicowy reformizm” mamy na myśli strategię polityczną, która widzi w państwie neutralne narzędzie do wykorzystania przez odpowiednią siłę polityczną, w celu poprawy losu niezamożnej większości społeczeństwa.

W Pracowniczej Demokracji widzimy tę sprawę inaczej. Naszym zdaniem państwo jest zakorzenione w stosunkach wyzysku między kapitalistami i pracownikami.

Walka przeciw wyzyskowi jest więc także walką z szefami państwa, czyli obecnym rządem i kolejnymi rządami. Nazywamy się rewolucyjnymi socjalistami, ponieważ uważamy, że kapitalistyczne państwo musi zostać zastąpione przez oddolne ciała pracowniczej demokracji. Początki takiej alternatywy wobec dyktatury kapitału powstawały wielokrotnie w ostatnich ponad stu latach w okresach, kiedy następował masowy bunt pracowniczy (np. od rad robotniczych rewolucji 1905 r. po Międzyzakładowe Komitety Strajkowe w Polsce w latach 1980-81).

Oczywiście na razie nie widać nawet zbliżonego do takich rozmiarów ruchu pracowniczego. Co więc oznacza rewolucyjna postawa w dzisiejszych warunkach? Otóż w każdej kampanii i walce podkreślamy, że najważniejsza jest niezależność ruchu od kapitalistów i ich państwa, jak i że trzeba próbować łączyć dany protest z zorganizowanymi pracownikami nawet wtedy, kiedy jest niski poziom walki strajkowej.

Warto tu podkreślić dwie rzeczy.

Po pierwsze, dla Pracowniczej Demokracji niezależność ruchu nie oznacza, że nie można kandydować w wyborach do parlamentu, ale że walka na zewnątrz parlamentu jest najważniejsza – w parlamencie można co najwyżej wspomóc tej walce. To samo dotyczy wyborów na każdym szczeblu państwa.

Po drugie, nasze poglądy na temat państwa nie oznaczają, że prywatyzacja jest nam obojętna. Łączy się ona ze zwolnieniami, gorszymi usługami oraz niszczeniem systemów ochrony zdrowia, oświaty czy transportu. Dlatego stanowczo przeciwstawiamy się prywatyzacji.

Jedność w walce

Wiemy, że większość zwolenników budowy Ruch Sprawiedliwości Społecznej (na razie) nie zgadza się z ogólną strategią Pracowniczej Demokracji. Tym co nas łączy jest determinacja w podjęciu walki z nędzą i niesprawiedliwością. Mamy to wspólne, że chcemy wywalczyć korzystne zmiany społeczne tu i teraz – prawdziwe reformy, nie neoliberalne antyreformy.

W Pracowniczej Demokracji uważamy, że w walce o takie zmiany ludzie nabierają większej pewności siebie i otwierają się na możliwość głębszych zmian.

Podczas naszych działań możemy, i powinniśmy, spierać się co do najskuteczniejszych metod prowadzenia tej walki.

Jak ostatnio trafnie napisał Piotr Ikonowicz na facebooku:

Wyartykułowanie powszechnie zrozumiałego i akceptowanego programu społeczno-gospodarczego wymaga czasu, dyskusji, skupienia,” dodając: “O pryncypia trzeba się kłócić do ostatniego tchu i argumentu. Bo klajstrowanie różnic i budowa ruchu amorficznego kończy się tym, co widać było choćby na przykładzie Samoobrony.”

Walka z dyskryminacją

Już teraz trwają zażarte argumenty wśród zwolenników RSS, często w internecie. I bardzo dobrze!

Jeden z argumentów dotyczy tzw. kwestii obyczajowych. Niektórzy twierdzą, że trzeba trzymać się spraw ekonomicznych oraz, że nie można zbyt głośno podnosić kwestii dyskryminacji kobiet czy gejów i lesbijek lub jasno przeciwstawić się idiotyzmom na temat “gender” w obawie, że może to zniechęcić potencjalnych zwolenników RSS. Nie jest to dobre ujęcie sprawy.

Tzw. kwestie obyczajowe są wykorzystywane przez prawicę – szczególnie skrajną prawicę – w podobny sposób, jak rasizm i nacjonalizm. Ci, którzy szukają mitycznego Żyda jako winnego za nasze ekonomiczne problemy, zwykle nie cierpią także gejów i propagują poddańczą rolę kobiet.

Broń pod nazwą “dziel i rządź” jest najpotężniejszą w arsenale panujących, inaczej nie byłoby możliwe, żeby mniejszość superbogatych rządziła resztą społeczeństwa. Ludzie władzy czują do nas pogardę i chcą byśmy zarazili się tą pogardą w stosunku do innych, którzy jak my, należą do niezamożnej większości.

Na demonstracjach często się słyszy wspaniałe hasło “solidarność naszą bronią”. Żeby nie było to pustym hasłem musimy być solidarni ze wszystkimi uciskanymi i dyskryminowanymi.

Budujmy RSS

Pojawienie się RSS – wielonurtowej partii autentycznie lewicowej na polskiej scenie politycznej – może rozpocząć proces zakończenia dominacji POPiS-u.

Pseudolewica Millera i Palikota tego nie zrobi, ponieważ ma za dużo wspólnego z prawicą.

Jeśli uda się zbudować silny Ruch Sprawiedliwości Społecznej, w ramach którego istnieć będzie silny nurt Pracowniczej Demokracji, przyczynimy się do przywrócenia nadziei, że walka o przyszłość może być skuteczna.

Andrzej  Żebrowski

Strona internetowa: rss.org.pl

 ——————————————————————

Zasady działania

W ramach dyskusji o tym, jak ma wyglądać Ruch Sprawiedliwości Społecznej, proponujemy 10 podstawowych zasad działania.

* Bezpieczeństwo socjalne.

* Silne związki zawodowe, rozszerzanie praw pracowniczych, sprzeciw wobec zwolnień, skracanie czasu pracy – bycie głosem politycznym świata pracy.

* Zahamowanie prywatyzacji i reprywatyzacji. Walka z bezrobociem poprzez inwestycje publiczne w cele społeczne.

* Publiczne budownictwo mieszkaniowe. Zakaz eksmisji na bruk.

* Publiczna, bezpłatna, nielimitowana edukacja i ochrona zdrowia.

* Sprzeciw wobec bogactwa oligarchów i rozwarstwienia społecznego. Opodatkowanie bogatych.

* Zwalczanie podziałów wśród pracowników i ludzi ubogich – dyskryminacji ze względu na płeć, kolor skóry, pochodzenie, wyznanie i orientację seksualną.

* Wspieranie zrównoważonego rozwoju chroniącego środowisko przyrodnicze.

* Zwalczanie militaryzmu. Brak zgody na udział w wojnach napastniczych i marnotrawstwo wydatków na zbrojenia.

* Solidarność międzynarodowa w walce przeciw wyzyskowi i dyskryminacji.

———————————————————————–

Zaznacz w Twoim kalendarzu!

W dniu 1 maja2014 odbędzie się wielki Marsz Sprawiedliwości Społecznej.

Z każdego regionu ma przyjechać do Warszawy przynajmniej jeden autokar (ok. 50 osób) z działaczami RSS.

Po Marszu Sprawiedliwości odbędzie się “fiesta” z okazji Święta Pracy. Będą koncerty, śpiewy, tańce i swawole.

Kongres Założycielski RSS odbędzie się w Warszawie, 2 maja 2014.Uczestnicy obchodów 1-majowych przenocują w Warszawie, aby następnego dnia wziąć udział w obradach.

Category: Gazeta - luty 2014

Comments are closed.